{10} chat dziesiąty

936 163 457

Luźniejszy rozdział inspirowany shotem astarte_a 

•            *               ☆         •
    ✧   .           °            *               ☆
°                     •  
             •     *           ✧        °
    ✩  °           .               •               *
Użytkownik Tony Stark utworzył/a chat z użytkownikiem Peter Parker.

Tony Stark: Słuchaj młody, może mi przypomnisz co Ci mówiłem, bo chyba mam demencję.

Peter Parker: "Podaj mi whisky bo nie wytrzymam dłużej z tą bandą ograniczonych umysłowo idiotów?"

Tony Stark: Nie to.

Peter Parker: "Nie słuchaj Rogersa bo pieprzy jak potłuczony"?

Tony Stark: To prawda ale wciąż nie to.

Peter Parker: "Nie interesuje mnie, że mam teraz jakieś spotkanie, mam ważniejsze rzeczy do zrobienia np. udowodnienie wszystkim, że nie mają racji"?

Tony Stark: To wciąż nie to, ale fakt, te sentencje możesz sobie zapisać i powiesić nad łóżkiem.

Peter Parker: Już to zrobiłem.

Tony Stark: W każdym razie. Przypomnę Ci.

Tony Stark: UWAŻASZ. NA. SIEBIE.

Peter Parker: Nooo. Uważam. Częściowo.

Tony Stark: Zdefiniuj "częściowo"

Peter Parker: Mam plastry z Hello Kitty w razie czego

Tony Stark: Nie skomentuję tego

Peter Parker: Liczyłem na "ja pierdolę"

Tony Stark: Liczyłem na życie w spokoju.

Tony Stark: Lub śmierć. Niestety nikt nie jest tak łaskawy, aby mnie dobić.

Peter Parker: Ale ciocia Nat powiedziała, że bez treningów nie mogę się z wami bawić bo to niebezpieczne

Tony Stark: CiOcIA NaT.

Peter Parker: Pozwoliła mi tak na siebie mówić ^^

Tony Stark: Ja nie o tym. Wytłumacz mi jakim cudem twoja "CiOcIA NaT" dała ci taki wycisk że ledwo żyjesz.

Peter Parker: No, nie do końca. Trenowałem z Panem Barnesem.

Tony Stark: ŻE CO ROBIŁEŚ?

Użytkownik Tony Stark dodał do chatu użytkownika Natasha Romanoff

Tony Stark: TŁUMACZ SIĘ.

Natasha Romanoff: Nie dramatyzuj. I boże, wcale nie wystraszyłam tych dzieciaków tak bardzo. Powiedziałam tylko że jak tkną Petera to ich zabiję, ale nawet nie wyciągnęłam broni, więc to się prawie nie liczy.

Tony Stark: CO.

Tony Stark: Wracając.

Tony Stark: CZY TY GO CHCESZ WYKOŃCZYĆ?

Natasha Romanoff: Nie, że coś, ale czy to ja biorę dzieciaka do Avengers? Jak chcesz go gdzieś puścić bez treningów?

Tony Stark: CZY TY WIDZIAŁAŚ JAK ON WYGLĄDA?

Natasha Romanoff: Uspokój się. Dostał watę cukrową.

Tony Stark: ON MÓGŁ GO ZABIĆ A TY TU WYJEŻDŻASZ Z WATĄ.

Natasha Romanoff: Nie doceniasz Peterka. Barnes ma setkę, jest czasem opóźniony. Na przykład gdy 10 raz muszę mu powiedzieć żeby nie zostawiał skarpetek na podłodze.

Tony Stark: Grozisz mu bronią?

Natasha Romanoff: Ja nie. Steve tak.

Tony Stark: Nie kłam. Steve nawet by na niego nie krzyknął.

Natasha Romanoff: No okay, może to ja.

Peter Parker: Ale wszystko jest w porządku. Żyję.

Peter Parker: Jeszcze.

Tony Stark: Swoją drogą dlaczego spędzasz tyle czasu z nimi?

Peter Parker: Oglądają ze mną gwiezdne wojny a pan Barnes pozwala mi przyklejać magnesy do jego ręki. I dostaję frytki.

Peter Parker: I ciocia pozwala mi malować po tarczy.

Tony Stark: Ale że tej tarczy o której myślę?

Natasha Romanoff: Widziałeś kiedyś tarczę Kapitana Ameryki z radziecką gwiazdą? Nie? A my tak.

Tony Stark: Jakim cudem wy nadal żyjecie?

Natasha Romanoff: Każdy ma swoje tajemnice.

Tony Stark: Jak wiadomo jestem bardzo poważnym człowiekiem ale następnym razem weźcie mnie ze sobą.

Natasha Romanoff: Dojrzałość i te sprawy.

Tony Stark: Dojrzałość to moje trzecie imię.

Natasha Romanoff: Myślałam, że trzecie to "spierdalaj"

Tony Stark: Jeszcze nie zdecydowałem.

•            *               ☆         •
    ✧   .           °            *               ☆
°                     •  
             •     *           ✧        °
    ✩  °           .               •               *

 𝐌𝐚𝐫𝐯𝐞𝐥 ✧ 𝐎𝐮𝐫 𝐰𝐚𝐫𝐬 | Social MediaWhere stories live. Discover now