Rozdział 9 Szukaj cierpliwie

185 9 7

-Powinnaś szukać rodziców, kochanie. Oni cię kochają.

-Ja ich też. Ale gdzie ich szukać?

-Dam ci wskazówkę: czy lato czy zima zawsze tam jest gorąco, zazwyczaj czerwono i  strasznie. Na tym kontynencie napewno tego miejsca nie znajdziesz. I ostatnie, najważniejsze szukaj cierpliwie.

                                                                 <><><><><>

Rozbudziłam się całkowicie o 09:00. Jeszcze wcześnie, więc pójdę do łazienki i wezmę długą kąpiel. Ta zajęła mi dokładnie 30 minut, ubrałam się i zeszłam na dół. Nikogo jeszcze nie było, więc postanowiłam zrobić śniadanie. Skończyłam robić jajecznicę, gdy usłyszałam kroki na schodach. Po chwili w pokoju była już pani Małgosia.

-Dzień dobry, kochanie! O, zrobiłaś śniadanie! Nie trzeba było, naprawdę.- Powiedziała poczym spróbowała trochę potrawy.- Mniam! Naprawdę pyszna, pierwszy raz spotykam się z dziewczyną umiejącą gotować, bo większość to siedzi tylko w galeriach handlowych i spędza godziny przed lustrem.

-Sama z tatą mieszkam to ktoś musi gotować.- Roześmiałam się. Chwilkę jeszcze rozmawiałyśmy, a potem zszedł Bartek i Mikołaj.

-Cześć, słoneczka! Zobaczcie co mamy na śniadanie. Pola robiła.- Oznajmiła mama Bartka i uśmiechnęła się uroczo. Wszyscy zjedliśmy z apetytem i rozeszliśmy się w dwie strony. Pani Małgosia z Mikołajem do części salonowej, a my z Bartkiem poszliśmy na spacer. Kiedy wyszliśmy zaczęłam rozmowę:

-Słuchaj, ja muszę już szukać rodziców.

-A wiesz gdzie?- Zapytał chłopak.

-Otrzymałam wskazówkę w śnie. Posłuchaj: Czy lato czy zima zawsze tam jest gorąco, zazwyczaj czerwono i strasznie. Na tym kontynencie na pewno tego miejsca nie znajdziesz. I ostatnie, najważniejsze szukaj cierpliwie.- Powtórzyłam mu.

-Może to jakiś inny kraj? Ciepło w zimę i lato i nie znajdziemy tego na naszym kontynencie. No w sumie jest Hiszpania, włochy i tak dalej. A poza tym czerwono? Strasznie? W ciepłym kraju? Nie, to nie jest ciepły kraj.- Zastanawiał się Bartek. No to co to ma być? Nic nie przychodziło mi do głowy. Gdybym była gangsterami, gdzie bym się schowała? Zaraz chyba wiem! Strasznie, zawsze gorąco, czerwono i nie ma tego u nas. Wiem co to!

-Bartek, ja chyba wiem co to jest!- Powiedziałam nie pewnie.

-Co? Mów!- Krzyknął zaintrygowany chłopak.

Jeden kryminał z wielu. [zawieszone]Przeczytaj tę opowieść za DARMO!