10

869 201 23

- I wtedy Yoongi prawie zarwał łóżko.
Seokjin dokończył opowieść, którą zaczął jeszcze na dworcu.
- Ja!? - krzyknął Min. - Wypraszam to sobie, to nawet nie był mój pomysł, żebyśmy wszyscy na nie wleźli.
Hoseok i Namjoon nie mogli powstrzymać śmiechu. Zajęli miejsca z tyłu, razem z Yoongim. Hoseok siedział pośrodku, ale co chwila przyklejał się do którejś z szyb, ugniatając przy tym na zmianę Jooniego i Yoongiego.
- O! Jimin!! Co to jest?? - zawołał, wskazując jeden z budynków.
Jedną ręką opierał się o udo Yoongiego, którego dusza prawie opuściła ciało. Hoseok był kompletnie nieskrępowany i Min co chwila zapominał, żeby oddychać.
- To oceanarium, możemy je odwiedzić któregoś dnia. W końcu mamy dużo czasu.
- Ja chcę do oceanarium! - odezwał się podekscytowany Namjoon.
- Taehyung mówił, że pewnie będziesz chciał iść - zachichotał Jimin.
- Ja też! - dodał Hoseok, siadając na miejsce.
Jego ręka pozostała jednak na udzie Yoongiego. Być może nie był to najlepszy pomysł, ale Min nie mógł się powstrzymać i spuścił wzrok by spojrzeć na dłoń Junga. Na jego palcu dostrzegł srebrną obrączkę, którą dał chłopakowi na balu w styczniu. Uśmiechnął się sam do siebie. Reszta o czymś rozmawiała, ale nie docierały do niego żadne słowa.
'Więc cały czas ją nosisz'  - powiedział w myślach.
- No pewnie, że noszę - Hoseok odezwał się niespodziewanie, zbliżając się do ucha Yoongiego.
Obaj nieco poczerwienieli. Czyli jednak powiedział to nie tylko w myślach.
- Cieszę się.
Min zagryzł wargi. Szalał ze szczęścia, a nie tylko się cieszył.
Hoseok miał właśnie coś odpowiedzieć, ale Seokjin oznajmił głośno, że dotarli na miejsce, dlatego Jung uśmiechnął się tylko do Yoongiego, po czym poklepał go po nodze, odpiął pas i wyskoczył z samochodu.
Uwagę Hoseoka od razu przykuł ogród otaczający pensjonat. Chłopak był zachwycony rosnącymi dookoła kwiatami. Nieco mniej zachwycały go latające wśród nich owady, ale mniejsza o to.
Min obserwował go cały czas. Wszystko, co robił Hoseok poprawiało mu humor, sprawiało, że nie potrafił powstrzymać uśmiechu. Kąciki jego ust same wędrowały w górę, kiedy Jung z ekscytacją wypytywał Jimina o nazwy poszczególnych roślin, a najbardziej uroczy był moment, kiedy Hobi wskazał jeden z najbardziej żółtych kwiatów i zawołał 'to ja' śmiejąc się przy tym, jak małe dziecko.
Yoongi był pewny siebie i zdeterminowany do momentu, w którym zobaczył Hoseoka i przypomniał sobie jak na niego działa. To wszystko nie zapowiadało się tak prosto, jak radził mu Seokjin.

•an
ostatnio nie ma rozdziałów tak często but you know, są dłuższe więc X D

• starry night 2 • ʸᵒᵒⁿˢᵉᵒᵏWhere stories live. Discover now