🌙💎 Rozdział 2 🌙💎

133 5 3


- Możesz mnie odłożyć na ziemię ?!

- Nie jeszcze nie-Zaczął iść w kierunku kocu

- A teraz ?

- Ale jesteś niecierpliwa!

- Pff

- Okej mogę cię puścić ♥

- Nie puszczaj tylko odłóż na k... - i tym momencie mnie puścił już szykowałam się na bliskie spotkanie z piaskiem tym okropnym piaskiem! Jednak Nevra złapał mnie w ostatnim momencie i bardzo dobrze wiem, że zrobił to specjalnie! - Nienawidzę cię!

- Oj przecież wiem, że mnie uwielbiasz ♥ Jesteś strasznie lekka! Wow-No tak zapomniałam wspomnieć, że ważę 36 kg. Niby mało jak na 18 letnią kobietę lecz to normalna waga w Eldaryii.

- Jeśli jeszcze raz mnie rzucisz to pożałujesz! - Ach mogłam się tego spodziewać. Podrzucił mnie w powietrze bardzo bardzo wysoko! W momencie, gdy mnie złapał wyjęłam jego sztylet przypięty do pasa popchnęłam go i usiadłam na nim okrakiem przykładając sztylet do jego szyi.

- I co ?

- Uuu, ale jesteś niebezpieczna - zrobił swój firmowy uśmieszek a ja już nie mogłam rzuciłam sztylet daleko w piach rumieniąc się i nie mam bladego pojęcia, dlaczego to zrobiłam.

- P-pszestań ! - Przez długą chwilę patrzyliśmy sobie w oczy uśmiechając się. W pewnej chwili Nevra obrócił nas tak, że teraz ja leżałam pod nim a on zwisł nademną. Przybliżył się do mojego ucha i przegryzł jego płatek i szpnął-Słodko się rumienisz. -serce zaczęło mi być szybciej, choć myślałam, że to niemożliwe-Słyszę je-Uśmiechnął się i położył swoją głowę na mojej klatce piersiowej. Teraz miałam okazje mu się przyjrzeć jego twarzy, ale nie mogłam, bo skupiłam się na jednym punkcie. Opaska.- Co tak na mnie patrzysz hmm ?

- Zastanawiam się c-co ...

- Co jest pod opaską ? - Jak on to robi ? Potrafi mnie przejrzeć jak nikt inny! Jakby mógł przewidzieć przyszłość i wiedział co zaraz zrobię, powiem lub pomyślę.

- Umm... Tak

- Nie pokaże ci

- Dlaczego ? - zrobiłam minę zbitego psa to zawsze działa!

- To będzie twoja kara za próbę zabicia mnie. A i jeszcze jedno ta mina na mnie nie działa- Jak?! Dlaczego!? Zawsze to samo. Następną całą godzinę przegadaliśmy patrząc na gwiazdy i śmiejąc się. Z nim jest tak magicznie i cudownie ciekawe czy czuje to samo co ja, ale to mało prawdopodobne każdy wie, że jestem szurnięta i szalona i mam świra, ale na jego punkcie a tego już nikt nie wie to moja mała tajemnica, ale boję się, że Karren mnie przejrzy a ona jest siostrą Nevry, a jednocześnie największą plotkarą, jaką znam! Już zaczęłam wymyślać najgorsze scenariusze. A co jeśli Nevra mnie nie kocha i jeśli zauważy, że się w nim bujam to nawet nie będzie mnie lubił ? O wyrocznio tyle pytań a tak mało odpowiedzi.

- Anuś! Jesteś tam ? - Z zamyśleń wyrwał mnie Nevra. Ciekawe na ile odpłynęłam?

- Umm. tak tak-Uśmiechnęłam się do niego tak by niczego nie podejrzewał a w szególności, że to o nim tak mocno myślałam.

- Nad czym tak myślałaś ? Odpłynęłaś mi na jakieś 10 minut.

- Nad niczym istotnym-Odwróciłam próbując ukryć rumieńce, na których padało światło Księżyca.

- Piękny nieprawdaż ?

- Ale co ?

-Księżyc-Wskazał palcem na jedyne źródło światła-Prawie piękny jak ty, ale nic tobie nie dorówna.

- Naprawdę tak sądzisz?-Zapytałam patrząc mu głęboko w oczy

- Naprawdę, ale niestety musimy już iść echh ...

- Okej

Wampir odprowadził mnie pod sam pokój. Gdy weszłam od razu Luna mnie ciepło powitała, na co ja się uśmiechnęłam i ją przytuliłam. Od razu poszłam się umyć i przebrać w koszulę nocną. Po odbytej rutynie wieczornej, zamiast iść spać usiadłam na parapecie mocno myśląc. Dopiero teraz do mnie doszło, że jutro jest pełnia księżyca i muszę odbyć rytuał, który wzmacnia moją moc. Z każdą pełnią księżyca staje się silniejsza i to mnie przeraża. Czasami się zastanawiam jak to być taką zwykłą osobą taką jak Ykhar czy Alajea. Mam już 18 lat a za nie długo już 19 i będzie już 3 moje spotkanie wiosek. Zawsze się stresowałam, ale jak patrzyłam na jednego syna Króla wioski wampirów Mathora to wszystkie moje troski i zmartwienia schodziły na drugi plan liczył się tylko on i to jak się do mnie ciepło uśmiechał - Nevra. Kiedy mu to powiem, że kocham go od 5 lat ? Nie wiem. Moje myśli powędrowały w innym kierunku a mianowicie, gdy będę mieć 23 lata będę prawowitą księżniczką Kryształowego Królestwa, a mianowicie będę mogła zmienić się w postać kryształowej księżniczki/ królowej. Wszyscy w całej Eldaryii są przekonani, że zostanę świetną królową, gdyż myślą, że to ja się urodziłam jako pierwsza i że to ja przejmę władzę nad Eldaryą. Szczerze mówiąc nigdy tego nie chciałam i mogę też to stwierdzić przez moje zachowanie, które na księżniczkę a tym bardziej władcę nie przystoi wolę żyć tu w Kwaterze Głównej jako szefowa straży smoczej. W moim życiu dążę do szczęścia, a to właśnie mi sprawia radość i bardzo się ciesze, że rodzice to rozumieją, ale nie wiem jak mam to powiedzieć Arionowi, że to on zostanie królem Kryształowego Królestwa. Moje zamyślenia przerwało nagłe odznaki zmęczenia więc postanowiłam pójść już spać.

Na drugi dzień poszłam się ogarnąć do łazienki, czyli rozczesać włosy umyć się i przepłukać twarz. Postanowiłam ubrać się w białą rozkloszowaną sukienkę ze złotymi elementami do kolan i do tego białe buty na koturnie. Od razu potruptałam do Miiko powiedzieć jej, że już uciekam do Królestwa. Gdy przybyłam akurat Mii rozmawiała z szefami. Beze mnie ?! Jak już ucięłam sobie ,, małą pogawędkę z szefową Lśniącej straży wreszcie mogłam otworzyć portal i spotkać się z rodziną ...

Polsat 😊 (Jestem okropna i każdy to wie ... )

Siemanko ♥

Nie wiem czemu, ale rozdziały będą się pojawiać zawsze, gdy będę mieć czas, czyli bardzo często 😊

Słowa : 910

Teletubisie mówią papa :*

🌸💙Księżycowy Kryształ 💙🌸Przeczytaj tę opowieść za DARMO!