Jest tyle mężczyzn na świecie. Nie mogę uwierzyć, że ten gorący chłopak to Zayn Malik, starszy brat Jawaad'a i przyszedł tutaj, aby go odebrać.

Zupełnie nie tak go sobie wyobrażałam.

Kiedy usłyszałam zamykając się drzwi odczczekałam kilka minut i zeszłam na dół, żeby dowiedzieć się czy to był on.

-" Słyszałam, że ktoś tu był. Kto to był?"- Zapytałam się wpatrując w moją mamę.

-" To był Zayn Malik. Starszy syn pani Malik przyszedł odebrać Jawaad'a" odpowiedziała posyłając mojemu tacie spojrzenie, którego nie rozumiałam. Może zachował się on jakoś niegrzecznie, albo coś.

Idąc na górę zobaczyłam czarny samochód odjeżdżający sprzed mojego domu- zaraz to był ten sam samochód, który widziałam w dzień przeprowadzki, ten który mnie ochlapał. To był Zayn Malik.


Czy to są jakieś żarty?

-"Sorry za to"- Próbowałam udawać jego mocno-bradfordzki akcent, kontynuując drogę na górę.

**

Szkoła zaczyna się już jutro, a ja i mój brat jesteśmy trochę znudzeni nie mamy tu nic do roboty, kiedy nasi rodzice są w pracy, więc postanowiliśmy udać się na zakupy spożywcze.

Już przy wejściu zauważyłam Zayna Malika, który stał w kolejce. Nie miał on na sobie swojej skórzanej kurtki jak zawsze. Tylko T-shirt z jakimś nie znanym mi logo. Moje oczy zaczęły lustrować jego chude, a jednak idealne ciało. Stał tam nieco zgarbiony przez co wyglądał na znudzonego i beztroskiego. Zauważyłam, że jego chude ramię jest całe w tatuażach.

Podniósł swoje ramię, pełne tatuaży i zapłacić za 3 paczki papierosów; odwrócił głowę w naszą stronę, moją i mojego brata, który wciąż stało blisko mnie, ale chyba nas nie zauważył.

-"Hej Zayn"- Krzyknął mój brat i pomachał w jego stronę do, a ten spojrzał się na nas przez ramienice i odmachał mu.

Właśnie sobie uświadomiłam, że znów się na niego gapię.

Kiedy zmierzał ku nam nagle zaczęłam się denerwować i zastanawiać się czy, aby mój makijaż jest w porządku i moje włosy nie wyglądają źle.

-"Hej kolego"- Uśmiechnął się do Lucasa i kiedy w końcu spojrzałam w jego oczy, które wyglądały jak u jakiegoś słodkiego szczeniaka. O Boże, mój żołądek wykonuje, chyba jakieś fikołki.

-"Ty musisz być.."- Przerwał na sekundę, albo chciał się po prostu droczyć. -"...Zoe Fray, miło cię poznać"-Znowu usłyszałam jego akcent, który był Sexy.

Spojrzał na mnie czekając, aż coś powiem.

O nie! Myślę, że nie jestem jeszcze gotowa, żeby mu odpowiedzieć.

-"Ciebie również. Ty jesteś Zayn?"- Powiedziałam i przybiłam piątkę samej sobie za to, że mój głos brzmiał normalnie.

Kiwnął głową i ruchem ręki pokazał w stronę drzwi na znak, że musi już iść. Po czym pośpiesznie udał się w tamtą stronę. Stojąc przy drzwiach odwrócił się w moją stronę, uśmiechając się.

-"Przepraszam, że przeze mnie byłaś mokra"

********************

Jeśli się podobało doceń mój wysiłek włożony w tłumaczenie zostaw gwiazdkę lub skomentuj :)
Dziękuję bardzo zapraszam do dalszego czytania :*

He's no good z.m tłumaczeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!