Swaćba

33 12 2

~~Vita Maiorum~~ 

No to tak na początek: swaćba to nic innego jak słowiański ślub

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

No to tak na początek: swaćba to nic innego jak słowiański ślub. Ślub od zarania dziejów był uważany za porę przełomową w życiu człowieka. To właśnie wtedy dwójka młodych ludzi symbolicznie tworzy między sobą nierozerwalną więź rodzinną i decyduje się być ze sobą na dobre i złe. Słowianie uroczystość zawarcia związku małżeńskiego nazywali właśnie swaćbą (od swatania). Nie mogła się ona odbyć bez wymiany darów o równej wartości czyli posagu (majątek wnoszony przez żonę) i wiana (odwzajemnienie ze strony męża). Zaręczyny były tak samo ważnym elementem. Często małżeństwa wybierali rodzice. Czasem młodzi chcieli wziąć sprawy w swoje ręce i skojarzyć się ze sobą wbrew woli rodzin.   

 Na taką okoliczność młodzi przygotowywali ,,komedię umyczki", czyli upozorowanie porwania i zawarcie ślubu po kryjomu

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

 Na taką okoliczność młodzi przygotowywali ,,komedię umyczki", czyli upozorowanie porwania i zawarcie ślubu po kryjomu. Tego typu praktyka mogła jednak ściągnąć na młodych gniew ich rodzin, które niekoniecznie musiały zaakceptować ten związek. Jeśli jednak rodziny pogodziły się z wolą młodych, wówczas było można urządzić dla wspólnoty spóźnione wesele, które jednak było znacznie szczuplejsze od tego wyprawianego na drodze tradycyjnej. Z tego też powodu czasem same rodziny były zaangażowane w upozorowaną umyczkę, chcąc w ten sposób oszczędzić na wyprawieniu kosztownego wesela. Ale umyczka była strasznie rzadka.  

Właśnie nadszedł czas na omówienie przebiegu Swaćby i kilku zwyczajów ślubnych

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Właśnie nadszedł czas na omówienie przebiegu Swaćby i kilku zwyczajów ślubnych. Jesteście gotowi? Umowę ślubną zawierano w gronie rodzinnym i dopiero później swat (żerca) ogłaszał ją przed wspólnotą. Przy tej okazji obwieszczał też światu o wianie, który młody wnosił do związku, a także wyznaczał termin wesela. Przysięgę małżeńską młodzi składali przed swatem, zazwyczaj w obliczu bogów w Świętym Gaju. Ważnym rytuałem swaćby było związanie przez mistrza ceremonii dłoni pary młodej, co miało symbolizować  połączenie dwóch rodów. Najistotniejszym elementem było obrzędowe pieczywo czyli kołacz lub korowaj. Młodzi kładli dłonie na pieczywie, a żerca przewiązywał je wstążką lub materiałem. Ten przysmak piekła sama panna młoda, dzień przed, bez obecności mężczyzn. Pieczywo musiało być idealnie zrobione ponieważ stanowiło wróżbę dla małżeństwa. Zbyt mocno i słabo przypieczony lub przesolony kołacz symbolizuje nieszczęście, problemy oraz częste różnice zdań. Młodzi podczas składania przysięgi łączyli się kęsem korowaja. 

Kryjąc się w Łanie ZbóżPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!