Po krótkiej rozmowie na korytarzu razem z Harrym weszliśmy do sali gdzie byli już inni uczniowie. Byli oni zajęci sprawdzaniem czegoś na swoich telefonach i nie zwracali na mnie uwagi. Dzięki Bogu. Nienawidziłam zwracać na siebie uwagi- Nienawidziłam stać przed wielkim tłumem, który mnie ocenia. Byłam jakby to nazwać troszeczkę nieśmiała.

Harry znalazł dla nas dwa wolne miejsca na środku i było to dla mnie niespodzianką, że nie usiadł obok mnie, a nie któregoś ze swoich przyjaciół, którzy dziwnie się na niego patrzyli. Uśmiechnęłam się do niego wdzięcznie. W końcu nie uśmiechało mi się siedzenie samej pierwszego dnia szkoły. Kiedy nasz nauczycielka pani Hudson zaczęła lekcje i spojrzał się na mnie znad swoich okularów, uśmiechnęła się do mnie przyjaźnie.

-"Oh przypomniało mi się! Mamy nową uczennicę od tego semestru! Panienkę Zoe Fray. Witam kochana. Jestem pewna, że będzie ci tu dobrze. Ja jestem Pani Hudson"- Powiedział stojąc za swoim biurkiem.

Kiwnęłam głową i uśmiechnęłam się -"Dziękuję, pani Hudson"- Spojrzałam się na nią i uśmiechałam do niej wdzięcznie.

**

Harry miał rację pani Hudson jest świetną nauczycielką. Ona nie zanudzała nas przez cały czas swoim gadaniem, nawet jeśli wygląda jakby była wieku mojej babci. Ona cały czas żartowała przez co cała klasa się śmiała.

Kiedy lekcja się skończyła. Wzięłam moje książki i razem z Harrym i kilkoma jego przyjaciół udaliśmy się w stronę drzwi. Opuściliśmy klasę wielką grupą. Obserwowałam innych, żartowałam i rozmawiałam o interesujących rzeczach, które wydarzyły się nam podczas wakacji

Kiedy szłam do szafki dostrzegłam Zayna Malika, stającego i rozmawiającego z kilkoma dziewczynami na korytarzu. Miał on na głowie czapkę z napisem obey, top i czarną skórzaną kurtkę.

Kiedy mnie dostrzegł i złapaliśmy kontakt wzrokowy, uśmiechnęłam się nieśmiało w jego stronę. On spojrzał się na mnie- albo nie na mnie- i kontynuował swoją rozmową. Okej to nie było za uprzejme.

**

Kiedy dostaliśmy nasze jedzenie.Usiadłam przy stoliku razem z Harrym i jego przyjaciółmi.

-"Więc Zoe, to jest nasz "gang"- zaśmiał się Harry ze swojego żartu 'gang'. Inni tylko pokręcili głowami mówiąc -"Ty do niego należysz"-

-"To jest Liam"- Harry pokazał palcem na atrakcyjnego chłopaka, który miał piękne brązowe oczy. Liam uśmiechnął się do mnie i powiedział cześć.

-" I Tamara.."- Piękna blondynka pomachała do mnie pokazując swój manikiur. -"Cześć!"- powiedziała.

-...i Niall"- Niall podał mi swoją dłoń. Jest on pełen podziwu. Jego włosy mają brudny kolor blondu i ma piękne niebieskie oczy. Na jego talerzu jest strasznie dużo jedzenia. Wow.

Chłopak siedzący obok niego odkrzyknął. -" I to jest Louis!"-

Louis wychylał się, ze wszystkich stron Harrego. Tak, że jego policzki dotykały jego torsu kiedy podaje mi rękę.

Piękna dziewczyna z burzą loków dołączyła do naszego stolika. -" Hej, wyglądasz tak jakbyś była nowa. Jestem Danielle!"- Jej głos był przyjazny. Przedstawiłam się, a potem usiadła obok Liama.

-" Tak oni się kiedyś umawiali.. Tak jakoś wyszło."- Poinformował mnie Louis. Liam i Danielle czuli się trochę niekomfortowo kiedy o tym wspomniał.

Siedzieliśmy rozmawialiśmy, jedliśmy i śmialiśmy się, a ja starałam się poznać ludzi z nowej,- paczki. Louis był definitywnie najzabawniejszy!. Cały czas się śmiałam jak opowiadał nam o tym jak Harry biega jak stara babcia podczas ich drogi do szkoły. Oni są sąsiadami najwidoczniej.

-"Co jest dlaczego on tu patrzy?"- Louis splunął, wyraźnie zirytowany i cała reszta przestała rozmawiać.

Spojrzałam i zobaczyłam Zayna stojącego samotnie i opierającego się o stolik kilka metrów dalej.

Kiedy zobaczył mnie podniósł lekko brew i uśmiechnął się do mnie krzywo. Nie wiedziałam co to wszystko miało znaczyć, więc się nieśmiało uśmiechnęłam.

-"Czy ty wiesz kim on jest?"- Zapytał mnie Niall, brzmiał trochę na zdziwionego i troszeczkę zmartwionego. Er? O co chodzi?

-"Em, nie bardzo, on mieszka kilka domów dalej i tylko raz z nim rozmawiałam..A Dlaczego pytasz?" Powiedziałam, nie będąc pewna, dlaczego to takie ważne.

Sposób w jaki oni wszyscy na mnie patrzyli.. Czułam że zaczynam się denerwować.

Wymienili się spojrzeniami.

-"Tylko...Nie on"- Powiedział Harry. Wzruszył ramionami.

Było coś co oni chcieli przede mną ukryć. Myślę, że powinnam zostawić to teraz,

Ciekawe. Dyskretnie spojrzałam w miejsce gdzie wcześniej stał Zayn, ale nigdzie go nie widziałam.

*****

Jeśli się podobało doceń mój wysiłek włożony w tłumaczenie zostaw gwiazdkę lub skomentuj :)
Dziękuję bardzo zapraszam do dalszego czytania :*

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!