🌙💎 Rozdział 3 🌙💎

111 4 0



                                                                        

Hejka, zanim zacznę rozdział to chce powiadomić, że na dole będzie mała notka 😘👇

----------------------------------------------------------------------------------

Przeszłam przez portal. Wylądowałam w moim pokoju super przynajmniej nie piwnica jak ostatnio. Zaczęłam się rozglądać po pokoju zauważyłam na łóżku karteczkę podeszłam i przeczytałam treść:

Hej córciu. Kenal i Arian są w królestwie Whoalia. (Królestwo wampirów jedna z dwóch wiosek pod kryształowym królestwem) Podejdź tam i dołącz do nich. Ja z Dianą jestem na ważnym spotkaniu. Kocham cię 😘

- Tata

Uśmiechnęłam się postanowiłam nie tracić czasu i od razu dołączyć do braci. Wyszłam z Królestwa witając się z podwładnymi. Nie szłam jakoś długo może z 30 minut ? Dotarła do wioski i od razu skierowałam się do pałacu. Po drodze napotkałam brata Nevry Juliena, którego z całej jego rodziny lubię najmniej no cóż, zamieniłam z nim dwa zdania i odeszłam w stronę celu. Od razu jak weszłam do pałacu służba miło mnie przywitała. Szłam przez długi nawet za długi korytarz na jego końcu były piękne duże drzwi koloru czerwonego z elementami srebra. Lekko je popchnęłam i przez nie przeszłam. W pierwszy rzut oka zauważyłam obszerny stół, przy którym siedziała rodzina mieszkająca w pałacu, jak i Arian ora Kenal, którzy na mój widok się uśmiechnęli od razu to odwzajemniłam nie nie widzieliśmy się 2 miesiące to trochę długo. Nagle Mathor wstał podchodząc do mnie.

- Anastazja tak długo się nie widzieliśmy! Całe 3 lata, ale wyrosłaś! - Zrobiłam się cała czerwona a na dodatek władca mnie przytulił zdezorientowana również to uczyniłam.

Usiadłam obok Kenala, który jak zawsze był w swoim świecie i jak mnie intuicja nie myli to nawet nie wie, dlaczego tu jest i na jaki temat rozmawiamy, ale w sumie nie jestem lepsze, bo tez tego nie wiem. Po nie całych dwóch minutach zaczaiłam że gadamy o kryzysie jednej wioski, a mianowicie o wiosce zwaną Balenvią. Nudy nudy i jeszcze raz nudy ile można gadać o tym samym godzinę ?! Nawet ja tam nie umiem więc postanowiłam uczynić to samo co Kenal, a mianowicie wejść w swój świat. Po całych 3 godzinach gdakania pewnego osobnika. Mogliśmy się wreszcie udać do naszego Królestwa, gdy miałam wyjść Mathor mnie zatrzymał.

- Możesz mi powiedzieć jak tam u Nevry i czy sobie radzi ? - Okej tego się nie spodziewałam, że się troszczy o Nevre zawsze go nienawidził o go poniżał na każdym kroku wypominając, że jest głupi i bezwartościowy.

- Wszystko dobrze jest cały i zdrowy!

- To dobrze miej na niego oko obiecujesz ?

- Obiecuje.

Gdy wyszłam z pałacu cały czas zastanawiałam się czemu on mnie zapytał co u Nevry ? Przecież wiem, że go nienawidzi całym sercem, ale chyba jego nigdy nie rozszyfruje raz jest zimny jak lud a co do czego jest milusi jak Crylasm. Nie odzywaliśmy się do siebie przez pół drogi dlatego w powietrzu wisiała nieprzyjemna atmosfera. Postanowiłam tę ciszę przerwać.

- A tak właściwie to po co miałam tu przyjść ?

- Nie mam bladego pojęcia mówiąc szczerze.

- Dziś pełnia co ?

- Nie inaczej. Mam pytanie tez obawiasz się naszych 23 urodzin ?

- Tak to dzień, w którym staniemy się prawdziwymi członkami Kryształu.

- Ciekawe jak to jest ? Czy to boli ? Coś się stanie ?

- Tyle pytań a tak mało odpowiedzi.

Nagle do naszej rozmowy włączył się Kenal.

- Jak tam twoja straż ? Dużo jest członków ? Mogę dołączyć ? Jak mieszka się w kwaterze ? Kiedy mogę do ciebie przyjechać ?

Wymieniłam z Arianem zakłopotane spojrzenia.

- Kenal błagam nie tak dużo pytań haha. I moja straż ma się dobrze.

Podyskutowaliśmy tak jeszcze zanim dotarliśmy do domu. Spotkaliśmy tam rodziców dowiedziałam się, że zostałam wezwana do królestwa z powodu planu przebiegu spotkania wiosek, które ma się odbyć za 2 miesiące w akurat wiosce Alahia gdzie ostatnio byłam na misji. Obmyślenie całego planu zabrało nam około 2 godzinki. Dochodziła już godzina 20 stałam teraz przed drzwiami od tylnego wejścia Królestwa a obok mnie stał Arian zawsze w Kwaterze robił to Nevra i jestem mu za to wdzięczna do końca życia, bo gdyby nie on to mogłabym zrobić jakąś głupotę jak rok temu próbowałam zniszczyć Eldaryę. Pomagał mi zawsze na zmianę z Arianem przed wykonaniem polecenia księżyca, gdyż jak tylko zobaczę światło Księżyca podczas pełni wywołuje to u mnie trans gdzie moja dusza napełnia się jego mocą i przemieniam się w moją księżycową wersję mam wtedy całe białe oczy i włosy, które skracają się do pasa oraz pojawia się lekka tunika. Lecz gdy cały rytuał się skończy wykonuje rozkaz księżyca a jego zachcianki mogą być różne i nikt go nigdy nie rozgryzł. Dałam znak Arianowi i lekko pchnęłam ciężkie drzwi, by przez nie przejść. Małe światło padło na moje ciało. Przemieniłam się i zaczęłam iść przed siebie, by stanąć dokładnie pod księżycem i nieważne co mam na drodze i tak do niego dajdę. Stałam tam jak słup nawet nie myślałam nawet nie oddychałam. Powróciłam do siebie wydziągnełam rękę w kierunku jedynego źródła światła i w tym momencie szybko podbiegł do mnie Arian zasłaniając mi oczy zemdlałam. Obudziłam się w moim pokoju w następny dzień szybko ubrałam się i zeszłam na jadalnię gdzie zjadłam śniadanie a zaraz po śniadaniu postanowiłam wrócić do mich obowiązków, czyli opieką nad strażą i pilnowanie jej. Pożegnałam się z rodzicami, jak i braćmi, po czym przeszłam przez portal, by znaleźć się w kwaterze. Jak na moje niesamowite szczęście przeleportowałam się do piwnicy i czekałam mnie długo drogo w górę czekałaby, ale postanowiłam użyć techniki znikanie we mgle, by dostać się na samą górę. Od razu udałam się do mojego pokoju nakarmić Lunę i pójść po mikstury, które przygotował mi Ezarel bym mogła w razie skaleczeń podczas nauczania nowych rekrutów w mojej straży latania na smokach i czy na pewno nadają się na jeźdźców smoków. Każdy z chłopaków wysłał kilka osób, którzy nie zbyt dobrze nadawali się do ich straży by mogli spróbować swoich sił u mnie. Początki zawsze są dość ciężkie w szczególności jak się nie miało jeszcze styczności z żadnym smokiem ...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Hejka

Dziś taki krótki rozdział, bo nie miałam czasu nic więcej napisać, ale ok xD

W następnych rozdziałach będą opisywane trochę ważne informacje o głównej bohaterce :D

Następny rozdział będzie dotyczył w całości jej straży smoczej ♥

I takie małe pytanko chcielibyście bym napisała perspektywę Nevry ? ♥

To na tyle ode mnie :* Teletubisie mówią papa ♥

🌸💙Księżycowy Kryształ 💙🌸Przeczytaj tę opowieść za DARMO!