12

3.1K 155 6

Usiedliśmy razem do wspólnej kolacji. Rodzice zadawali mi dużo pytań typu jak tam w szkole, a ja dawałam im tylko krótkie odpowiedzi, że ludzie są mili i opowiedziałam im o moich lekcjach.- Nie wspominałam nic o Zayanie, bo to nie ich interes.

-Zayn tu był-

Zacisnęłam ręce pod stołem, żeby nie uderzyć mojego brata w jego DUŻĄ buzię.

-Odebrać Jawaada?- Zapytała mama, nakładając, więcej jedzenia na swój talerz.

- Nie on jest nowym chłopakiem Zou- Lucas spojrzał na mnie swoimi wielkim niebieskimi oczami,  a ja starałam się go nie zabić.

Mama przestała jeść i spojrzała na mnie. Mój tata nie wiedział kim jest Zayn, więc wyglądał raczej na zdezorientowanego.

-Robimy razem projekt do szkoły.- Naprawdę jesteśmy partnerami na sztuce. Wzruszam i staram się zachowywać normalnie.

-On nie jest od ciebie starszy?-

-Jest z mojego roku- Wzruszyłam ramionami i zaczęłam znowu jeść. Zupełnie jakby to wszystko nie było dla mnie niezręczne.

***

Weszłam do samochodu rozpromieniona. Czułam się dzisiaj szczęśliwa! Było  naprawdę gorąco, a powietrze pachniało kwiatami i latem.

-Czy ty kiedykolwiek chodzisz?- Zapytałam dokuczając mu.

On się tylko uśmiechał.

-Nie odkąd ma samochód.- Powiedział Jawaad z tylnego siedzenia, przyprowadzając mnie o zawał serca. 

-Tak sorry moja mama miała rano spotkanie i nie mogła go zawiść.- Powiedział Zayn, brzmiąc na trochę zirytowanego.

Jawaad przewrócił oczami na Zayna i skrzyżował zwoje małe ramiona na piersi. Nie wydawało mi się,ta dwójka nie dogadywała się razem

Jego brat wydawał się dobrze bawić na tylnym siedzeniu, opowiadając różne historię, np jak Zayn spał z jego misiem. "Panią Sock", a kiedy jego mama go zabrał,  płakał całą noc- albo jak zesikał się w spodnie na rodzinnej imprezie, kiedy wypił za dużo wody. Zayn po porostu siedział i pozwalał mu mówić.

-Aww,-

-Bardzo śmieszne-

***

Dzisiaj nie miałam żadnej lekcji z Zaynem, więc cały dzień spędziłam z Harrym, Niallem, Louisem, Danielle, Liamem i Tamarą.

Ta szkoła była bardziej nowoczesna niż moja stara. Moja stara szkoła była ciemna i tak mała, że można było się nabyć klaustrofobii, pachniało tam starymi skarpetkami. Tutaj podłoga była szara, a ściany białe, były wielkie okna, dzięki którym jest jasno i panowała miła atmosfera. Nawet powietrze jest tu świeższe.

-Oh, całkowicie bym zapomniał ! Zoe robię imprezę w piątek,  Masz jakieś plany?- Zapytał mnie Niall podczas lunchu.Jego oczy były pełne ekscytacji i przez chwilę wyglądał jak mały chłopiec. Załapałam Tamarę patrząc się na niego z uwielbieniem. Uważam, że ona się w nim podkochuje .

-Przyjdę.-Powiedziałam.

Będzie super!

-Super napiszę ci więcej szczegółów SMSem!- Większość szkoły tak zapraszam, ale nie ciebie.- Uśmiechnął się do mnie.

Ta szkoła JEST mała, ale wow on musi mieć duży dom.

  -Tak, imprezy Nialla są niesamowite.- Dodał Louis, a jego niebieski oczy zaświeciły się, jak wcześniej Nialla.

Harry spojrzał się na mnie i pokazał na Louisa.-Nie wyobrażasz sobie go kiedy jest pijany!-

Wszyscy zaczęli się śmiać.

***

Kiedy skończyła się lekcja  i wszyscy powoli zaczęli opuszczać salę. Zayn złapał mnie za rękę. Jego dłoń była niezwykle ciepła i przesyłałam do mojego ciała jakieś iskry.

  Pociągnął mnie na bok, podczas gdy moi znajomi patrzeli się na mnie i na osobę znajdującą się tuż obok mnie. /Obserwowałam Zayna przechodzącego obok moich znajomych. Posłałam im spojrzenie, że nie wiem o co chodzi, a oni obserwowali mnie zszokowani- Tamara uniosła brew chcąc coś powiedzieć.

-Widziałaś ich miny?- Powiedział kiedy dochodziliśmy do samochodu, najwyraźniej uważał to zajście za zabawne. Nie wiem.

Nie odpowiedziałam mu czułam się jakbym miała wybrać  między Zaynem a moimi nowymi przyjaciółmi.

Usłyszałam wibracje mojego telefonu dobiegające z mojej torby.

To SMS od Tamary:

-"-Co jest między tobą a Zaynem!? Musimy porozmawiać skarbie!- T"-

 

Nie odpisałam jej, zablokowałam telefon, a Zayn wyrwał mi go z ręki.

-Oh mogę zobaczyć?-

Próbowałam mu go zabrać, ale on zaczął się śmiać.

Zauważyłam, że zaczął do kogoś dzwonić, a potem oddał mi telefon.

-Do kogo dzwoniłeś?- Zapytałam.

-Do siebie. teraz mam twój numer.-Uśmiechnął się.

-Wystarczyło po porostu zapytać.- Przewróciłam oczami, ale nie mogłam nie odwzajemnić jego uśmiechu. 

-Tak, ale lepiej było cię zdenerwować.- uśmiechnął się. A ja poczułam motyle w brzuchu.

-W każdym razie, słyszałeś o imprezie Nialla w piątek?- pożałowałam od razu kiedy moje pytanie wyszło z moje usta. Byłby nie zręcznie gdyby, chciał tam pójść? Po za tym on go chyba nie zaprosił.

-Słyszałem.-  powiedział kiwając głową.

-Zaprosił cię? Powiedział, że zaprasza większość szkoły.- Chciałam przestać, ale jakaś mała cześć miała nadzieję, że powie 'tak'.

-Mnie?Niall ma mnie zaprosić? Ten dzieciak, który zachowuje się jak szczeniak za każdym razem kiedy jestem blisko niego,- Uśmiech pojawił się na jego twarzy.

-Przepraszam wiem że to są twoi przyjaciele.- Powiedział, co mnie zaskoczyło, że chciał mnie przeprosić za jego drwinę, - zrobił coś czego oni by nie zrobili.

-Dzięki- Nie wiedziałam, co należy odpowiedzieć.

-Ale jeśli będę chciał przyjść to przyjdę.-

-Nie możesz się tam pokazać Zayn.- Oni cię za bardzo nienawidzą.

-Okej może najpierw się zapytam.-

Erhm?

__________
Jeśli się podobało doceń mój wysiłek włożony w tłumaczenie zostaw gwiazdkę lub skomentuj :)
Dziękuję bardzo zapraszam do dalszego czytania :*
Chciałabym wam polecić ff McBoss.com

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!