Coo???

Moja szczęka opadła, spojrzałam na Harrego, który potwierdził mi właśnie słowa Louisa. Jednak nie potrafił spojrzeć mi w oczy.

-"Co... nie oczywiście, że nie to jest chore! Poza tym jeśli to prawda on powinien być teraz w więzieniu.. Dlaczego tak powiedziałeś?"-

Jestem sfrustrowana i wściekła na nich za to, że powiedzieli coś tak strasznego o kimś. Nazwali go mordercą?

Żaden z nich nie odpowiadał stali i nie patrzeli się na mnie, nawet Niall, który stał kończąc jeść swoją paczkę chipsów. Po pewnym czasie zgniótł ją i wyrzucił do małego pojemnika.

-"To prawa, zapytaj go o to"- Powiedział leniwie Niall.

Oni nie kłamią widzę to, ale oni mogą się przecież mylić.

-"Okej wyjaśnijcie mi to"- Skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej i uniosłam brwi.

Louis i Harry nie drgnęli, więc moim słabym ogniwem stał się Niall zlustrowałam go od góry do doły. Jego oczy zaczęły rozglądać się dookoła.

I jeśli sytuacja byłaby inna uznałabym to za słodkie.

-"Cholera! Nie możesz mi mówić tak po prostu, że jest mordercą tylko dlatego że go nie lubcie."-

-"Nie jesteśmy zazdrośni o niego jeśli to chcesz powiedzieć."- Powiedział Louis zaciskając swoją pięść, wyglądał na zdenerwowanego. Oni naprawdę muszą nienawidzić Zayna.

Oczywiście oni nie chcą tego przyznać i dlatego używają innych metod.

-"A może jednak miałam rację"- Posłałam ich trójce szyderczy uśmiech z nadzieją,że sprowokuję ich wystarczająco. Czy oni chcieli zobaczyć przegraną twarz Zayna?

Przez chwilę, żaden z nich nie odpowiadał.

-"Co? Może zazdrościmy mu jego pięknej twarzy?Czy może tego, że miał więcej dziewczyn od nas? Pff."- Powiedział Louis.

Niall w końcu się podał.

-"Okej więc... Zayn zawsze sprawiał jakieś problemy. Na początku były to jakieś nieszkodliwe rzeczy, ale z biegiem lat- i z jego złym temperamentem jeśli wiesz co to znaczy, że był rozpieszczony.

Więc o ile on był od nas starszy ... miał 18 lat?

-"Kiedy był młodszy zaczął pić i imprezować, a jego nowym zainteresowaniem stały się dziewczyny. Poznał nowych przyjaciół, którzy nie byli dobrzy."- Zatrzymał się, aby zebrać myśli.

-"Spędzał dużo czasu na komisariatach... za jazdy po pijaku, przemoc, robienie graffiti... i wiele innych rzeczy. On nigdy nie został aresztowany ani nic. Jest dobry w tłumaczeniu się."-

Niall wciąż kontynuował: -" On zaczął ćpać.. i zaczęły się dziać dużo poważniejsze rzeczy. Nie znam szczegółów,ale podobno zadarł z szefem dilerów i pewnego dnia się spotkali, bo Zayn mu nie zapłacił,a ten przyłożył mu nóż do gardła."-

Zrobiło mi się nie dobrze wyobrażając sobie Zayna z nożem w rękach, zabijającego młodego mężczyznę podcinając mu gardło.

Harry położył swojej wielkie ręce na moich ranieniach dla pocieszenia. Nie miałam sił, żeby je ściągnąć.

-"Jak .. Jesteś pewny, że to był on ?" Nadal nie mogłam uwierzyć, że jest on... mordercą.

-"Na drugi dzień przyszedł z posiniaczonymi oczami i rozciętą brwią. Ale on nie miał żadnego solidnego alibi.- Powiedział,że uczył się z przyjaciółmi w domu. Nie wiem z kim, ale ktoś musiał go kryć. Wszyscy widzieli, że upadł,myśleli że już nie wróci do szkoły, ale policja nie miała żadnego dowodu na niego, ponieważ nóż nigdy nie został znaleziony."-

______________

Jeśli się podobało doceń mój wysiłek włożony w tłumaczenie zostaw gwiazdkę lub skomentuj :)
Dziękuję bardzo zapraszam do dalszego czytania :*

Mamy 9 rozdział :)

Już wiecie kogo zabił Zayn :) Dziękuję za komentarze i za prawie 700 wyświetleń i ponad 150 vote na wattpadzie. Dziękuję wam bardzo następny rozdział punktualnie za 3 dni ( Poniedziałek )

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!