Wyspa cz.3

217 11 0

Witam w ostatniej części maratonu! :D 4/4


Piła została rzucona, Rasta podał do Shakera, niestety Skarra ją odebrał.

"Rasta" Claus! Dopadnij go przy studni! - Tak jak mój brat powiedział, tak sie stało. Claus odbił piłkę głównemu napastnikowi niepokonanych i podał do Joe, niestety Duma odbił główką.

"Rose" Za dużo nas tu!

"Rasta" Trzeba sie wyrwać. - Spojżał na kompas, na pewno wskazał mu północ, czyli tak gdzie jest ich bramka. Spojżał w mały korytaż odchodzący z rynku, wiedziałam o co chodzi.

"Rasta" Madatod, dajesz w długą! Joe przerzut.

"Joe" Jasne, kapitanie. 

"Rasta" Shaker, w uliczke.

"Shaker" Jasne, rasta.

*** Narratorka***

Rasta zwinnie odebrał piłkę i odbił ją od ściany, ta poleciała Joe, który podał do Shakera, a ten zniknął w uliczce, tuż za nim pognał Rasta.  Biegli razem przez uliczkę.

"Shaker" Całkiem nieźle kapitanie.

"Rasta" Za wcześnie na gratulacje, mon. Do bramki nadal jeszcze daleko.

Nagle sie zatrzymali, przed nimi pojawili sie zawodnicy niepokonanych z numerem 8 i 17, niech to klacnik. Pruba odwrotu nie wchodzi w gre, z tyłu jest Scarra i Duma. 

"Scarra" Chyba tym razem zabrneliście w ślepa uliczke Supa Strikas.

Napastnicy zbliżali sie z obu stron po piłkę, Shaker, Rasta myślcie bo stracicie wyspę z przed nosa.

"Shaker" Ranyy.. Przywykłem do szczelnego krycia na boisku, ale to, to już przesada. 

"Rasta" Tak.. Dziś to zupełnie inna gra Mon.  Więc musimy myśleć inaczej! I wykorzystać otoczenie. - Przeniusł wzrok na resztki łuku skalnego, Shaker od razu wiedział o co chodzi. Pokiwali głowami na znak że mają plan. 

Shaker ruszył, wbiegł na przewrucony wuzek z jakimiś workami, po czym wybił sie z niego, złapał sie wystającego pręta, rozchulał sie i wskączył na łuk. Rasta podbił piłkę po czym ją kopnął, ta odbiła sie kilka razy od ścian i trafiła do Shakera, który już czekał na dachu. 

Shaker biegł przez dach, do puki nie zauwarzył na końcy Dingana i jego kolegi..

"Dingan" Masz dziśaj pecha Shaker.

Brunet coś myślał, ale z zamysłu wyrwał go głos jego dziewczyny.

"Rose" Shaker! Po dachach zachciało cie sie łazić! - Dingan już miał go skosić, aż poleciało kilka dachówek, ale w ostatnim momęcie podał do szatynki, ta zniknęła w oknie budynku, a Shaker wylądował na dachu.

Rose biegnie z piłką, przebiegają teraz przez pole golfowe, widzą trenera i Vinssa, chyba w coś grają. Kij z tym. Całe Supa Strikas przebiega, wytrącając piłeczkę golfową Vinssa z toru. Tuż za czerwonymi biegną szarzy. 

North biegnie z piłką, już ma podac do Rasty.

"Rose" North!! Uważaj!! - Za późno, blondyn obrywa piachem w twarz, a Duma zabiera piłkę i biegnie do swoich, rzucając taki tekst.

"Duma" My też, umiemy wykorzystać otoczenie, Gibki Rasta.

Tygrys prubuje odebrac piłkę numero 10 szarych, ale Scarra podaje przez jezioro do bruneta z numerem 27. 

"Scarra" Widzimy sie pod bramką cieniasie. - Rzuca do Tygrysia i odbiega z chytrym uśmieszkiem. 

Claus biegnie za 10 i 17 w pogoni za piłką, lecz dingan go fauluje i blondyn ląduje na ziemi. 

Siostra Kapitana - Supa Strikas [Bardzo wolna KOREKTA]Where stories live. Discover now