Nie przecierajcie oczu. To nie jest kolejna notka w stylu "mam plan wrócić, ale nie wiem, kiedy". Rozdział jest gotowy, część czeka na wklepanie do komputera, ale jednego jestem pewna - pojawi się jutro. Tylko czy jeszcze o mnie pamiętacie?

Na przestrzeni tych (wielu) miesięcy widziałam mnóstwo Waszych komentarzy i dziwiłam się, jakim cudem cały czas czekacie na coś, co zawiesiłam bardzo dawno temu. Przede wszystkim chciałam Was przeprosić za wielokrotne robienie Wam nadziei i znikanie bez słowa. To nie było w porządku, ale zwyczajnie nie potrafiłam wrócić do pisania. Ciągle mi czegoś brakowało, a kiedy przeglądałam stare prace, dziwiłam się, jak ktokolwiek mógł to czytać :D Teraz też nie obiecuję, że mój styl będzie idealny - trochę w tym temacie zardzewiałam i minie pewien czas, zanim znowu złapię rytm. Liczę na Waszą wyrozumiałość, po raz kolejny. 

Co się u mnie zmieniło? Wiele. Jestem teraz na 4. roku studiów medycznych, powoli zaczynam myśleć o konkretnej specjalizacji. Cały czas intensywnie się uczę, dużo czytam, znalazłam kilku wspaniałych przyjaciół, ale też wiele razy się zawiodłam. Nadal jednak w mojej głowie pojawiają się pomysły, których często zwyczajnie nie mam czasu zrealizować. 

Nie obiecuję, że rozdziały będą się pojawiały często. Odstępy mogą być krótsze lub dłuższe, zwłaszcza, że za kilka tygodni zaczyna się sesja. Póki jednak mam czas, postaram się zrobić małe zapasy i dać Wam z siebie tyle, ile mogę. Zrobię wszystko, żeby tym razem nie zawalić :) 

Proszę, dajcie mi znać, że odebraliście tę wiadomość, że nadal z chęcią przeczytacie moje wypociny. Nawet jeden komentarz, jedna gwiazdka będą dla mnie niesamowitą motywacją do dalszego działania. Póki co żegnam się i życzę miłego wieczoru. Do zobaczenia jutro. :)

Wasza M. xx

love me blue. I z.m.Przeczytaj tę opowieść za DARMO!