Chłopak o miodowych oczach siedział przy białym okrągłym stole przy którym  stały dwa krzesła wliczając również to zajęte przez niego. Znudzony przeglądał jakąś denną gazetę o gwiazdach i problemach dopisanych przez dziennikarzy, nie mógł zrozumieć, czym jest spowodowane ich wymysły, czy sprawdzają wiarygodność tych plotek? 
  Tak naprawdę w całość jego mózg nie  był tym zaśmiecony. Większa połowa martwiła się o Victorie, która zemdlała, gdy zobaczyła rudowłosa doktorkę. Miał duże podejrzenia, ze mogły się skądś znać i nie bez przyczyny Canada straciła przytomność. Jednak to były jedynie przypuszczenia bez dowodów, ale miał zamiar dowiedzieć się cos na ten temat. 
- Jason twoja przyjaciółka będzie miała kilka badan, ponieważ właśnie się ocknęła i chciałabym wiedzieć z jakich przyczyn doszło do nagłego omdlenia. - Doktorka mówiła patrząc się na bruneta stojącego przy stole. Wcale jej nie wierzył co do tego, ze nie ma pojęcia czemu  dwadzieścia minut temu doszło do "wypadku".
- Mogę zobaczyć się z nią? - Zapytał z nadzieją. Jednak wiedział, że go nie powstrzyma i zorbi to co chcę, taki już był.
- Niestety nie. - Krótko odpowiedziała.
- Chyba powinienem. - Podniósł brew. - To ja ją tu przywiozłem i mam prawo. - Syknął, jego twarz stawała się czerwona, gdy przypomniała mu się sytuacja w której został wyrzucony przez doktor Rose z sali, ponieważ stwierdziła, że tak będzie lepiej dla Victorii.  Gówno prawda.
- Mylisz się.
- Chyba jednak nie.
Jason minął doktor  w drzwiach, kierując się w stronę sali 303, gdzie wcześniej leżała Victoria, miał nadzieje, ze nadal  tam jest. Uchylił drzwi, a jego oczom ukazała się siedząca na łóżku Viki. Uśmiechnął się, w czasie gdy przeszedł przez próg.

- Jak się czujesz ? - Zapytał, czym przykuł uwagę dziewczyny, która machała nogami w  dół i w górę ze spuszczoną głowa w stronę ud.

- Tak i chyba możemy już wyjść, prawda? - Spojrzała na niego z nadzieją, gdy postawił krzesło na przeciwko jej siedzącego ciała na szpitalnym łóżku.

Zamyślony opuścił głowę. Wsparł rzekę o kolona, kładąc tam łokieć, a następnie położył na wewnętrznej stronie dłoni, swój podbródek, aby patrzeć w stronę Victorii, a tak naprawdę w jej oczy.

- Myślałem o tym, ale to chyba nie będzie zgodne z prawem. - Westchnął, obserwując reakcje Tori.

- Tak? - Zdziwiona szepnęła.  - Przecież obejrzeli moją kostkę. - Wskazała na czysty bandaż na stopie. - I lekarz powiedział, że to tylko zwichnięcie, mam jej nie nadwyrężać, czyli jakieś dwa tygodnie chodzenia o kulach. - Podniosła swój nowy gadżet. - Oraz zwolnienie ze szkoły. 

- Spokojnie.- Położył palec na jej usta, aby  przestała mówiąc.

- Ale..

- Ciii...

Uciszył dziewczynę, a następnie uśmiechnął się widząc jej zmieszanie

- Doktor Rose powiedziała, że chce zrobić Ci jeszcze jakieś badania.

Mina Victorii utwierdziła Jason’a w przekonaniu, że jest coś na rzeczy, jednak nie chciał poruszać tej sprawy w tym pomieszczeniu. 

- Zabierz mnie stąd nawet jeśli to nielegalne czy coś ... - Prychnęła, próbując zejść z łóżka. 

Jaso podniósł się szybko z krzesła, aby pomóc swojej towarzyszce.- Zaniosę Cię do samochodu. - Szepnął do jej ucha,  a następnie położył jej dłonie na swoim karku, a swoją na plecy dziewczyny, a druga pod jej kolana. 

- Dziękuję. - Victoria wyszeptała w jego klatkę piersiową z lekkim uśmiechem. 

  Parę godzin później dziewczyna  leżała w swoim łóżku przykryta fioletowym puchowym kocem, a w ręku trzymała ciepłą herbatę. Była sama w domu, ponieważ jej matka i ojciec byli na krótkich wakacjach u babci Viki. Co prawda trzymała w swoim sercu zadrę z tego powodu, ale postanowiła nie mówić nikomu co czuję, skoro nikogo już to nie obchodzi.

Od pewnego czasu jej życie zaczęło się obracać w niepożądanym kierunku. Brad był osoba, która to zaczęła, a Jason ? Kim on w ogóle był w tym wszystkim ? Pojawił się tak naglę, chociaż nie ma pewności co do jego intencji, w jakimś stopniu wie, że ją nie skrzywdzi, ale może być naiwna co do dobrej duszy chłopaka, ale jak bardzo ?

Była jeszcze jedna sprawa o której brunetka całkowicie zapomniała. Teczka…której nie było ani w szufladzie, ani pod bluzką Victorii. 

ChangePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!