Rozdział 79

619 89 21

Od razu schowałam się za blondynką, by jej mąż nie patrzył na mnie, gdy jestem tylko w bieliźnie.
- Co tu się do cholery dzieje? - spytał patrząc na Lindsay.
- My tylko... Przymierzamy ubrania... - powiedziała.
Patrzył na nas ze zdziwieniem. Nie mógł zrozumieć tego, co zobaczył.
- Dziwnie na nią patrzyłaś, Lindsay...
- Normalnie. Wydawało ci się. Annika chce zrobić mi sesję zdjęciową. Wybiera mi ubranie, w którym chce mnie fotografować. Pozwoliłam jej też coś poprzymierzać. Wyjdź stąd. Nie przeszkadzaj nam.
- No dobrze, tylko... wezmę swoje rzeczy. Porozmawiamy sobie o tym później.
Otworzył swoją szafę, wyjął jakieś ubrania i wyszedł.
- Spokojnie, księżniczko... - objęłam ją w talii od tyłu i pocałowałam przy ramieniu.
- On się wkrótce domyśli. Musimy jak najszybciej mu powiedzieć. Tylko niech ten list z sądu w końcu przyjdzie. Sprawdzam codziennie i nadal go nie ma. Mam nadzieje, że kiedy listonosz wrzuci go do skrzynki, ja go znajdę zanim zrobi to on lub Lexy.
- Wszystko się uda. Jestem pewna, kochanie - przytuliłam ją mocno. - Kontynuujemy?
- Jasne...
Na trochę posmutniała, ale kiedy zaczęłyśmy razem przymierzać ubrania odzyskała dobry humor. Znów się śmiałyśmy.
- Jak wyglądam? - spytałam pokazując się nauczycielce w jej bluzce z wieżą Eiffla.

- Ładnie

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

- Ładnie. Pasuje ci. A ja? - pokazała na białą bluzkę z dużym czerwonym kwiatem.
- Pięknie. Kiedy ją zdejmiesz odłóż na kupkę rzeczy, w których ci najładniej.
- Jasne.

W sumie przymierzałyśmy te ubrania trzy godziny

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

W sumie przymierzałyśmy te ubrania trzy godziny.
- No to teraz, jeśli pochowałyśmy już ubrania, w których nie chcesz mnie na sesji musimy się zdecydować co mam ubrać. Mamy tu tak: biała bluzka z niebieskim kwiatem, biała z czerwonym kwiatem, różowa z perełkami, białą w motylki, białą w róże, fioletową i różową sukienkę, czarną w białe kwiaty, dżinsy, szara i czarna dopasowana spódniczka, szara sukienka, granatowa krótka marynarka i pomarańczowa. Co mam przymierzyć?
- Na razie skompletujmy to jakoś. Na pewno musimy wybrać jedną z marynarek. Bez nich się nie obejdzie. Dodają ci takiego uroku i wyglądasz w nich tak pięknie, że musimy którąś wybrać.
- Myślę, że jak wezmę marynarkę to sukienka w kwiaty już nie będzie pasować. Na przykład ta czarna w białe kwiaty ma zielone akcenty, a to mi jakoś nie pasuje ani do jednej, ani do drugiej.
- Chyba tak. Załóż może tą szarą sukienkę i pomarańczową marynarkę. Zobaczymy.
Ubrała się tak.

AnglistkaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!