Rozdział 21

1.1K 109 13


Skończyłam swoje lekcje. Teraz przyszła pora na godzinę do dyspozycji dla uczniów. Przyszłam minutę po dzwonku. Pod klasą stały trzy dziewczyny z trzecich klas, dwaj chłopcy z 2A i pięciu uczniów, którzy mają problemy z moim przedmiotem, w tym Annika. Była też jej nowa koleżanka z klasy.

Wpuściłam wszystkich do sali. Anni usiadła w ostatniej ławce. Co chwilę spoglądała na nową koleżankę, w trakcie gdy ja rozdawałam niektórym sprawdziany. Skończywszy rozdawać, podeszłam do niej i usiadłam obok.

- W czym ci dzisiaj pomóc? - spytałam uśmiechając się.

- Nie wiem... Chyba to, co było na lekcji jak wyszłam pod koniec. Te zadania, bo w ogóle ich nie mam zrobionych - powiedziała lekko smutnym głosem.

- Dobrze, a powiedz mi, czy coś się stało? Dlaczego masz dzisiaj taki kiepski humor? Chodzi o twoją nową koleżankę z klasy? Cały czas na nią spoglądasz - spytałam szeptem, by nikt nie usłyszał.

Przez chwilę patrzyła na mnie.

- No, bo... Jestem zazdrosna... - powiedziała w końcu.

- Zazdrosna o nią? - zdziwiłam się.

- Tak, bo... Boje się, że moja koleżanka polubi ją bardziej niż mnie. Tristiana się dobrze uczy i umie angielski, a ja nie umiem...

- Annika... - uśmiechnęłam się. - Nikt przecież nie zostawi cię tylko dlatego, że uczysz się gorzej. Skąd ci to przyszło do głowy?

- Nie wiem sama...

- Niepotrzebnie się martwisz. Jesteś naprawdę fajną dziewczyną i nie musisz się martwić, że ktokolwiek przestanie cię lubić, bo Tristiana się lepiej uczy. A niedługo też będziesz umiała ładnie mówić po angielsku, bo się razem nauczymy, tak?

- Dobrze... - lekko się uśmiechnęła.

- To poczekaj teraz chwilkę na mnie. Wyjmij podręcznik i poszukaj tamtych zadań a ja podejdę do następnej osoby.

Zostawiłam ją i przeszłam dalej. Zabawne. Ciekawe skąd jej to przyszło do głowy. To głupie co pomyślała. Mam nadzieję, że już jej to uświadomiłam i nie będzie taka smutna.

Usiadłam obok chłopaka z innej pierwszej klasy.

- W czym pomóc? - spytałam.

- Nie wiem o co chodzi z tym "going to", co niedawno było i w ogóle - powiedział.

Otworzył odpowiedną stronę w podręczniku, a ja jak najdokładniej postarałam się mu o tym opowiedzieć.

- Chyba rozumiem - powiedział, gdy skończyłam.

- Super. Zrobisz teraz parę zadań i zobaczymy czy umiesz, tak? - uśmiechnęłam się.

- Dobrze - zgodził się choć niezbyt chętnie.

Pokazałam mu które zadanie ma zrobić i przesiadłam się do nowej koleżanki z klasy Anniki.

- To od czego zaczynamy? - spytałam.

- Nie wiem. A co w ogóle jest w tym dziale?

- Masz może podręcznik?

- Nie, jeszcze nie kupiłam.

Poszłam zabrać mój z biurka i przyniosłam dziewczynie.

- Mogę dzisiaj wyjątkowo pożyczyć tobie mój. Proszę, żebyś pisała w nim ołówkiem, tak? - uśmiechnęłam się.

Otworzyłam na pierwszym temacie z owego działu o jedzeniu. Tristiana przerzuciła parę kartek sprawdzając co w nim jeszcze jest.

- Słówek mogę nauczyć się w domu. Pani może przypomnieć mi tylko gramatykę.

AnglistkaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!