Tryzna, Strawa lub Karmina

29 14 1

~~Vita Maiorum~~

O paleniu ciała już było, to teraz czas na osobliwe rytuały związane z pogrzebem

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

O paleniu ciała już było, to teraz czas na osobliwe rytuały związane z pogrzebem. Słowiańskim zwyczajom palenia i grzebania umarłych towarzyszyły rozmaite rozrywki, mające na celu uwolnić uczestników pogrzebu od złego wpływu duchów zmarłych, które bardzo łatwo w czasie żałoby mogły podłamać ludzką wolę. Te radosne obrzędy pomagały także w lepszym wprowadzeniu duszy zmarłego na tamten świat, służyły m.in. ubłaganiu bogów o przychylność wobec ich bliskiego. Praktyki tego typu w zależności od regionu Słowiańszczyzny były nazywane tryzną (wschód), strawą (zachód) lub karminą (południe). Uroczystościom tym niedaleko jest również do dzisiejszej stypy, ale w dużo weselszym wydaniu. 

Tryzna to była uczta, jednak poza jedzeniem i wspominaniem zmarłego, urządzano również na niej specjalne igrzyska, takie jak: gonitwy, zapasy, tańce bądź zabawy w maskach

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Tryzna to była uczta, jednak poza jedzeniem i wspominaniem zmarłego, urządzano również na niej specjalne igrzyska, takie jak: gonitwy, zapasy, tańce bądź zabawy w maskach. Poczęstunek na tryźnie był czynnością iście rytualną, związaną także ze złożeniem bogom ofiary z części jadła. Najbardziej popularną potrawą związaną z opłakiwaniem zmarłego była kutia (Tradycyjna potrawa kuchni ukraińskiej, białoruskiej, rosyjskiej, litewskiej i dawnej polskiej kuchni kresowej. Jest jedną z 12 potraw tradycyjnie wchodzących w skład wschodniosłowiańskiej świątecznej wieczerzy. To gotowana kasza z makiem, rodzynkami, orzechami i z czymś tam jeszcze). Tryzna oraz stypa wyprawiane były przeważnie z funduszy zmarłego. Taki zmarły zdążył już przecież zabrać ze sobą część dobytku, przez co część pozostała nie jest już mu potrzebna. Trochę to wredne. Uczty nie wyprawiano tuż po pochówku.

Odbywały się one po  40 dniach od spalenia ciała (to było też dni przeznaczone na żałobę, która się kończyła wraz z Tryzną)

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Odbywały się one po  40 dniach od spalenia ciała (to było też dni przeznaczone na żałobę, która się kończyła wraz z Tryzną). To był czas jaki miała dusza na dojście do Zaświatów. Strawę przygotowywano także w rocznicę pogrzebu oraz przy okazji obchodów związanych z Dziadami. Huczne tryzny połączone z igrzyskami organizowano przede wszystkim dla zmarłych władców i książąt. Pogrzebom biedniejszych i mniej znaczących zmarłych towarzyszyły skromniejsze poczęstunki, jednak bez względu na pozycję społeczną zmarłego, należało dopilnować tego, by wyprawić możliwie obfitą ucztę. Ważną funkcję rytualną pełniły ozdobne rogi, w których umieszczano miód pitny. Resztki z uczty zakopywano w grobie zmarłego. 


Kryjąc się w Łanie ZbóżPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!