Rozdział 1

3 0 0

Już którąś noc z kolei Lucy nie mogła zmrużyć oka. Siedziała na fotelu w sypialni i przyglądała się Liamowi, który zasnął po zażyciu środków nasennych, które przepisał mu lekarz. Pomagały mu one spokojnie zasnąć, bez nich budził się co noc przez koszmary. Dziewczyna cały czas martwiła się zarówno o Liama i jego zdrowie, jak i o siebie, Lily i ich bezpieczeństwo.  Od powrotu do domu zaczęła dostawać smsy z pogróżkami. Razem z Liamem zatrudnili dodatkową ochronę, tak, aby uniknąć włamania do domu. Lucy czuła się trochę jak w zamknięciu. Dom był cały czas obstawiony, a jeśli chciała gdziekolwiek wyjść, zawsze towarzyszyło jej dwóch ochroniarzy. Dziewczyna wiedziała, że to dla bezpieczeństwa. Gdyby nie oni pewnie nie odważyłaby się w ogóle opuścić domu, a zwłaszcza z Lily. Jednak ta cala sytuacja sprawiała, że ich obecne życie w ogóle nie przypominało normalnego życia. 

-Lucy ? Myszko...czemu nie śpisz ?- odezwał się Liam zaspanym głosem

- Nie mogę zasnąć...

- Cos się stało ?  Dostałaś znowu jakąś wiadomość ?

- Nie... tak po prostu myślę o różnych rzeczach i nie daje mi to spać. 

- Chodź do mnie skarbie, połóż się ze mną - powiedział chłopak. Lucy wstała z fotela i położyła się w łóżku obok swojego narzeczonego. Liam od razu ją przytulił.- tak dobrze mieć cię obok... was mieć obok.- powiedział i pocałował dziewczynę w czoło.

- To wszystko powinno wyglądać inaczej...

- Co powinno wyglądać inaczej ?

- nasze życie teraz.... powinniśmy myśleć o ślubie, przygotowywać się na narodziny dziecka, wychowywać Lily i pokazać jej świat, cieszyć się sobą, ty miałeś robić karierę, mieliśmy żyć pełnią życia i się tym cieszyć....tymczasem...

- walczymy z problemami...ale one miną

- boję się, że tych problemów jest za dużo jak na dwoje ludzi.

- damy radę, zawsze dajemy sobie radę, zobaczysz wszystko co złe minie, a wtedy zostanie nam tylko szczęście.

- tak...

- razem damy radę, uwierz w to.

- kochanie, wierzę, musimy dać sobie radę, zbyt wiele mamy do stracenia żeby się poddać. Najbardziej boję się, że stanie się coś złego...

- co takiego ?

- te groźby.... to wszystko, boję się...naprawdę

- wiem, ale mamy ochronę, prywatną i ochronę policji, wszystkie możliwe alarmy i zabezpieczenia. Musimy mieć nadzieje, że to wystarczy, no i, że policja szybko rozwiąże tą sprawę. 

- Tak bym chciała, żeby policja go namierzyła, boję się, że stanie się coś złego Liam, czuję że coś się wydarzy.

- Wiem, że się boisz, ale obiecuje ci, że zrobię wszystko żeby cię chronić, ty, Lily i nasz dzidziuś jesteście ze mną bezpieczni.

- Może powinniśmy wyjechać, ukryć się...przeprowadzić może

- Myślałem o tym skarbie, rozmawiałem o tym też z policjantem i z Jamesem i teraz to nie jest najlepszy plan, my się wyprowadzimy, a oni i tak nas znajdą. Przeniosą się razem z nami.  Tak jak zdobyli nasze nowe numery telefonów tak zdobędą nowy adres. 

- Masz rację... to nic nie da...czy to się kiedykolwiek skończy ?

- Skończy się...już niedługo, obiecuję... spróbuj zasnąć myszko... jesteś bezpieczna - Lucy nie kontynuowała już rozmowy, wiedziała, że Liam jest senny, pozwoliła mu zasnąć na nowo przytulając się do niego.W jego ramionach czuła się o niebo lepiej, przestawała się tak bardzo martwić o wszystko.  Przede wszystkim czuła się bezpieczniej. Kiedy Liam był przy niej wiedziała, że nic jej nie grozi. To uczucie sprawiało, że mimo wszystkich otaczających ją problemow potrafiła znaleźć spokój. Potrzebowała Liama, tylko dzięki niemu dawała sobie radę z tymi wszystkimi problemami i z codziennym życiem. Dawał jej miłość, czułość, opiekę i bezpieczeństwo. Także Liam bardzo potrzebował w swoim życiu obecności Lucy. Dziewczyna dawała mu wsparcie, którego teraz bardzo potrzebował mierząc się ze swoimi problemami, w dodatku dawała mu bliskość której teraz bardzo potrzebował. Dzięki niej i Lily czuł się potrzebny i ważny. 

Byli dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie, potrzebowali siebie w tych trudnych chwilach jak nigdy wcześniej. Jednocześnie oboje bardzo chcieli wierzyć w to, że  czeka na nich happy end. Kiedy już wszystkie problemy miną, a oni całą swoją rodziną będą mogli zacząć wszystko od nowa.  

Zacząć od nowaRead this story for FREE!