Rozdział 68

1.1K 128 12

Zamrugała do mnie.
- Jesteś taka piękna... - powiedziała.
I nagle straciłam apetyt na dalsze jedzenie. Czułam za to motylki w brzuchu.
Wyciągnęłam do niej rękę, a ona mnie za nią złapała. Patrzyłyśmy sobie w oczy, a dziewczyna w dalszym ciągu miziała mnie stopą.
Nagle przerwał nam dźwięk z piekarnika, sygnalizujący, że pizza jest już gotowa. Annika wstała i poszła po jedzenie. Po chwili też zagotowała się woda na herbatę.
Obejrzałam się za dziewczyną i patrzyłam co robi. Wyjęła pizze z piekarnika, podzieliła ją na kawałki i przyniosła do stołu. Potem zrobiła mi herbatę oraz zagrzała mleko na kakao. Wróciła do stołu z dwoma kubkami.
- Proszę, Linz - postawiła przede mną herbatę.
Usiadła na miejscu i zajęła się jedzeniem.  Ja w tym czasie zaczęłam się jej przyglądać. Jadła znów tak szybko, że byłam jednocześnie przerażona i pod wrażeniem.
- Anni, nie spiesz się tak - powiedziałam w końcu.
- Jeszcze się nie przyzwyczaiłaś?
- To nie zdrowo, Anni.
- Oj tam.
Jadła dalej, ale już trochę wolniej.
Patrzyłam tak na tę pizzę. Nie powinnam, ale może zjem tylko jeden kawałek... Tak ładnie pachnie...
- No dobra... Daj jeden - powiedziałam w końcu i wzięłam od niej kawałek pizzy.
- Jednak?
- Tak mi tu pachnie, że już nie mogę.
Śmiała się.
Dokończyłyśmy razem pizze. Wypiłam herbatę, a Annika kakao.
Poczułam znów jej dotyk na mojej nodze. Tym razem chwilę tylko pocierała stopą o łydkę, a następnie sięgnęła nią do mojego uda. Podparłam ręką głowę i wpatrywałam się w jej oczy. Czułam jak robi mi się gorąco. Wyobraziłam sobie jak proponuje mi pójście do sypialni, a potem wtulamy się w siebie w łóżku i się całujemy... Ach...

*Annika*
Gładziłam powoli stopą udo dziewczyny od wewnętrznej strony, a ona wpatrywała się we mnie coraz bardziej podniecona. Uwielbiam patrzeć na nią taką. To zabawnie brzmi, ale podnieca mnie to, jak ona się podnieca.
Pomyślałam, że chyba najwyższy czas posunąć się dalej.

///////
I teraz uwaga. +18 do końca rozdziału. 😉😊
////////

Przestałam ją dotykać, wsunęłam się krzesłem bardziej do stołu, a potem znów sięgnęłam do niej stopą. Przesunęłam nią po jej udzie w górę, aż dotarłam do jej muszelki. Zaczęłam powoli pocierać ją palcami u stopy.
Nauczycielka przymknęła oczy, a jej policzki momentalnie nabrały różowego koloru.

*Lindsay*
O mamo... Poczułam w sobie takie przyjemne ciepło. Rozchodziło się falami po całym moim ciele.
Rozsunęłam szerzej nogi dając jej większy dostęp. Tak mi rób, Anni...
Naprawdę bardzo pragnęłam tej dziewczyny. Chciałam móc w końcu posiadać ją całą. By była calutka tylko dla mnie. Przy tym jednocześnie, żeby ona mogła mieć mnie. I to o wiele bardziej niż teraz. Chciałabym się z nią tak na poważnie kochać...
Wydałam z siebie ciche jęki. Dziewczyna na to przestała dotykać. Popatrzyłam na nią wzrokiem pragnącym kontynuacji. Słodko się uśmiechnęła, wstała i podeszła do mnie. Odsunęłam trochę krzesło od stołu, a wtedy ona usiadła mi na nogach okrakiem. Oparła się czołem o moje czoło i patrząc mi tak z bliska w oczy powoli wsunęła mi rękę między nogi. Westchnęłam.
- Jesteś moja, Lindsay... - szepnęła i zaczęła pocierać dwoma palcami moją kobiecość przez materiał majtek.
Miałam wrażenie, że zaraz się rozpłynę od jej czułego dotyku. Przyjemność była z każdą chwilą coraz silniejsza. Gdy wiedziałam, że od orgazmu dzieli mnie już dosłownie chwila nagle Annika przestała
- Nie dam ci tak szybko dojść - powiedziała przekornie się uśmiechając.

*Annika*
Popatrzyła na mnie takim zawiedzionym wzrokiem, że przez chwilę pomyślałam, że może jednak jej ulegnę. Ale nie. Nie ma tak dobrze.
Wstałam uśmiechając się do nauczycielki i podałam jej rękę. Również się podniosła, a wtedy zaczęłam prowadzić ją do sypialni.
Stanęłyśmy przy łóżku. Przyciągnęłam blondynkę do siebie kładąc ręce na jej pośladkach.
- Kocham cię... - powiedziała, objęła mnie rękoma wokół szyi i wpiła się namiętnie w moje usta.
Zastygłyśmy tak w tym pocałunku na parę minut.

AnglistkaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!