🌙💎 Rozdział 10 🌙💎

70 3 3


  Ubrałam się i wyszłam z łazienki zastając Nevrę ścielącego moje łóżko. Nie ukrywam to było przeurocze. Nawet mnie nie zauważył dlatego ja skorzystałam z okazji i odłożyłam koszulę na komodę i najciszej jak mogłam wtuliłam się w niego od tyłu na to wampir spiął wszystkie swoje mięśnie z zaskoczenia.

- Wystraszyłaś mnie mała - Odwrócił się do mnie szeroko się uśmiechając.

- Gdzieś tak odleciał ? - Zapytałam.

- Emm no właśnie... Chcesz ukrywać nasz związek czy zrobić wejście smoka jak ta para elfów? - Odpowiedział mi pytaniem na pytanie.

Odeszłam trochę od niego na środek pokoju, po czym odwróciłam się i powiedziałam - Chce by nikt nie widział, że się spotykamy więc będziemy chodzić nocami, bo nie wiem ile jesteś mnie wart - Uśmiechnęłam się cwanie.

- Takaś cwana ? - Zaśmiał się- Jak mam ci to udowodnić me lady ?

- Tym zajmiesz się już sam - Oznajmiłam, po czym go pocałowałam.

- Okey lepiej chodźmy już na śniadanie - Oderwał się ode mnie po kilku minutach co też to niechętnie zrobiłam.

- Jak pan szanowny chce...

***Magiczny przyśpieszacz czasu xD***

Weszliśmy do stołówki i wszystkie oczy skierowały się na nas. Czasami tego ludu nie rozumiem. Odebrałam moją racje, która okazała się owsianką z owocami. Usiadłam do mojej ukochanej ekipy. Karenn spojrzała na mnie pytająco a Nevra pochylił się nad nią i szepnął jej coś na ucho a wampirzyca spojrzała na niego zdumiona. O wyrocznio co on jej nagadał ?! Teraz to JA nic nie wiedziałam. Ech te sprawy miłosne...

- Witam drogich szefów - Powiedziała zirytowana Miiko a my od razu spojrzeliśmy na siebie porozumiewawczo i rzuciliśmy się na wejście przepychając się.

- Wracać tu mi ! - Krzyknęła kitsune.

Biegliśmy ile sił w nogach. Po ostatnich wieczorkach mamy z naszą szefową na minusie, ale głównie tu chodzi jak obkleiliśmy cały jej pokój karteczkami z napisem ,,Codziennie zachowujesz się jakbyś miała okres'' to Ezarel wymyślał napis my tylko kleiliśmy te głupie kartki!

- Ezarel... Co ty masz ... do ... cholery w ... głowie?! - Zapytałam dysząc przez bieg w zawrotnym tempie na plażę.

- Oczywiście... najlepsze pomysły! - Oznajmił. Nie no ja kiedyś go po prostu zabiję...

- Mamy coś do jedzenia ? Bo będziemy musieli tu nocować...-Odparłam zabijając elfa wzrokiem.

- Może ryby na ognisku? -Zapytał Valkyon - Możemy rozpalić ognisko i złowić je a potem usmażyć.


- Świetny pomysł! - Wkrzyknęłam - A jak myślicie na jak długo będziemy tu siedzieć ? Miiko ten stan szybko nie przejdzie - Powiedziałam siadając na piasku.

- Nie mam pojęcia, ale myślę, że jutro będziemy mogli wrócić. Gdybyśmy nie uciekli jej złość moglibyśmy pamiętać a co najgorsze czuć do starości - Powiedział wampir- To ja z Aną zajmę się rybami a wy ogniskiem - Rzucił i pociągnął mnie za rękę za sobą. Nevra zaczął biec daleko od nich jak zgaduję by nas nie słyszeli i nie widzieli. Dobiegliśmy do cichego miejsca za skalpem.

- To jaki masz plan mój ty rybaku - Zaśmiałam się.

- Wypraszam sobie moja syrenko (dop.aut. Boże co ja pisze xD ? )- Oznajmił, po czym zdjął koszulkę, na co ja zagryzłam dolną wargę. - Idziesz ?

- Tak tak - Uczyniłam to samo co on zostając w samej bieliźnie wbiegłam do wody, jak burza i zamoczyłam włosy. Mimo że ten ,,obóz przetrwania'' to tylko nasz pomysł za to, że Ezarel za często robi te swoje żarty to i tak mi się podoba. Podpłynęłam na brzeg, by położyć się w wodzie. Wampir zawisł nade mną i popatrzył na mnie z czułością.

- Wiesz, że cię kocham ? - Odrzekł.

- Wiem. Ja ciebie też mój rybaku- Odpowiedziałam

- Spróbuj mnie nazwać tak po raz jeszcze to spotka cię kara - Na twarzy przybrał swój firmowy uśmiech.

- A jak wygląda ta kara rybaku ? - Uśmiechnęłam się zadziornie podnosząc jedną brew.

- Łaskotki! - Tak jak powiedział zaczął mnie łaskotać a ja śmiałam się w niebo głosy.

- Bła-błagam prz-przestań proszę! - Ledwo przez śmiech udało mi cokolwiek powiedzieć.

- A co za to dostanę ? - Zapytał

- Miłość ode mnie ! - Oznajmiłam.

- Ale już to dostałem.

- Cwaniak jeden - Odrzekłam i po chwili go namiętnie pocałowałam. Jego ręce błądziły na moim ciele w totalnym chaosie. Nie wiem, kiedy wplotłam rękę w jego włosy lekko je ciągnąc zaś drugą ręką trzymałam na jego nagim torsie. W pewnej chwili mój warkocz się rozplątał i włosy pływały dookoła nas trochę przeszkadzając.

- Choć idziemy po ryby moja syrenko - Wstał i wziął moją rękę, by mi pomóc.

- Ide ide, bo jeszcze ryby uciekną - Odparłam zaczynając szukać mojej ofiary.

Po upływie godziny udało nam się złapać 4 ryby. Ucieszona złapałam zdobycze Nevry i pognałam do jego ubrań, by wziąć szal.

- Spróbuj tam włożyć te obślizgłe ryby to cię udusz... - Nie dałam mu dokończyć, gdyż wrzuciłam ryby do szalika - Nie żyjesz mała - Wampir zaczął mnie gonić po prawie całej plaży głośno się śmiejąc.

- Wypierzesz go haha - Krzyknęłam wbiegając ponownie do wody a Nevra przystanął na brzegu.

- Myślę, że powinniśmy wracać do tych dwóch - Oznajmił.

- Myślę tak samo - Lekko się uśmiechnęłam wychodząc z wody. Podeszłam do mojego ukochanego i go przytuliłam. Po około 10 minutach odkleiliśmy się od siebie mogąc się wreszcie ubrać. Sięgnęłam po kimono Nevry

- Ej ej syrenko to moje - Powiedział

- Wiem ♥

- To proszę to zostawić. Jesteś niegrzeczna - Skrzyżował reńce na klatce piersiowej.

- Ja niegrzeczna? Bzdury wygadujesz - Oboje wybuchliśmy śmiechem. Ubrana jedynie w kimono wampira a on tylko w spodnie wzięliśmy swoje rzeczy oraz ryby i ruszyliśmy ku naszym towarzyszom. Gdy doszliśmy na miejsce skąd wyruszyliśmy w karuzelę śmiechu Ezarel i Valkyon spojrzeli na nas z irytacją.

- No co ? - Zapytał mój partner.

- NO CO?! Siedzimy nad tym ogniskiem dobre dwie godziny czekając na was! - Wymieniłam z Nevrą spojrzenia i siadając obok ogniska nabiłam cztery ryby na patyki wkładając do ognia. - Przynajmniej macie te ryby - Burknął

Gdy nasz posiłek był już gotowy wyciągnęłam z ognia dwa patyki jeden, podając Nevrze. Oczywiście nasz kochany elfik musiał się oparzyć. Przynajmniej mieliśmy się z czego pośmiać. Rozmawialiśmy długi czas. Padnięta całym tym dniem położyłam się na kolanach Nevry i usnęłam...

--------------------

Elo elo 320 xD

Jakoś dałam radę napisać ten rozdział ze złamanym palcem więc jest dobrze 😂 Mam pomysł na nową serię one shotów po zakończeniu tej książki :) Np co by się stało, gdyby Ana trafiła do świata Naruto ? Taki o przykład :p Co o tym sądzicie ?

Teletubisie mówią papa :*  

🌸💙Księżycowy Kryształ 💙🌸Przeczytaj tę opowieść za DARMO!