Untitled Part 1

2 0 0
                                    

Budzik zadzwonił o 7:00. Kaja wstając zaspana potknęła się o kant szafki i przecierając oczy przeklnęła cicho idąc w stronę łazienki. Schodząc na dół już ubrana w ciemne dżinsy i koszule w kratę z długim rękawem wzięła szybko gryza kanapki, zabrała torbę, ubrała kurtkę wyszła do szkoły. Był to dzień wycieczki szkolnej. Karolina i Iwona czekały już w wejściu do szkoły, witając się z Kają poszły wszystkie zająć miejsce w autobusie. Miała być to wycieczka edukacyjna, więc jak wszystkie gimnazjalistki niezbyt cieszyły się na taki wypad, ale wszystko dobre, by uniknąć lekcji. Wszyscy zajęli swoje miejsca i kierowca ruszył. Po paru minutach podjechali na parking szkoły, która miała przyłączyć się do wycieczki. Nie zwracając uwagi dziewczyny zajęły się dalszymi rozmowami. Jak każda edukacyjna wycieczka tak na tej uczniowie nudzili się, jednak było kilka ciekawych sytuacji. Wchodząc na zamek, chłopaki chcąc popisać się wyciągnęli e-papierosy. Jednak nie obeszło się bez przypału. Nauczycielki zobaczyły dym i zaczęło się. Krzyki, groźba dzwonieniem do rodziców-typowe w gimnazjum.

-Co za debile.-Powiedziała Kaja patrząc na chłopaków, którzy teraz tłumaczą się.

-Chodźmy już do autobusu bo mi strasznie zimno- szepnęła Karolina.

Dziewczyny poszły zająć miejsce, niedługo po nich wróciła reszta i tak skończyła się wycieczka. Kaja co jakiś czas spoglądała na Filipa. Był to przystojny brunet o niebieskich oczach, umięśniony i wysoki. Spodobał jej się, lecz nie dała tego po sobie poznać. Wróciła do domu, zdając krótką relację z wycieczki mamie i poszła do swojego pokoju. Włączając swój laptop około godziny 18 przejrzała portale społecznościowe, odpisała na wiadomości na messengerze, odebrała snapy. Wzięła piżamę oraz bieliznę udając się do łazienki by wziąć prysznic. Woda spływała po jej ciele. Tego wieczoru w jej myślach pojawiała się tylko jedna osoba. To był Filip, chociaż znała go tylko jeden dzień, a w zasadzie go nie znała bo nie zamienili ze sobą ani jednego słowa, on już zajął miejsce w jej sercu.   

W jego ramionachWhere stories live. Discover now