Napalony Rey

404 23 4
                                                  

SHARON

Za górami za lasami byli wszyscy pojebani. Seks, alkohol, narkotyki, każdy posiadał nawyki. Rollerband zawsze otwarty, robią tam najlepsze party. Super miejsce, każdy tam przychodzi, zdarza sie czasem, że bez majtek wychodzi. Burdel spoko mówie wam, sama tam karnet mam. Jeśli szukasz pocieszenia, spełnisz tutaj swe marzenia. Ruda, czarna czy blondyna każda może zrobić ci syna.

-Sharon! Sharon!!!!-próbowałam właśnie wypromować burdel tej zjebki Tamary kiedy przerwal mi ten dziad na wózku.
-Nie drzyj mordy, głucha nie jestem. Czego chcesz?
-Kazałem Maggie sprzątać nago aby mieć na co popatrzeć. Czemu córko nie jesteś taka zgrabna i seksowna?
-Dziwisz sie? Jak mnie mamut z gorylem robili to i tak w miare dobrze wyglądam.
-Ty nawet nie bedziesz miała dzieci wiec zamknij morde Sharon.
-Nie? To sie jeszcze okaże.-powiedziałam po czym wyszłam do mojego ulubionego miejsca jakim jest burdel Rollerband.

REY

-Maggie! Królowa ma gdzie jesteś? Chodź do mnie bo napalony jestem.-obejrzałem sobie kilka pornosów i jestem tak podniecony, że zaraz chyba sam sie zadowole. Szukam tej mojej suczki bo potrafi zrobić facetowi dobrze a teraz tego bardzo potrzebuje. To co zobaczyłem złamało moje serce na kawałki. Zdradza mnie ździra.
-Szukałem cie tyle czasu abyśmy mogli razem sie zadowolić a ty kurwa nago przed tym dziadem sprzątasz?!-powiedzialem taki wkurwiony, że aż prawie żyłka mi pękła.
-Rey, to nie tak! Zostałam zmuszona!-ta suka próbuje mnie okłamac a ja sie nie dam tak łatwo. Wybiegłem z płaczem. Postanowilem, że tez ja zdradze i poszłem sobie do burdelu. Gdy wszedłem do środka przez te zajebiste drzwi z plakatem gołej babki, ujrzałem tego paszczura Sharon. Wiedzialem, że da mi dupy dlatego nie wachając sie podszedłem do niej napalony na maxa.

-Ej malutka, żałuje, że nie wziąłem ze sobą okularów słonecznych bo twoje żółte zęby mnie oślepiaja-jestem pewny, że po tym mi sie nie oprze.
-Czego chcesz?-widze, że ma na mnie ochote hihi.
-Daj mi dupy Sharon.
-A co będę z tego miała?-no heloooł przeciez mnie debilko no ale już ci nawet zapłace.
-2zł-wiecej w zyciu bym nie dal, na szczescie nie musialem bo spodobala jej sie moja propozycja.
-Jestem twoja!-wiedziałem, że mnie pragnie.

SHARON

Wczoraj przespałam sie z tym śmieciem Reyem. Brzuch mnie boli cały czas i boje sie, że zaraził mnie jakąś chorobą. Jednak postanowiłam zrobić test ciążowy, na wszelki wypadek. Po zrobieniu go zaczęłam skakać i krzyczeć z radości.

-UDAŁO SIE!!! JESTEM W CIONSZY!!

Moda na Lunke: Początek burdeluWhere stories live. Discover now