✩ 2

19.6K 1.5K 1.5K
                                                  

Dzisiaj był pierwszy dzień od dawna, kiedy wreszcie mieli wolne. Większość członków postanowiła spędzić ten czas, zostając w dormie. Niektórzy wylegiwali się w łóżku aż do godzin popołudniowych, a niektórzy grali w gry komputerowe i tak oto zbierali siły na nadchodzący comeback, każdy na swój własny sposób.

Taehyung już dawno zaplanował sobie, że spędzi ten dzień na zakupach. Moda było jego jedną z największych pasji i uwielbiał chodzić po sklepach, i szukać tam przeróżnych perełek, które mógł potem zestawić z droższymi ubraniami, tworząc tym samym oszałamiającą całość.

Z racji comebacku niedługo będą im często robione zdjęcia w różnych sytuacjach, tak więc wiedział, że musi zaprezentować się fanom w jak najlepszych strojach.

A poza tym zakupy działały na niego niezwykle odprężająco i wówczas mógł po prostu uciec od wszystkich zmartwień, od tych pesymistycznych głosów pojawiających się co raz w jego głowie, które szeptały mu, że nowy album zostanie źle przyjęty i nie odniesie tylu sukcesów, na ile każdy z nich nieśmiało liczył.

Na wspólne buszowanie po sklepach był umówiony z Hoseokiem, ale tego jednak z rana nie dało się kompletnie dobudzić. Jedynie majaczył coś niezrozumiałego pod nosem, z czego dało się tylko wywnioskować to, że za żadne skarby nie ruszy się z łóżka.

Taehyung był zły na niego za to, że tak go wystawił, bo zakupy z tym hyungiem były czystą przyjemnością i zawsze mógł liczyć z jego strony na szczerą opinię, a teraz go zostawiał samego?

Miał ochotę rzucić w niego poduszką czy wylać na niego wodę z kwiatków stojących na stoliku nocnym, ale wtedy do pokoju wszedł Jungkook, który opanował całą sytuację i zaproponował, że to on może z nim iść na zakupy.

- Ale ja nic nie kupuję – powiedział maknae, kiedy właśnie weszli do pierwszego sklepu, który Taehyung miał na swojej długiej liście – ostatnio wszystko wydałem na sprzęt do kręcenia filmów – dodał.

- To ja ci coś kupię – zaproponował starszy i pociągnął za rękę swojego przyjaciela, kierując ich obu do działu z kolorowymi koszulami, do jego osobistego raju na ziemi.

Był wdzięczny młodszemu za to, że zgodził się towarzyszyć mu w zakupach, doradzać w którym odcieniu niebieskiego jest mu lepiej do twarzy i przede wszystkim za to, że zaoferował się, że może dźwigać wszystkie torby.

A Taehyung ani myślał nie skorzystać z tego, bo wiedział jak jego ukochany przyjaciel uwielbia pokazywać swoją siłę, napinać mięśnie i widzieć ten podziw w oczach swoich hyungów.

- Tak wygląda niebo – powiedział zachwycony Kim, kiedy zobaczył koszulę w kwiaty o pastelowych odcieniach, która już tradycyjnie była o parę rozmiarów dla niego za duża.

Wręczył ją Jungkookowi i ubranie zaraz dołączyło do sterty innych, które chłopak cierpliwie za nim nosił.

Zgodnie z tym co Kim wcześniej obiecał, znalazł również i parę ciuszków dla maknae, które odpowiadały jego stylowi i chwilę później obaj udali się do przymierzalni, żeby zobaczyć czy ubrania tak samo dobrze wyglądają na nich, jak na wieszakach.

Pierwszy za zasłoną zniknął Taehyung, który miał do przymierzenia ogromną ilość koszul. Co chwilę pojawiał się przed Jungkookiem i przechadzał się przed nim jak rasowy model prezentujący nową kolekcję ubrań.

- To które mam wziąć? – spytał się starszy, kiedy już przymierzył wszystkie ubrania i teraz nie mógł się kompletnie na nic zdecydować, a Jungkook w żadnym wypadku mu tego nie ułatwiał.

- Bo ja wiem – zaczął i podrapał się nerwowo po karku – we wszystkim wyglądasz świetnie.

I to był właśnie ten problem – Taehyung w każdej z tych koszul prezentował się oszałamiająco. Wyglądał jak urodzony model, który powinien chodzić po największych wybiegach i który nawet z najbrzydszej szmatki jest w stanie zrobić najpiękniejsze ubranie.

the gay test | taekookPrzystań dla opowiadań. Odkryj teraz