**

-Jestem na ciebie wściekły.- Powiedział Liama po krótkiej chwili ciszy nawet na mnie nie patrząc.

-Wiem, Jest mi naprawdę przykro nie powinienem tego robić.- Zauważyłem, że jego prawy policzek jest lekko fioletowy, a moja rękę wciąż mnie boli.

-Nie chodzi tylko o to Zayn.- Odpowiedział mi. Zdaję sobie sprawę, że mówi o naszej nieudanej przyjaźni i i czuję się dziwnie. Tęsknię za nim.

-Wiem ,ale jej naprawdę nie chcę jej wykorzystać Liam.- Zamknęliśmy oczy ponieważ żaden z nas nie chciał się na siebie patrzeć.

-Więc co ty tu z nią robisz?-

Co ja tutaj z nią robię?

-Nie wiem.- Wzruszyłem ramionami. - chyba ją lubię.- zachichotałem, a on się uśmiechnął.

-Chcesz mi powiedzieć, że nie zamierzasz zabierać jej do łóżka?- Patrzył się na mnie, czy on myśli, że jestem takim typem człowieka.. Nie żeby się mylił...

Uśmiechnąłem się. - Nie Liam zamierzam ją odwieść do domu i odprowadzić do drzwi jak prawdziwy gentleman.-

Zatrzymałem się.

-Pomyślałem, że to będzie taki dodatek.- Zażartowałem, a on uśmiechnął się, przewrócił oczami i uderzył mnie w ramie. Więc miedzy nami jest już dobrze.

-Zayn Malik zakochany ?- Tym razem to ja przewróciłem oczami.

- Tak.- Powiedziałem z sarkazmem.

***

Zoe POV

Nie, to nie tak, nie rozumiesz, Niall.- On tylko kręcił głową i brał łyk piwa. Wręczając mi kubek, który wzięłam.

-Co? On próbował czegoś? Jak...- brzmi trochę podejrzanie, ale on się o mnie martwi.

-Nie! Niall, on jest dla mnie miły.- Zapewniłam go, ale jego niebieskie oczy nie uwierzyły mi.

- Cóż mówisz, że nawet nie próbował... pocałować cię?

Przewróciłam oczami i powiedziałam mu, że raz mnie pocałował. Co było prawdą,a on wyglądał na trochę bardziej zrelaksowanego.

-Naprawdę Niall nie jesteś na mnie zły?- wzięłam łyk mojego piwa, a on kiwnął głową i zrobił to samo.

Uścisnął mnie i szepnął mi do ucha.- Myślę,że Liam się też do tego przyczynił. - Uśmiechnęłam się kiedy poczułam, że Zayn mnie dotyka i nie chce wziąć piwa od Zayna.

-Um nie. Nie piję dzisiaj.- wymamrotał Zayn. Niall tylko wzruszył rękami i zostawił nas samych.

- To jest lepsze.- Zapewnił mnie jego sexy głosem i pochylił się, aby ponownie mnie pocałować, a ja poczułam się jakby cały świat stanął w miejscu i byliśmy tylko my.



**

Nie spędziliśmy sami zbyt dużo czasu ponieważ zostaliśmy okrążeni przez jakiś pijanych ludzi. Dwoje jest tak pijanych, że ledwo stają na nogach.

Czuję się nieswojo i próbuję się ukryć w ramionach Zayna. Jestem teraz pewna, że mogę już tańczyć.

-Hej. Kurwa Malik co tu robisz?- Poczułam, że serce Zayna bije szybciej, a jego mięśnie się napinają.

- To jest twoja dziewczyna? Słodka.- Zaczęli się śmiać, a on zignorował, że nazwali mnie jego dziewczyną spojrzałam w oczy Zayna. Są one małe i pełne złości, a jego szczęka się wygięła. Przypomina tykającą bombę. Nigdy go takiego nie widziałam. Trochę mnie przeraża.

Próbowałam wyrwać się z jego uścisku, ale on był dla mnie zasilany.

-Zayn jest dobrze.- Próbowałam zrobić wszystko, żeby na mnie spojrzał. Proszę nie bądź zły. Poprosiłam cicho.

W końcu spojrzał na mnie.

Jeden z chłopaków podszedł do Zayna i zamierzył mu cios w nos, co sprawiło,że jego głowa obróciła się, a krew zaczęła spływać na podłogę tworząc kałużę czerwonej cieczy, Zayn oddycha głęboka i biorąc moją rękę.

Słyszałam jak coś do nas krzyczeli, ale nie słyszałam co. Na pewno to nie było nic miłego. Nie sądzę, żeby ci ludzie byli przyjaciółmi Nialla.

-Wszystko okej ?- Zapytałam kiedy Zayn próbował zatrzymać krwawienie z nosa, jego ręką.

-Tak, w porządku.- Wzruszył ramionami. Nie wyglądał na wściekłego.

-Chodźmy znaleźć jakiś papier toaletowy.- Zasugerowałam i poszliśmy na górę idąc ramie w ramie, aby znaleźć łazienkę.

Zayn nadal powstrzymywał krwawienie swoją ręką idąc przez wielki ciemny korytarz. Muzyka wciąż była głośna i odbijała się przez echo.

Zyan szedł tuż obok mnie i otworzył dla nas drzwi, myśląc, że tam jest łazienka, ale nie było. Była to mała sypialnia zgaszonym światłem gdzie kobieta i mężczyzna uprawiali seks na łóżku, a kiedy dziewczyna zobaczyła Zayna zakryła swoje niewidoczne piersi.

Zayn śmiał się potrząsł głową i ponownie zamknął drzwi, odwracając się do mnie z podniesioną brwią, zadowolony z siebie.

Za następnymi drzwiami była pusta sypialnia, zamknął ją szybko. Kiedy w końcu znaleźliśmy łazienkę zamknął za nami drzwi i wziął papier toaletowy aby zatamował krwawienie z nosa, a potem przemył się wodą.

-Przepraszam znowu.- Zaczął się śmiać.

______________

Jeśli się podobało doceń mój wysiłek włożony w tłumaczenie zostaw gwiazdkę lub skomentuj :)
Dziękuję bardzo zapraszam do dalszego czytania :*

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!