59

501 121 18

- Dzisiaj wieczorem są uliczne pokazy niedaleko plaży — powiedział Jimin, wychylając się zza gazety.

- Super! — zawołał Jungkook i od razu podbiegł do niego, żeby wetknąć nos w magazyn. 

- Jakie konkretnie pokazy? — zainteresował się Seokjin, odkładając telefon na stół.

Od rana chłopcy nie mieli ochoty nigdzie się ruszać przez ten upał. To miał być jeden z najcieplejszych dni lata, dlatego zdziwiło ich, że Yoongi i Hoseok koniecznie chcieli wyjść akurat tego dnia na miasto. Na ich towarzystwo nie mieli co liczyć, przynajmniej nie przed piętnastą.

- Standardowo tancerze — odpowiedział Park, podnosząc się z fotela. 

- Oprócz tancerzy będą też na przykład aktorzy — wyczytał Jungkook, zwracając uwagę układającego do tej pory domki z kart Taehyunga.

- Aktorzy!?

- Mhm — potwierdził Jimin. — zazwyczaj wystawiają jakieś krótkie przedstawienia. Są też na przykład muzycy albo żonglerzy, no wiecie, takie atrakcje. Ludzie, którzy jeżdżą latem po całym wybrzeżu.

- Będą klauny? — wtrącił się Namjoon.

Jimin zaśmiał się.

- Klauny? Nie przypominam sobie.

- To dobrze.

- Boisz się klaunów? 

- Nie — odparł krótko. — ale sprawiają, że czuję się nieswojo.

- Pff, czyli się boisz! — stwierdził Jin.

- Wcale nie!

- Wcale tak!

- Nie wierzę, że wy jesteście tutaj najstarsi — oznajmił Taehyung, układając trzecie piętro karcianego domku.

Seokjin pokazał mu język, żeby podkreślić swoją dorosłość, a Namjoon pokręcił tylko głową.

- Myślicie, że Yoongi i Hoseok będą chcieli z nami iść? — zapytał Jungkook, przyglądając się rozpisce rozrywek, które odbędą się wieczorem. 

- Jasne, że tak. Zresztą, nawet jeśli nie będą chcieli iść, to ja ich zaciągnę. Przyjechaliśmy tu razem, a oni ostatnio od nas uciekają — stwierdził najstarszy.

- Mogą być zmęczeni po tym łażeniu po mieście w tym upale — powiedział Jimin, wzruszając ramionami.

- Dwa typy ludzi — mruknął pod nosem Tae, wytykając język w skupieniu. — Namjoon, błagam, nie chuchaj w stronę mojego karcianego królestwa.

- Ja myślę, że chętnie się z nami przejdą — powiedział Joon, ignorując uwagę Taehyunga.

Jungkook pokiwał głową i rzucił się na łóżko Yoongiego, które nie było tak pięknie pościelone, jak to Hoseoka, więc można było się na nim bezpiecznie wiercić.

✧✧✧

- Pójdziesz tam i wszystko załatwisz, wszystko mu powiesz i będziesz miał z głowy — mamrotał Yoongi pod nosem, odgarniając włosy z czoła, tylko po to, żeby po chwili znów je nimi zakryć i tak w kółko od kilku minut. 

Chodziło mu o to, żeby nie wyglądać zbyt elegancko, bo nie chciał, żeby Minjae pomyślał, że się dla niego stara, ale nie chciał też iść w pogniecionej koszulce i potarganych włosach, bo to byłaby lekka przesada. Swoją drogą, zastanawiał się, jak będzie wyglądał jego przyjaciel z dzieciństwa. Zależy mu? Jak w ogóle traktuje to wyjście? Na pewno przyjdzie sam? W końcu nie do końca to ustalili. 

- Yoongi? 

Min wyprostował się na dźwięk swojego imienia. To Hoseok, brzmiał, jakby miał policzek przyciśnięty do drzwi. 

- Chłopcy już sobie poszli i nudzi mi się. 

Yoongi zaśmiał się pod nosem, poprawił włosy ostatni raz i otworzył drzwi do łazienki, za którymi stał Jung. Młodszy natychmiast uśmiechnął się na widok Mina, w jego oczach pojawiły się te iskierki, dające do zrozumienia, że jest podekscytowany. 

- Mogłeś iść z nimi na ten festiwal — powiedział chłopak, drapiąc się po karku. Było mu głupio, że przez niego Hoseok chce odpuścić taką zabawę. 

Wyższy machnął tylko ręką i złapał Mina za nadgarstki. 

- Wyglądasz super! I nie przejmuj się festiwalem. Obiecałem Ci przecież, że będę w pobliżu, to będę. Może zdążymy jeszcze zobaczyć jakieś występy po twoim spotkaniu. 

- No tak. Jungkook pewnie się ucieszy. Wyglądał, jakby był naprawdę zawiedziony, że nie pójdziesz.

- Raczej, że nie pójdziemy — poprawił go Jung.

- Może.

- Hej! — Hoseok potrząsnął lekko nadgarstkami chłopaka, w taki sposób, żeby lekko się zakołysał. 

To chyba miało sprawić, że się uśmiechnie i zadziałało. 

- O to mi chodziło! To idziemy? 

Min spojrzał Hoseokowi w oczy i pokiwał głową. 

- Idziemy — oznajmił, splatając ich palce. 

• an
cóż wam mogę powiedzieć. Kiedy się słucha takiego masterpiece jakim jest Map of the Soul: Persona, to człowiekowi aż chce się tworzyć huh także stream Boy With Love czytając Starry Night moi drodzy (chociaż może bardziej by pasowało Jamais Vu do tego rozdziału, sama nie wiem, może wy mi powiedzcie) 

• starry night 2 • ʸᵒᵒⁿˢᵉᵒᵏWhere stories live. Discover now