#17

53 3 0

Wbiegłam jak najszybciej do stadionu. Matko jedyna! Od kiedy te hieny dziennikarskie tak się interesują się sportowcami? Ja rozumiem pojawiać się na jakiś konferencjach, imprezach lub umówić się na jakiś wywiad ale gonić mnie przez pół miasta? To już jest przesada!

- Hej, co Ty taka wściekła? - Lily wpadła na mnie przy wejściu do szatni.

- Ci dziennikarze doprowadzają mnie do szału! Gonili mnie przez połowę miasta.

- Serio? Czego oni mogą chcieć?

- Właśnie nie mam pojęcia.

- To może Ty się przebierz a ja sprawdzę jakiś portal plotkarski. - zaproponowała.

- Dobra. - zgodziłam się.

- Bingo! Sama zobacz co napisali. - pokazała mi artykuł na telefonie.

Caroline Ebeling pojawiła się na imprezie w towarzystwie Vincenta Wagnera. 

Wczoraj odbyła się impreza rozpoczynająca sezon biegów przełajowych. Pierwsze półtorej godziny zostało przeznaczone na wywiady i pozowanie do zdjęć na tzw. ściankach. Największe zainteresowanie niewątpliwie wzbudziła Caroline Ebeling, która na imprezie pojawiła się wraz z Vincentem Wagnerem. Przypominamy, że Vincent Wagner od ponad dwóch lat jest w związku z brytyjską modelką Danielle Wright. Mimo iż zarówno Vincent jak i Caroline dementują plotki o swoim rzekomym związku to trzeba przyznać, że byłaby z nich piękna para. Co o tym sądzicie? Czy za jakiś czas będziemy mieli kolejną sportową parę?

Matko! Już mam dosyć. Nie sądziłam, że dziennikarze będą aż tak wchodzić z butami w moje życie. Przebrałam się, spięłam włosy i weszłam na stadion. Męska drużyna kończyła trening.

- Ciebie też gonili? - Vincent zapytał mnie szybko, bo musiał lecieć do szatni.

- Tak. Obyś nie miał problemów z Danielle przez ten artykuł.

- I Ty z Wellingerem! - odkrzyknął wchodząc do szatni. 

Zaraz, co? O czym on gada?

- Lin, czy ja o czymś nie wiem? - Lily spojrzała na mnie podejrzliwym wzrokiem.

- O co Wam chodzi?

- Dobra, zapytam wprost. Jesteś z Wellingerem?

- Oszalałaś?! Oczywiście, że nie.

- Szkoda, gdybyś Ty widziała jak on na Ciebie patrzy.

- Skąd Ty to wiesz? - założyłam ręce na piersi.

- Przecież on jest zakochany w Tobie po uszy od tylu lat. Jak Ty możesz tego nie widzieć?

- Dziewczyny, przestaniecie w końcu rozmawiać? - trener, który pojawił się ni stąd ni zowąd okrzyczał Nas.

- Jasne, panie trenerze. - odpowiedziałam trenerowi.

- Pogadamy po treningu. - Lily szepnęła do mnie a potem już obydwie słuchałyśmy trenera.

Trzy godziny później przebierałyśmy się w szatni.

- Lin, podrzucę Cię do domu, żebyś uniknęła ataku paparazzi.

- Dzięki wielkie, Lily. Zgaduję, że chcesz dokończyć temat.

- Bingo!

Wyszłyśmy z szatni. Nagle zadzwonił telefon.

- Cześć Linuś.

- Cześć Andi. Wracam właśnie z treningu z Lily. Stało się coś?

- Nie, nic. Chciałem pogadać ale jak jesteś z kimś to pogadamy później.

- Dobra, to coś poważnego? - przestraszyłam się i to nie na żarty.

- Nie, chyba nie.

- Andi, wszystko w porządku?

- Tak, tak. Zadzwoń jak będziesz miała czas. Pa!

Rozłączył się. Jakiś dziwny głos miał. Aż się boję tego o czym chce pogadać.

- Andreas dzwonił? - Lily jak zwykle ciekawa.

- Tak. Codziennie dzwoni.

- Nadal uważasz, że jesteś dla Niego tylko przyjaciółką?

- Tak. Przyjaciele też dzwonią tak często.

- I gapią się na  drugą osobę jak w obrazek?

- Lily, nie mieszaj mi w głowie! Andreas to mój przyjaciel.

- A mnie się wydaje, że jest kimś więcej tylko nie chcesz się do tego przyznać.

Te słowa kompletnie zbiły mnie z tropu. Fakt, jak przypomnę sobie nasze pierwsze spotkanie po tylu latach to nie czułam nienawiści. Bardziej czułam się jakbym stała przed chłopakiem co podoba mi się od dłuższego czasu. Trzeba przyznać, że od czasów licealnych bardzo wyprzystojniał.

Dawna znajoma | Andreas WellingerWhere stories live. Discover now