Rozdział 3

1 0 0

14 dni do urodzin Lily.

7 dni do ślubu Lucy i Liama. 

Tak, wszystko wskazywało na to, że parze uda się zorganizować swój ślub i wesele w ekspresowym tempie. Liam i Lucy byli już w urzędzie i dzięki temu, że jakaś para przeniosła ślub na jesień, udało im się znaleźć wolny termin na kolejny weekend. Zarówno Liam jak i Lucy byli tym wszystkim bardzo podekscytowani. Starali się właśnie sporządzić listę gości, co nie było takie łatwe, ponieważ Lily była dzisiaj wyjątkowo marudna. 

- mama ! apa ! - wołała dziewczynka.

- co się dzieję skarbie ...- Lucy wzięła dziewczynkę na ręcę. - Liam... ona chyba ma gorączkę, przynieś termometr.

- już... - Liam po chwili przyniósł termometr. Okazało się, że rzeczywiście Lily ma temperaturę. 

- no to chyba nasza księżniczka się rozchorowała.- powiedziała Lucy, podając dziewczynce syrop. Liam zrobił dla córki miejsce na kanapie, położył Lily i przykrył kocykiem. Dziewczynka po chwili zasnęła, a Liam i Lucy wrócili do swoich spraw. 

- jak jej się pogorszy, to trzeba będzie jechać do lekarza. - powiedziała Lucy. 

- tak, musi szybko wyzdrowieć, oby to nie było nic poważnego. 

- oby....

- kogo mamy na naszej liście ? 

- 1. twoja mama
2. James, Diana, Michael
3. Emma z chłopakiem
4. Sue i Harry
5. Louis
6. Niall  
Czy Louis i Niall mają dziewczyny ? 

- nie wiem, zorientuje się

- okej... ktoś jeszcze ? 

- wydaje mi się, że wszyscy najbliżsi są 

- jakby co, będziemy dopisywać- powiedziała Lucy

- moim świadkiem będzie Harry

- moją druhną będzie Emma, obiecałam jej to już lata temu. 

- tort ? 

-owocowy - powiedzieli równocześnie

- i właśnie dlatego jesteś moim ideałem- zaśmiała się Lucy. 

- to co nam jeszcze zostało do ogarnięcia ?

- miejsce na wesele, garnitur, suknia, dekoracje, zaproszenia

- zaproszenia kupimy jutro, dekoracje też- powiedział Liam- zarządzam zakupy. 

- pojutrze pojadę z Sue po suknie.

- okej, ja umówię się z Harrymi kupimy garniak, chociaż nie...zadzwonie do Nialla i zorientuje się kiedy będzie w mieście.

- dobrze... to odpal laptopa...poszukamy miejsca na wesele. 

Liam i Lucy spędzili godziny w internecie w poszukiwaniu miejsca na swoje wesele. Jednak znalezienie takiego miejsca na już okazało się niewykonalne. W końcu wykończeni odpuścili. Musieli znaleźć plan B. Nie mogli jednak zająć się tym teraz. Mieli ważniejsze rzeczy do roboty. Lily czuła się coraz gorzej i trzeba było zabrać ją do lekarza. Ponieważ było już późno i żaden lekarz nie chciał ich przyjąć, pojechali z dziewczynką prosto do szpitala. 

Lekarze zrobili dokładnie badania Lily. Okazało się, że na szczęście dziewczynce nie dolega nic poważnego. Dostała leki na obniżenie gorączki, lekarz przepisał jej antybiotyki i podano jej kroplówkę. Po kilku godzinach Lucy i Liam wrócili z córka do domu. Zmęczeni całym dniem poszli spać. 


Zacząć od nowaRead this story for FREE!