Rozdział 47 - Sekret ujawniony

202 36 3

You XiaoMo spojrzał w górę i zobaczył, że Ling Xiao marszczył nad nim brwi. Już miał się odezwać, kiedy Tang YunQi wrzasnęła i w panice pobiegła w ich kierunku.

Patrząc nad ramieniem Ling Xiao, chłopak zauważył, że Luo Shan z trudnością stara się wstać z ziemi. Wyglądał inaczej niż chwilę temu. Pierwotnie jego skóra była ciemnożółta, ale teraz została pokryta ciemnoszarą warstwą. Paznokcie mężczyzny wydawały się być o dwa cale dłuższe i całe czarne. Jego ciało było pół metra wyższe, a mięśnie rozdarły ubrania. Gdzie jest Luo Shan? Widać, że to jakiś demon!

You XiaoMo nigdy nie słyszał o demonach, więc nie do końca był pewny, dlaczego wszyscy go tak nazywali. A do tego zachowywali się, jakby spotkali prawdziwego diabła.

– Co mu się stało? – zapytał You XiaoMo, wtulając się mocniej w ramiona Ling Xiao.

Nic na to nie mógł poradzić. Naprawdę nie chciał być taki bezużyteczny, ale jego prawa noga została zraniona, a otaczali ich spanikowani ludzie. Jeśli odejdzie od mężczyzny, to pewnie podepczą i złamią mu też drugą nogę. Nie chciał wracać do sekty na noszach.

– To demon.

Ling Xiao odwrócił się i spojrzał na idącego w ich stronę Luo Shana.

– Jak do tego doszło? Nie jest z sekty QingCheng? Jak zamienił się w demona? – You XiaoMo głośno przełknął ślinę.

– Powinieneś o to zapytać jego.

Odrobina wzgardy pojawiła się w oczach Ling Xiao, choć na jego twarzy rozkwitł delikatny uśmiech. Gorsze istoty to gorsze istoty. A on śmiał podżegać płomienie nieładu w jego obecności? W dłoni mężczyzny urzeczywistnił się miecz w kolorze miedzi.

– Kim jesteś? Jako jedyny byłeś w stanie ujrzeć moją prawdziwą naturę. – Demon zatrzymał się trzy metry od nich. Choć jego oczy były całkowicie czarne, to widać było, że boi się Ling Xiao.

– Tak cuchniesz, że nawet nie trzeba mocno się przyglądać – powiedział powoli Ling Xiao, a jego głos był delikatny jak jadeit i bardzo przyjemny dla ucha. Jednak jedna osoba po usłyszeniu tej odpowiedzi tak się wściekła, że prawie straciła nad sobą kontrolę i się na nich rzuciła. – Skoro kuzyn Wielkiego Mistrza sekty QingCheng jest demonem, to czy cały klan się z nich składa, ba?

Demon uśmiechnął się mrocznie. Jego źrenice powoli zamieniły się w czerwone kropki, będące najbardziej rozpoznawalną cechą zewnętrzną demonów. Dzięki temu otaczający go tłum od razu rozpoznał, czym jest.

Nie odpowiedział na pytanie Ling Xiao. Zamiast tego wskoczył na dach i spojrzał na nich z góry. Rozłożył ramiona i zaśmiał się ponuro.

– Wcześniej czy później cały kontynent będzie należał do demonów. A wy wszyscy zostaniecie naszymi niewolnikami!

Mówiąc to, Luo Shan odwrócił się, by odejść. Nie miał szans w bezpośredniej potyczce, więc mógł tylko uciec. Był niezwykle szybki, w mgnieniu oka pokonując prawie tysiąc metrów, zasłonięty przez czarną chmurę.

Ling Xiao uniósł trzymany w dłoni miecz i na niego chuchnął. Wysłał broń w stronę uciekającego demona. You XiaoMo ledwo co zauważył ten gest, ale zanim miał okazję zapytać, ostrze zniknęło w oddali.

Choć Luo Shan uciekł, to wiadomości o pojawieniu się demona w HePing rozniosły się w ciągu dnia. Gdyby był normalnym wojownikiem, to większość dużych sekt po prostu wysłałaby swoich uczniów, by go otoczyli i skuli w kajdany. Ale to adept sekty QingCheng, a do tego kuzyn ich Wielkiego Mistrza, więc wszystko było utrudnione.

Żona legendarnego mistrza ☙ Legendary Master's WifePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!