For every story tagged #WattPride this month, Wattpad will donate $1 to the ILGA
Pen Your Pride

ROZDZIAŁ I Lindy

546 27 6

Mam na imię Lindy Davis. Mam 12 lat i mieszkam w Nowym Yorku z matką. Mój ojciec zginął na morzu. Mam całkiem długie blond włosy, cerę koloru kawy z mlekiem i morskie oczy. Noszę okulary, czasami soczewki kontaktowe. Mam, a raczej miałam, siostrę bliźniaczkę, o 4 lata młodszą Summer. Niestety nie opowiem wam tej wielce smutnej historii, ponieważ dla tego o to dziennika nie skończyłoby się to dobrze.

No dobra! Koniec o mnie, teraz o Summer i Trevorze, czyli dwójce moich przyjaciół.

Chelsea Summerson, czyli moja przyjaciółka nr.1 ma na głowie burzę pięknych, złotych loków morskie oczy, identyczne jak moje oraz jasną cerę. Chelsea również mieszka w Nowym Yorku z rodziną zastępczą. Jej tata, tak samo jak mój zginął na morzu (kto wie - może byli na tym samym statku). Jeszcze w poprzednie lato mieszkała w Los Angeles, ale jej mama umarła. Nie wydobyłam z niej informacji w jaki sposób. Nie mniej jest mi smutno, ponieważ byłaby to moja ciocia (ja i tak uważam ją za ciocie, nawet jeśli nie żyje)

Trevor Louis, czyli mój przyjaciel nr.2 ma kręcone, brązowe włosy, jest baaaaardzo opalony, chodzi o kulach i ma zwolnienie z WF-u do końca życia. Wiem jeszcze, że wcześniej uczył się w domu.

Zapowiadała się kolejna wycieczka szkolna. Nie cierpię wycieczek. Zawsze o wszystkie złe rzeczy oskarżano na zmianę mnie i Chelsea. Mieliśmy jechać na koncert Image Dragons. Mi i Chelsea się nie chciało, za to Trevor był bardzo podekscytowany.

Gdy dotarliśmy na miejsce nasza wychowawczyni, pani McMilam rozdała bilety i mogliśmy wchodzić. My z Chelsea zostałyśmy. Muzykę i tak było słychać, a mogłyśmy sobie usiąść.

Nagle przysiadła się do nas jakaś dziewczyna.

- Uff... Ale duszno!!! - powiedziała

- Mmm... Czy my się chyba nie znamy? - spytała -jak zwykle śmiała- Chelsea

- No co wy, dziewczyny?! To ja, Jet! Chodzimy razem do klasy, od początku tego roku!

Hmmm... Może i była to jedna z dziewczyn z naszej klasy. My nie przypatrywałyśmy się zbytnio szkolnym znajomym.

- Chodźcie, postawie wam shakea. - zaprosiła nas Jet.

Szłyśmy przez chwilę w milczeniu.

- Idźcie przodem ja tylko zawiąże sznurówki i za chwileczkę do was dołącze. - powiedziała Jet

Po przejściu jakichś 70 metrów Jet nadal nie wracała. Obejrzałyśmy się za siebie i zobaczyłyśmy ją.

Chalsea i LindyPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!