One-shot

1 0 0

1943' Warszawa

Metalowi żołnierze

Pełni chwały, charyzmy..

Pomarli

Bez pogrzebu godnego

Bez przyczyny odkrytej

Samozwańczy dusiciele kłamstw nie zdradzili

Wyrazy współczucia złożyli

I tyle tu byli.

By szloch mateczki zagłuszyć

Szum serca zdusić.

A my cóż w ten czas mamy zrobić.

Śmierć od nieznajomego przyjął.

I podpłynął

Do śmierci

Krok bliżej.

Tam bombowce , czołgi zobaczył.

A strach w gardle zgasił.

By tęsknotę zabić..

Teraz leży w metalowej trumnie

Łzy rzewne tłumi dumnie.

Mateczki

Dziatek

Szloch okrutny

On umarł

Nie powróci.

Polska z nim nie wróci.

Porzuci

Porzuci

Porzuci

Za wolną Polskę

Oddaleś się żołnierzyku i cóż ci z chwały, już zardzewiałych medali...

  

Tylko smutek

Rozczarowania skutek

Żem tyś dla Polski oddał się

Do czarnej damy półgębpkiem uśmiechnął się.

Pognał żeś w jej kościste ramiona

Ona opatulila i w otchłań zgarnęła

Twojej bliskosci zbutwiałej zapragnęła

Zdusiła twą dume

Ukryła pod trumne

Tylko margaretki

Śnieżne baletki

Zatanczyły wdzięcznie

Nad grobem uklekly grzecznie

I zamilkły

Dla twych szeregów tajemnice przedwieczne.

Już nie powrócą oficerki waleczne...

..A ty tajemnice zachowasz bezbieczne

Do grobu schowasz

Lilije białą zachowasz

Do duszy poranionej przez strzały

Wrogich oddziałów Hitlera

Wierzących w dobroć führer'a

I wyszlochasz wtedy

Za Polske ..

Z kpiącym usmieszkiem zamkniesz ślepia

Gdy reszta oddzialu rozkazu wyczeka

Odwrót

Powrócą żołnierze marni z tobą na noszach od krwi szkarlatnych.

Ostatnich twych oddechów nie ziścili

Tylko

Powrócili do dzieci gdyż się stesknili

Zapomnieli o metalowym ich kamracie

Oddali go swemu drugiemu Tacie.





To moja pierwsza praca na wattpadzie napisana pod wpływem chwili.Nie jest to arcydzieło ale pewien krok w moim pisaniu.Możliwe że zrobię z niej kilka części o tej tematyce.

Metalowy ŻołnierzykuWhere stories live. Discover now