🌙💎 Rozdział 9 🌙💎

78 6 6


  Oderwaliśmy się od siebie, gdy nam zabrakło tchu. Nie wiem ile czasu tak staliśmy i patrzyliśmy sobie w oczy. Dla mnie ta chwila mogła trwać wiecznie. Nevra do mnie podszedł i położył dłoń na moim policzku lekko głaszcząc. To może i jest tylko mały gest, ale wyczułam w nim tyle czułości i miłości jakiej nigdy nie czułam.

- Ana czy ty mówisz na poważnie ? - Zabrał głos.

- Widzisz jak bym się śmiała lub żartowała ? - Odpowiedziałam pytaniem na pytanie uśmiechając się - Oczywiście że mówię poważnie.

- No bo ... ech wiesz ... Kurde! Nie mogę się wysłowić! - Krzyknął - Czuję to samo ... - Dopowiedział ciszej prawie niesłyszalnie.

- Nie wiem co powiedzieć... - Odpowiedziałam.

- Ana. Bądź moja a ja będę twój. Kocham cię od dziecka. Nawet sobie nie wyobrażasz jak mocno - Powiedział po czym wbił się w moje usta.

- Ja ciebie też kocham mój nietoperku - Oznajmiłam przytulając się do jego torsu.

Resztę popołudnia spędziłam na oglądaniu gwiazd z moim nowym chłopakiem (dop.aut. XD ) Ta chwila była niczym sen, z którego nie chciałam się budzić. Było jak w niebie nawet lepiej. Wampir odprowadził mnie pod mój pokój z powodu późnej godziny.

- Dobranoc mój księżycowy krysztale- powiedział i na dobranoc mnie pocałował.

- Dobranoc kochanie - odpowiedziałam i odprowadziłam chłopaka wzrokiem. Księżycowy kryształ ... to ksywka, którą wymyślił Leiftan no właśnie ten cholerny debil, który nas zdradził, bo nie da się go inaczej nazwać.

*Magiczny przyśpieszacz czasu xD*

Spało mi się dobrze mogę nawet powiedzieć, że za dobrze, ale wszystko co dobre zawsze się kończy - Ana, Skarbie wstajemy! - Powiedział Nevra

-ymmm nie chce - Odpowiedziałam ledwo słyszalnie przez poduszki.

- Wstawaj! - Oznajmił wampir.

- NIE! - krzyknęłam uderzając go jedną z poduszek.

- O nie bawię się tak! - Rzucił się na mnie łaskocząc mnie.

-Nie n-nie bł-błagam haha

- I już taka sprytna nie jesteś co ? - Dodał z chytrym uśmiechem namalowanym na jego twarzy.

- Ok-kej poddaje się! - Rzekłam spadając z łóżka na podłogę. (dop.aut. Nie pytajcie o moją psychikę xD )

- Haha to było piękne - Nevra nie mógł powstrzymać się śmiechu a ja ułożyłam usta w wąską kreskę leżąc na podłodze.

- To nie jest śmieszne - Oświadczyłam i rzuciłam się na niego tak jak on na mnie co było najgłupszym pomysłem, bo mężczyzna złapał mnie i obrócił tak, że leżałam pod nim.

- Nigdy ze mną nie wygrasz kochanie - Powiedział i mnie pocałował.

- Ymmm muszę się ubrać - Oderwałam się od jego ust.

- Dla mnie możesz tak zostać - Cwanie się uśmiechnął.

- Czyli mam tak sobie w tym po prostu wyjść ? - Zapytałam unosząc jedną brew.

Wampir chwilę się zastanowił po czym powiedział - Nie tylko ja mogę cię oglądać, gdy jesteś tak ubrana - Jaki spryciarz zniszczył wszystkie moje argumenty aż się zarumieniłam.

- Daj mi 5 minut - Wzięłam ubrania i poszłam się przebrać do łazienki. Ciekawe co dziś na mnie czeka...

----------------------------------------

Taki krótki rozdział :P Albo nie inaczej kontynuacja tamtego xD

Rozdział

Oczekiwania : Wszystko pięknie 2000 słów a jutro kolejny rozdział!

Rzeczywistość : (świerszcze) Ech nie chce mi się dzisiaj pisać napisze jutro xD

Teletubisie mówią papa :*  

🌸💙Księżycowy Kryształ 💙🌸Przeczytaj tę opowieść za DARMO!