Rozdział 49

1K 100 16

*Lindsay*

Następnego dnia przyszłam do pracy jak zawsze. W pokoju nauczycielskim Loretta znów siedziała z kimś innym. Gdy weszłam do pomieszczenia posłała mi obojętne spojrzenie. Dlaczego mi to robisz...? Przyjaciółki się tak nie zachowują...

Usiadłam na swoim miejscu. Zaczęłam przeglądać torebkę, czy aby na pewno wszystko wzięłam. Wtedy usłyszałam, że dostałam smsa. Sięgnęłam po telefon. Napisała do mnie Loretta. Zdziwiona zerknęłam na nią, a potem odczytałam wiadomość.

Loretta: Przypomnij dzisiaj na lekcjach o tej nocy filmowej. To już ten piątek.

Naprawdę? Nie mogła podejść te kilka kroków i mi to powiedzieć? Ech...


*Annika*

W szkole zauważyłam, że Lindsay i Loretta chyba nadal są pokłócone. Na każdej przerwie moja pani siedziała na ławce pod pokojem. Zazwyczaj sama, raz dosiadła się do niej Hannah Howard. Ciekawe czego chciała. Ta wicedyrektor raczej nie jest towarzyska. Pewnie więc rozmawiały o czymś związanym ze szkołą.

Razem z dwoma przyjaciółkami usiadłam pod salą od polskiego.

- Serio teraz mamy z Lorettą? A myślałam, że najpierw z twoją Lindsay - powiedziała Anastacia.

- Nie. Najpierw z Lorą - uśmiechnęłam się.

- Anni? Czy one się czasem nie posprzeczały? - spytała Tristiana.

- No. O mnie.

- Jak to o ciebie? - zdziwiła się.

- Lora nie chce, żebyśmy były razem, bo... Właściwie sama nie wiem o co jej chodzi. Mówiła coś Lindsay, że nie może być z uczennicą, bo to niedopuszczalne, nieprofesjonalne i takie tam. Chyba potrzebuje więcej czasu, żeby nas zaakceptować. Mam nadzieję, że nie będzie długo zła. One razem są takie urocze.

- Przyjaźń bez kłótni nie istnieje. Niedługo się pogodzą, zobaczysz - powiedziała Anastacia.

- Ja myślę, żeby iść i porozmawiać z Lorettą. Może ja jej wytłumaczę, że nie ma się o co gniewać?

- Ty, a może ona zazdrosna jest - powiedziała Tristiana.

- Niby o co?

- Na pewno nie o to, że Lindsay cię kocha, ale może o uwagę na przykład. Może się boi, że Lindsay woli ciebie od niej i dlatego nie chce, żebyście były razem.

- Tak myślisz?

- Spróbuj z nią porozmawiać to się dowiesz.

Niedługo po tym rozpoczęła się lekcja.

- No już, nie gadamy - Loretta zaczęła uciszać rozmawiające osoby po sprawdzeniu obecności. - Chciałabym wam powiedzieć, że razem z samorządem szkolnym w ten piątek organizujemy noc filmową w szkole. Dziewczyny z samorządu zaproponowały, żeby tematem nocy był horror.

- A co będziemy oglądać? - spytał Liam

- Pozwoliłam im coś wybrać i nie wiem. Mówiły coś o "Obecności" i "To", nie wiem czy ostatecznie wybiorą jeden z tych czy jeszcze coś innego. W każdym razie nie ma to być za bardzo krwawy film.

- A o jakiej godzinie to się będzie zaczynać? - spytała Taylor.

- Już wam wszystko mówię. Spotykamy się o dwudziestej w bibliotece szkolnej. Najpierw usłyszycie krótką historię powstania gatunku jakim jest horror, potem oglądamy film, a na koniec samorząd przygotował jakieś gry i tak dalej. Wszystko będzie trwało do północy.

AnglistkaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!