Urodziny meduzy

255 19 4
                                                  

18 lat później...

SHARON

Mineło 18 lat odkąd urodziłam te zjeby genetyczne. Dove, Sabrina, Emilia i Emma stwierdziły, że jestem zbyt przyjebana aby być ich matką więc spakowały walizy i wyjebały do ciepłych krajów. Niewdzięczne suki. To ja je urodziłam więc chyba należy mi sie aby czasem ogoliły mi włosy między palcami na nogach prawda? Ja już mam w nie totalnie wyjebane, jeszcze będą mnie błagać na kolanach, że chcą wrócić. Na szczęście mam jeszcze 3 oddanych dzieci. Ambar podpala tych których chce, Yam sie dla mnie pierdzieli z typami za kase a mój najukochańszy Gastuś załatwia mi najlepszy towar. Ostatnio tak sie naćpałam, że szukałam swojego kciuka w ogrodzie bo myśłałam, że zgubiłam hahaha jakaś ty głupiutka i śmieszna jesteś Sharon. Dzisiaj są urodzinki mojego synka, tak sie jaram hihi skończył 18 lat i już może chodzić mi legalnie po alkohol bez zadnych podróbek, moje życie jest ZAJEBISTE.

GASTON

Wstałem dzisiaj, spojrzałem w lustro i powiedziełam "O KURWA POTWÓR" i jebnąłem w nie kapciem. Przestraszyłem sie, wyglądałem okropnie. No a przecież są moje urodzinki, musze wyglądać bardziej zajebiśćie niż zwykle. Założyłem na siebie tygodniowe gacie które leżały na podłodze obok łóżka gdyż śpie nago, jeansy które zajebałem Ambar i pierwszą lepszą koszulke, chuj, że jebała ważne, że wyglądam zajebiście. Po długich wyczekiwaniach wbili goście, nawet Simon chociaż go nikt nie zapraszał. Dobrze, że pochowałem wszystkie skarpetki. Każdy sie najebał i nie wiedział co robi, nawet Luna z Ambar które stwierdziły, że chcą zatańczyć dla nas na stole nago. Zaczęłem więc im kibicować.
-Śmiało dziewczynki, jeszcze tylko majteczki! Zdejmijcie sobie nawzajem zębami!-tak jak powiedziałem tak zrobiły. Każdy obecny chłopak zaczął się masturbowac na stojąco. Nie ktorzy mieli farta, że Jim i Yam tam były i zrobiły im dobrze. Żebym lepiej widział postanowiłem wejść na żyrandol, niestety już z niego nie zeszłem. Byłem pewny, że na dole czeka truskawka która chce mnie zabić. Potem już po prostu nie potrafiłem zejść. Śmiało mogę przyznać, że to było grube melo.

Moda na Lunke: Początek burdeluWhere stories live. Discover now