1.bölüm

160 6 2
                                                  

"Łzy są cichymi słowami bólu."¹
~Wolter


   Kiedy wszedł do Siedziby, wiedział, że odwrotu już nie będzie. Dostanie kolejną misję, tym razem – ostatnią. Postanowił, że rzuci ten "biznes" i wróci w rodzinne strony.

   Windą udał się na czwarte piętro, tam miał usłyszeć tę wiadomość. Gabinet sto pierwszy. Stojąc przed drzwiami wziął głęboki wdech. W końcu zapukał. Po drugiej stronie usłyszał zimny głos, mówiący "proszę". Nacisnął więc na klamkę i wszedł do środka. Przywitała go, jak zwykle w tym pokoju, Iren Schwarz. Czyli "szefowa" całej tej zgrai.
– Witaj, Mehmedzie – zaczęła jak zwykle ona.
– Dzień dobry, pani Iren.
– Słyszałam, że to ma być twoja ostatnia rzecz, jaką wykonasz dla mnie.
– Tak – odparł. Zawahał się, czy mówić dalej, ale postanowił to powiedzieć. – Postanowiłem wrócić do kraju. Do rodziny.
– No cóż, to twój wybór. Nie mogę ingerować w twoje decyzje, to nieetyczne i nielegalne; nie można o kimś decydować.
– Jakie jest moje ostatnie zadanie? – zapytał, chcąc mieć to już za sobą.
–- Musisz zlikwidować, jak dla ciebie, ostatni klan – odpowiedziała krótko.
– Może więcej szczegółów? – zapytał.
– Znajdują się w Turcji, twoim rodzinnym kraju. To mała rodzina; rodzice i dwoje dzieci: dziewczyna i chłopak. Ojciec tych młodych nie jest tym Innym, jest normalny, ale żyjąc z takimi, jak oni, stajesz się jednym z nich. Żyjesz takim życiem jak oni. Nie jesteś już człowiekiem.
– "Znajdują się w Turcji", no tak, ale gdzie dokładnie? To nie jest mały kraj.
– Tutaj jest jeden z problemów; nie wiemy, gdzie są dokładnie. Mamy jedynie pewność, że są po europejskiej stronie. Gdyby nie ten fakt, informacja o nich by do nas nie dotarła – rzekła.
– Jakie są inne problemy? – zapytał. Bał się odpowiedzi.
– Inne problemy są takie, że nic więcej nie wiemy. To jedyne informacje, jakie posiadamy. – Wyjaśniła. Mehmed się zdziwił; zazwyczaj tymi "innymi problemami" są informacje, że to bardzo potężny klan i tym podobne...
   A to go zaskoczyło. I to było straszne: niewiedza.

   Wracając do kraju, zabiera ze sobą robotę. I to wcale nie taką małą i łatwą. To, jak to Mehmed sobie pomyślał, wychodząc z biura, kurewsko trudne zadanie. Można by powiedzieć, że misja jest o tyle prosta, bo część kraju leżąca po europejskiej stronie, jest niewielka w porównaniu do reszty Turcji, ale to i tak duży obszar. Czasem napotykał wiele trudności podczas poszukiwań klanu w konkretnym mieście. Nie chciał nawet myśleć, ile mu zajmie tutaj. Przeklęta robota, pomyślał, idąc do domu.

   Wiedział, że prędzej czy później dostanie takie zadanie. To było nieuniknione. W zawodzie pracował już osiem lat, normalne, że wymagania co do jego skuteczności urosły. Na tyle, aby podjąć tego wyzwania.

– Wyjeżdżam, Tobias – powiedziała ostrożnie, gdy chłopak jadł obiad przygotowany przez nią. Nie wiedziała, jak Niemiec zareaguje na tę wiadomość. Mogła spodziewać się wszystkiego.
   Chłopak przez krótką chwilę trwał w bezruchu. Wreszcie odezwał się.
– Gdzie wyjeżdżasz, Eyşan? – zapytał.
– Wracam do Turcji – zaczęła. – Zadzwonił mój brat i powiedział, że moja matka choruje. Muszę tam wrócić. – Sprostowała swą wypowiedź.
– No i co ci da to, że tam pojedziesz? – zapytał z ironią. – Matka jak będzie miała umrzeć, to i tak umrze. Proste i logiczne – rzekł. Następnie wziął ostatniego kęsa i wstał od stołu.

   Odchodząc, powiedział, aby jeszcze dobrze to przemyślała. I wszedł do sypialni. Dziewczyna poszła za nim.
– Tu nie ma już niczego do przemyślenia – rzekła z odwagą. – Podjęłam decyzję. Rano mam samolot do Stambułu.
– A co z naszym związkiem? – zapytał sucho.
– Nasz związek już od dawna nie istnieje – stwierdziła. – Próbowałam go naprawić. Starałam się. – Westchnęła, po czym kontynuowała – jednak ty masz to już w dupie. Nie zależy ci. Najlepszym rozwiązaniem będzie zerwać i niech każde z nas robi swoje.
– Nic cię już nie przekona?
– Nic – stwierdziła.
– Cóż – mruknął. – W takim razie nie będę ci już przeszkadzał. Spakuję się i wrócę do siebie – odparł. Nie było w jego głosie ani smutku, ani żalu. Powiedział to bez żadnych uczuć.

Tylko z TobąWhere stories live. Discover now