3

917 208 12

- Yoongi pakuj się. - zażądał Seokjin wpadając do pokoju młodszego, którego zastał leżącego  na łóżku.
Bez zastanowienia rzucił w niego ręcznikiem.
W odpowiedzi usłyszał przeciągłe jęknięcie i kilka niezrozumiałych słów, które stłumił materiał leżący na twarzy Mina.

- Pa kuj się - powtórzył zirytowany, ciągnąc tym razem Yoongiego za nogawkę.
- Za chwilę - stęknął żałośnie.
- Tak mówisz od dwóch dni Yoongi, jutro w nocy wyjeżdżamy. Mam wrażenie, że wcale się nie cieszysz. Nie chcesz się spotkać z Hoseokiem?
- Jasne, że chcę! - zawołał o wiele żywiej, zrzucając ręcznik z twarzy. - Tylko-
- Tylko co? - zapytał siadając obok. - Yoongi, gadaj co się dzieje. Jesteś ostatnio taki przygaszony, masz jakiś problem?
Min podciągnął się na rękach i usiadł obejmując ramionami nogi.
- Po prostu - wymamrotał pod nosem. - Nie wiem co zrobić z Hoseokiem.
- Co to znaczy 'co zrobić z Hoseokiem'? - zaśmiał się starszy.
Yoongi przewrócił oczami i uderzył chłopaka poduszką.
- Więc, załóżmy, że chciałbym Hobiego o coś zapytać - wyznał drapiąc się po uchu. - No wiesz hyung.
- Domyślam się, tylko czemu nie przechodzi Ci to przez gardło?
- Ugh, no tu jest właśnie problem. Nawet nie umiem o tym komuś powiedzieć, a co dopiero rzeczywiście to zrobić.
- Okej, chyba rozumiem...
- Właśnie dlatego boję się jechać i go spotkać. No bo - westchnął głęboko. - Chciałbym go zapytać...ale nie wiem jak i rany czemu to takie trudne!?
Jin ponownie się zaśmiał i przysunął do Yoongiego.
- To chyba nie jest najlepsza pod słońcem rada, ale może pozwól, żeby to wyszło samo, no wiesz.
- To rzeczywiście nie jest najlepsza pod słońcem rada - zaśmiał się Yoongi.
- Chodzi mi o to, że okoliczności mogą pozytywnie wpłynąć na waszą dwójkę. - wyjaśnił starszy. - No spójrz. Wszystkiego nie dasz rady w życiu zaplanować. Może to wyjdzie jakoś samo.
- W sensie, mam nie planować tego konkretnie, tylko wykorzystać jakiś moment czy coś?
- Mniej więcej? Wiem, że nie jesteś wielkim zwolennikiem spontaniczności, ale może niech to się 'po prostu stanie'. W końcu raz wsiadłaś do samochodu i pojechałeś do niego na bal, więc jednak stać cię na trochę szaleństwa. Założę się, że pod koniec wizyty u Jimina wszystko będzie rozstrzygnięte. Spróbuj Yoongi. - Poklepał go po plecach, po czym wstał z łóżka i sięgnął po jego walizkę.
- Może masz rację - westchnął, po czym spojrzał na chłopaka. - Okej, okej, już się pakuję! - powiedział zwlekając się z łóżka.
Nie chciał teraz testować cierpliwości hyunga.

• starry night 2 • ʸᵒᵒⁿˢᵉᵒᵏWhere stories live. Discover now