Dzisiaj był mój pierwszy dzień w szkole. Wstałam, więc wcześniej, aby być pewna, że zrobię wszystko na czas. Musiałam dzisiaj wyglądać wyjątkowo. Przecież pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Opuściłam moje wygodne łóżko, położyłam stopy na podłodze i ziewnęłam. Chyba potrzebowałam jeszcze kilka godzin snu.

Po zaścieleniu łóżka, wzięłam długi prysznic, który pomógł mi się zregenerować. Moja łazienka była mała, ale ładna. Miała białe płytki na ścianie i szarawe płytki na podłodze. Oraz ogromne lustro na ścianie.

Kiedy wzięłam już prysznic, owinęłam się ręcznikiem i nuciłam jakąś piosenkę, która tkwiła w mojej głowie od kilku dni. Wytarłam moje mokre włosy innym ręcznikiem i założyłam go bezpiecznie na głowie. Poszłam do mojego pokoju, żeby się przebrać.

Stałam nad otwartą szafą, trzymając palce na policzku i zastanawiając się co powinnam założyć.

Postanowiłam sprawdzić temperaturę na zewnątrz, otworzyłam okno i wystawiłam przez nie rękę. Był lekki wiatr, a niebo było ciemnoszare. Brytyjska pogoda! Zostawiłam otwarte okno, aby dostało się tutaj trochę świeżego powietrza.

Zdecydowałam się założyć mój ulubiony biały sweter, a do tego długie skórzane spodnie. Położyłam moje Vansy obok drzwi zaraz przy moim plecaku, który spakowałam wczoraj wieczorem i położyłam go na podłodze.

Moje włosy był proste, a chciałam mieć loki- wyciągnęłam moją lokówkę, która niestety nie działała odpowiednio na moje włosy. Zrobiłam kilka fal zamiast loków. Nalałam na ręce jakiegoś spreju na kręcone włosy i spryskałam jej jeszcze lakierem.

Potem nałożyłam na rzęsy tusz do rzęs i narysowałam długą kreskę eyelinerem na górnej powiece. To wszystko wystarczyło. Muszę przyznać przyznać, że wyglądałam dość ładnie.

**

Do szkoły miałam tylko 7 minut spacerkiem od mojego domu, ale czułam się strasznie samotna idąc sama do szkoły.

Do szkoły zawsze chodziłam z Kaylą, razem śmiałyśmy się z czegoś albo kogoś obgadywaliśmy.

Pamiętam czasy, kiedy byłyśmy spóźnione i biegłyśmy do szkoły ile miałyśmy sił w nogach, a nasze plecaki podskakiwały na naszych plecach. Śmiałyśmy się z naszych kręcących się dziwacznie tyłków do czasu, aż nie dotarłyśmy do szkoły.

Stare dobre czasy. Uśmiechnęłam się na wspomnienia i przypominałam sobie o tych wszystkich rzeczach, które razem robiłyśmy.

**

Wyobraziłam sobie jak to będzie być nową dziewczyną- chociaż szkolę zaczęłam tak jak reszta uczniów w szkole- Myślałam, że każdy będzie na mnie patrzał i będzie jak na filmach. W rzeczywistości nikt nie zwrócił na mnie większej uwagi co mi zdecydowanie odpowiadało.

Mój plan został przysłany mi do domu kilka dni temu, więc wyciągnęłam go teraz z mojej torby i spojrzałam na niego. Przydałaby się mapa!. Przeczesałam moje włosy palcami. To nie jest czasem ta scena w której podchodzi do mnie jakaś miła dziewczyna i proponuje mi pokazanie wszystkiego w szkole, po czym stajemy się najlepszymi przyjaciółmi? Okej przeżywam teraz trudny czas nie wiem co mnie spotka.

Udało mi się dość szybko odnaleźć moją szafkę! Otworzyłam ją i zobaczyłam w środku masę książek, które będą mi potrzebne. Moja pierwsza lekcja to angielski, więc odszukałam książek, wzięłam do torby jakiś zeszyt i piórnik i założyłam plecak na plecy.

Kiedy zamknąłem szafkę, stanęłam twarzą w twarz ze słodkim chłopakiem w lokach. Uśmiechał się do mnie ciepło, miał on uroczy uśmiech. Jego oczy były zielone, miał brązowe włosy i dołeczki.

-"Ty musisz być nowa. Jestem Harry"- Powiedział swoim głęboko chrapliwym głosem, podając mi swoją dłoń.

Pokiwałam jego dłonią, która była zaskakująco ciepła i bardzo czysta.

-" Jestem Zoe Fray"- Powiedziałam uśmiechając się, nie wiedziałam za bardzo o czym z nim rozmawiać. -"Hej jesteś pierwszą osobą,którą poznałam tutaj."- Nie powiedziałam tego oczywiście.

-"Miło cię poznać Zoe. W której klasie jesteś?- Zauważyłam, że kontem oka patrzy się na mój harmonogram, który nadal trzymałam w lewej ręce.

-"Er. Nie jestem pewna może mógłbyś.."-

Podałam mu plan i spojrzałam jak jego zielone oczy sprawdzają co jest napisane na kartce papieru kiedy jego brew uniosła się do góry. Zostały tylko dwie minuty do lekcji.

-" Oh, będziemy mieć teraz razem Angielski. Nauczycielka pani Hudson będzie za minutę. Ona jest wspaniałą nauczycielką."- Powiedział z uśmiechem na twarzy, wciąż trzymając mój plan lekcji. Uśmiechnęłam się do niego. Poszliśmy razem przez korytarz do naszej sali .

-"Więc, Zoe co sprowadza cię do Bradford?"-Powiedział udając głos nauczycielki. Zaśmiałam się i poczułam, że się z nim zaprzyjaźnię.

****

Jeśli się podobało doceń mój wysiłek włożony w tłumaczenie zostaw gwiazdkę lub skomentuj :)

Dziękuję bardzo zapraszam do dalszego czytania :*

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!