27

728 179 25

- Widzimy się dzisiaj wieczorem! — zawołał pan Choi, zamykając za chłopcami drzwi.
- A on nie wraca do domu? — zdziwił się Hoseok.
- Pewnie jeszcze sprawdzi wszystko sto razy i dopiero wtedy pójdzie do domu — odparł Jimin wzruszając ramionami.
- Acha.
- Uwielbiam to miejsce, ale nienawidzę myć okien, to koszmar — stęknął Seokjin, masując prawy bark.
- Przynajmniej dziś wieczorem pijemy za darmo! — zawołał Jungkook.
- Sok! — podkreślił Jin, poklepując najmłodszego po ramieniu.
- No wiem — odparł tylko trochę mniej entuzjastycznie, wywołując śmiech przyjaciół.
- Tak czy siak będzie świetnie — zapewnił Jimin wskakując na murek, który biegł wzdłuż plaży.
Zawsze po nim przechodził, prawdopodobnie czerpiąc ogromną satysfakcję z faktu, że przez parę chwil był wyższy niż cała reszta.
- Będzie świetnie, kiedy już doczłapiemy się do domu i weźmiemy prysznic, a potem przebierzemy się w czyste ubrania — dodał Taehyung.
- Spokojnie, mamy jeszcze parę godzin, zdążysz ożyć — zaśmiał się Jin, uderzając chłopaka w plecy.
Taehyung jęknął i zakasłał w odpowiedzi.
- Hej, patrzcie!
Jungkook, którego zmęczenie zdawało się nie dotyczyć, wskoczył na murek zaraz obok Jimina i wskazał przed siebie na stojące na plaży stoły do ping-ponga.
- Ping pong! — krzyknął Taehyung, zapominając, że przed chwilą był ledwo żywy.
- No i zmartwychwstał — zaśmiał się Yoongi.
- Umyłem jakieś milion okien — odparł. — nadal umieram, ale uwielbiam ping-pong.
- Jestem pewien, że nie milion — wtrącił milczący do tej pory Namjoon.
- Dobrze, tysiąc okien.
- Zagramy jutro czy coś — jęknął najstarszy. — ja nawet nie utrzymam paletki.
- No hyung....
- Seokjin ma rację — odezwał się Hoseok. — dzisiaj już nawet nie ma czasu.
- Czy ja słyszę piosenkę Mamamoo?
- Pewnie leci z głośników na plaży — powiedział Jungkook. —To jest mało związane z tematem, Jimin.
- Przepraszam, on tylko zwraca uwagę na dobry gust plażowego DJ-a — wyrwał się Jung.
- Dokładnie!
- Cicho — odezwał się Yoongi, skupiając na sobie całą uwagę.
- Co?
- Przegrzało ci mózg? — zapytał Tae, narażając się na trzepnięcie w tył głowy.
Min wpatrywał się skupiony w chodnik, grzebiąc w kieszeni spodni.
- Teraz ja zostawiłem telefon — stwierdził po chwili.
- Ja z tobą nie wracam — oznajmił wzorowy przyjaciel Taehyung, siadając na murku.
- Pan Choi pewnie jeszcze nie wyszedł, zdążysz, zanim sam wyjdzie do domu — stwierdził Park.
- Spoko, sam wrócę — zapewnił machając ręką. — To tylko kawałek, wy już idźcie. 
- A ping-pong? - jęknął Jungkook.
- Ping pong jutro. Dzisiaj prysznic — odparł Jin, podkreślając każde słowo, wymachując przy tym rękoma.
Jungkook ze spuszczoną głową zeskoczył z murka.
- To widzimy się w domu Yoongi! — krzyknął Hoseok do odchodzącego chłopaka.

an:

wiecie co mam super pomysł, zagrajmy w grę 'zlekceważmy fakt, że update nie było przez dwa tygodnie'.

• starry night 2 • ʸᵒᵒⁿˢᵉᵒᵏWhere stories live. Discover now