The road so far

1K 142 142

Jeśli nigdy nie czytałeś/łaś wszystkich poprzednich rozdziałów, pomiń też ten z powodu spoilerów.

Jeśli przeczytałeś/łaś je niedawno, też możesz go pominąć. Ten post ma na celu odświeżenie informacji.

Kurczaki, no i jak ja mam teraz zacząć?

Przepraszam za niemal roczną nieobecność. Przepraszam za obiecywanie w komentarzach, że tak, już niedługo, już prawie... Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze został, ale jeśli jakimś cudem tak, to ten post jest dla Was.

Zapewniam, że czytałam każdy komentarz i wiadomość, a nie odpowiadałam na nie, ponieważ stale obiecywałam sobie, że zamiast robić coś na pół gwizdka, jutro wygospodaruję więcej czasu i nadrobię wszystkie zaległości. Zabierałam się też parę razy za poprawianie Buenaventury, ale cringe wybijał poza skalę i ostatecznie musiałam wyperswadowywać sobie usuwanie jej z profilu, bo akurat ktoś był w trakcie czytania... Jestem w szoku, że nowym osobom ciągle jakoś udaje się tutaj trafić.

Także no, rok 2018 był jedną gigantyczną porażką, jeśli chodzi o moje gospodarowanie czasem i pisanie samo w sobie, bo nie robiłam tego prawie w ogóle, chociaż następne 3-4 rozdziały to w jakichś 70% to, co zalegało mi w folderze od miesięcy. Teraz sądzę jednak, że może tak miało być, ponieważ mimo wszystko wciąż sporo myślałam o dalszych losach bohaterów i wpadłam na wiele pomysłów, rozwiązań znacznie ciekawszych i bardziej pasujących do fabuły (moja ulubiona wymówka, nie włączyłam Worda od trzech miesięcy, ale hej, przecież robię research!!!). Wcześniej miałam już wstępny plan, ale zastanawiałam się nad paroma scenami oraz kierunkiem, jaki powinna obrać akcja w kluczowych momentach, teraz wszystko właściwie samo się poskładało do kupy.

Jak mi brakowało pisania <3.

Postanowiłam ułożyć definicje do najważniejszych pojęć oraz stworzyć plan wydarzeń tego, co działo się od początku drugiej części, bo nie oczekuję, że po kilku miesiącach będziecie pamiętać, o co tu chodziło, ani nie będę Was namawiać do czytania Exodusu od nowa, ain't nobody got time for that. To bardziej takie punkty zaczepienia, ogólniki, z których może nie stworzycie nie wiadomo jakich teorii spiskowych, ale na pewno ułatwią zrozumienie kolejnych rozdziałów bez konieczności ponownego przebrnięcia przez pierwsze 12.

Informacje bazują na tym, co dotychczas wiadomo z opowiadania. Pominę takie oczywistości jak to, że Des jest syreną, ponieważ wtedy równie dobrze mogłabym napisać całe streszczenie zapewne długości jednego czy dwóch rozdziałów, bo nie umiem pisać treściwie (na pewno nikt tutaj jeszcze tego nie zauważył, Astro).

Jeśli macie jakieś pytania do czegokolwiek, czego nie rozumiecie, nie pamiętacie, nie wiecie, czy dobrze pamiętacie itd., chętnie odpowiem na nie w komentarzach.

Buenaventura — planetoida zalegająca pod ziemią Stanów Zjednoczonych. Trafiła na planetę, powodując wymieranie kredowe. Wyróżnia się siedem punktów, gdzie jej skupiska są największe.

Buenaventura zostaje aktywowana przez przybycie M'innamorai. Dezaktywuje się po jej śmierci. Po raz pierwszy aktywowana przez Krzysztofa Kolumba w 1492 r. poprzez przewiezienie bryły znalezionej na terenie Europy na teren obecnej Ameryki Północnej. Jest półprzeźroczystą skałą o różnych odcieniach fioletu. Cienka płytka z niej zostaje wszczepiana łowcom pod skórę w miejscu tatuażu w celu zmniejszenia negatywnych skutków kontaktu z ichorem, na który są narażeni. Używana także do wszczepień.

M'innamorai — osoba spokrewniona z Kolumbem, której przybycie na amerykański ląd powoduje aktywację Buenaventury poprzedzoną trzęsieniem ziemi, co skutkuje przemianą ludzi z ujemnym układem krwi, w tym samym wieku i tej samej płci, co M'innamorai. Zasięg jest zależny od stopnia pokrewieństwa z Kolumbem, a także ilości złóż Buenaventury w danym miejscu. Może aktywować wszystkie siedem punktów.

ExodusPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!