Zoe POV

Obudziłam z wielkim bólem głowy.

Moje serce prawie wyskoczyło kiedy otwarłam oczy, a na krawędzi mojego łóżka siedział Zayn,

- Jesteś taka urocza kiedy śpisz. Wiesz o tym prawda?- Uśmiechnął się. Jego włosy nie są ułożone, ale seksownie opadają na jego czoło.

Usiadłam i zaczęłam się rozglądać masując swoją skroń. Zdecydowanie nie jestem w moim łóżku, a to zdecydowanie nie jest mój pokój. Jestem w pokoju Zayna.

Pokój jest duży i urządzony jak pokój zwykłego nastolatka. Ma szafę, jakieś biurko i kilka innych mebli wraz z wielkim płaskim telewizorem. Mogę też zobaczyć wielką kolekcję płyt i odtwarzacz CD, na ścianie jest jakieś graffiti. Wszystko mi tu przypomina Zayna.

-Dlaczego jestem w twoim łóżku?- Zapytałam, mrużąc oczy przez strumienie światła wpadające przez okno. Próbuję sobie coś przypomnieć. Zauważyłam, że jestem boso i wciąż mam na sobie sukienkę. Nie zrobiliśmy nic. Mogę odetchnąć z ulgą?

- Nie martw się spałem na kanapie.- .

Zaczął się śmiać.

-To jest śmieszne, bo obiecałem Liamowi, że nie zabiorę cię do mojego łóżka, ale wygląda na to, że tu jesteś.- Nadal nie odpowiedział na moje pytanie.

Patrzę się na niego śmiertelnie poważnie, moja głowa nadal pulsuje. Nie jestem w nastroju do żartów. Przestał się śmiać.

- Nie pamiętasz nic?- Wydarzenia z ostatniej nocy wciąż są dla mnie zagadką. Pamiętam tylko początek imprezy. Kręci mi się w głowie. - Masz kaca, nie powinnaś tak dużo pić.-

-Co z moimi rodzicami?- Zapytałam. Nie zadzwoniłam do nich, że nie będzie mnie całą noc?!

Jeśli zobaczyliby mnie jak wyglądam nie wypuścili by mnie już nigdy. - O boże będę mieć przechlapane?-

-Użyłem twojego telefonu i powiedziałem, że zostajesz u Tamiry.-

- Tamara.- Poprawiłam go.- Ale dzięki.- Jestem mu wdzięczna, bo naprawdę nie chciałam się pokazać pijana w domu.

Wyciągnął rękę i położył na moim czole, marszcząc brwi. Zauważyłam, że jest nie ogolony, a jego zarost jest bardziej widoczny niż zwykle.

-Boli cię głowa?- Kiwnęłam głową, a on wyszedł zostawiając mnie samą w jego łóżku.

Kiedy Zayn zeszedł po schodach, wstałam z łóżka aby rozejrzeć się po jego pokoju. Podeszłam do szafki z jego kolekcją płyt CD. Ma on naprawdę sporo starych klasyków pop i R&B. Spojrzałam się w jego olbrzymie lustro. Zdziwiłam się, bo jaki facet ma takie duże lustro w pokoju.

Wyglądałam na zmęczoną, ale o dziwno mój make-up nie był rozmazany.

Rozglądałam się po jego pokój wzrokiem na komodzie zobaczyłam masę produktów do włosów, różne ładowarki, kilka paczek otwartych i nierozpoczynany papierosów. Nie zauważyłam żadnych zdjęć rodzinnych, ani osobistych.

Jedna z szuflad jest lekko otwarta, a ja nie mogę się powstrzymać aby tam nie zerknąć. Zobaczyłam dwie bluzy, spodnie dresowe, które są staranie złożone. Czego ja się się spodziewałam? Prezerwatyw?

Usiadłam z powrotem na łóżku kiedy usłyszałam zbliżającego się Zayna, który się o mnie strasznie troszczy przyniósł mi szklankę wody i dwie tabletki. Kiedy zamknął za sobą drzwi usiadł obok mnie.

-Masz.- Powiedział dając mi tabletki, które mam nadzieję pomogą i przestanie mnie boleć głowa.

-Oh i masz.- Podał mi mój telefon.

Mam 3 nieodebrane wiadomości od Harrego, 1 od Tamary 1 od Kayly. Jest już trzynasta.

-Twoi rodzice wiedzą, że tu jestem? Spałeś na kanapie.- Zapytałam Zayna, bo troszeczkę się martwiłam, że jego rodzice mogą powiedzieć moim.

-Nie powiedziałem mamie, że nie wiem jak się tam znalazłem.- Powiedział łagodnym tonem.

Myślę, że jego rodzice się rozwiedli. To znaczy spotykałam tylko jego mamę i brata, nigdy ojca. Nawet o nim nie wspominał.

Chciałam go oto zapytać, ale kiedy usłyszeliśmy czyjeś kroki zbliżające się do drzwi zaczęła panować napięta sytuacja, a Zayn spojrzał nerwowo w stronę drzwi.

- Obawiam się, że musisz się zaraz iść jeśli nie chcesz być przyłapana.- Szepnął.

Kiwnęłam głową i w milczeniu czekałam, aż kroki ucichną.

Włożyłam telefon do torebki, a pasek z moich szpilek owinęłam na palcu i poszłam boso w stronę drzwi.

Zayn trzyma mnie za dolną część pleców, patrząc się na korytarz, kierując nas w dół po schodach.

Na szczęście mama Zayna- lub Trisha- jest w ogrodzie, więc łatwo mogą wyjść i nie dać się złapać. Zayn się zaśmiał i pocałował mnie w czoło, a potem mnie wypuścił.

Wyciągam moje klucze i otworzyłam drzwi bez robienia najmniejszego hałasu. Udało mi się pójść na górę i szybko przebrałam się w koszulkę i spodnie dresowe.

Kiedy zeszła na dół znalazłam moją rodzinę jedzącą w salonie lunch i dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, jak bardzo jestem głodna.

_____________

Dziękuję za tyle komentarzy i głosów kocham was za to <3 Za niedługo będzie 5k odzczytu :)

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!