❁❀160❀❁

2.9K 441 378

Jimin

Chłopak grzecznie odczekał, aż starszy odkluczy drzwi, po czym wszedł do środka. Może i ich pierwsza randka nie była dla niego jakimś przełomem, lecz naprawdę mu się spodobało. Zwłaszcza nagła wieść o zmianie planów dotyczących wakacji. Siedem dni spędzonych całkowicie w towarzystwie Yoongiego, było jak spełnienie jego marzeń.

Skubiąc palcami skrawek sweterka, wszedł do mieszkania i już u progu szybko zrzucił z nóg buty.

- Są chłopcy? - zapytał niepewnie, rozglądając się po przedpokoju, jakby spodziewając się, że ich tam zobaczy.

- Prawdopodobnie nie, no ale kto wie.

Min również zdjął obuwie i omijając rudzielca przeszedł do salonu, gdzie zamierzali spędzić dzisiejszy wieczór. Szczerze, Jimin miał nadzieję, że mężczyzna pozwoli mu zostać na noc, lecz wiedział, że przecież musi się jeszcze spakować, bo do poniedziałku zostały niecałe dwa dni.

Uśmiechając się lekko na wyobrażenia ich dwójki spacerującej nad morzem, Park podążył za starszym.

Tak jak się spodziewali nikogo nie było, co jeszcze bardziej go uszczęśliwiło. To nie tak, że miał jakieś zamiary. Po prostu wolał spędzać czas z samym Yoongim, nawet jeśli miał to robić przez następny tydzień. Chociaż szczerze, gdzieś w głębi serduszka chciał powtórzyć pieszczoty, które doświadczył w domu Sehuna, gdy podczas wyzwania się całowali. Przecież to nie jego wina, że pod dotykiem Mina się rozpływał.

- Chciałbyś coś do picia? - usłyszał i odwrócił się do starszego, który jakby chcąc się pochwalić, że roślinki jeszcze żyją, oparł się o parapet i przyglądał się jednej z doniczek.

- Pytasz grzecznościowo, hyung?

- Nie inaczej... Ale jeśli chcesz herbatę lub kakao to mów śmiało. Raczej tego nie spalę.

- To ja poproszę herbatkę - odpowiedział śmiejąc się cicho. Sam nie wiedział jak to działa, ale chyba przy swoim Hyungu śmiał się najwięcej. - Jeśli to nie problem.

- Problem czy nie, idę zagotować wodę na herbatkę dla swojej klusi - mruknął chłopak i jakby nie zauważając nieśmiałego uśmiechu Jimina i jego czerwonych policzków, przysłoniętych lekko makijażem, wyszedł do kuchni. - Malinowo-waniliowa, z hibiskusem i czarną porzeczką, czy cytrynowo-miętowa? Tylko takie posiadam - usłyszał zaraz po zniknięciu Mina za ścianą.

- Malinowa - odpowiedział, kierując się w stronę kanapy, na której po chwili usiadł, wtulając się w jej miękkie oparcie i puchate poduszki, których jeszcze niedawno tu nie było.

Cichutko przysłuchując się dźwiękom otwieranych w kuchni szafek i obijających się o siebie kubeczków, przyglądał się pianinie. Było one kolejnym miłym wspomnieniem sprzed kilku dni, kiedy to wystraszony nieco tym, jak starszy zaczyna robić kolejny krok do przodu w ich relacji, odsunął się od niego z pretekstem, iż jego mieszkanie wygląda ponuro bez kwiatów. Szczerze sam tego żałował i bał się, że Yoongi będzie na niego zły, ale przecież obiecał go nie skrzywdzić, prawda? Prócz rozczarowanego spojrzenia Mina nic innego nie ujrzał. Miał nadzieję, że mu wybaczy... Zwłaszcza, że jego dom naprawdę wyglądał smutno bez roślin.

Nerwowo zacisnął małą dłoń na rękawie sweterka, rozglądając się po pokoju. Naprawdę nie wiedział co powinien teraz zrobić. Czekał jedynie, aż miętowowłosy wróci z pomieszczenia obok i w końcu będą mogli w coś pograć. Właściwie on także oczekiwał nagrody za wygraną...

Yoongi

I że kurwa jak to zaleję to to będzie herbata, tak?

Ponownie przymrużył oczy spoglądając na herbatę, która była w jakichś - jego zdaniem - dziwnych granulkach. Trochę obawiał się, czy aby na pewno to nie trutka na szczury, no ale raz się żyje... Ważne, że jest słodkie i dobrze smakuje nawet bez zalewania wodą... I to wcale nie tak, że próbował. Wcale.

Wzruszył ramionami i wlał do kubków wodę z czajnika. Uważając by się nie poparzyć, odstawił urządzenie i ujął w dłonie oba naczynia, po czym wyszedł z pomieszczenia kuchennego. Po drodze jeszcze zgasił czołem światło i znalazł się w salonie, gdzie w milczeniu siedział Jimin.

- Witam moją ślicznotkę. Ja tu tylko herbatę przynieść - zaśpiewał, a rudzielec podskoczył zdezorientowany. Na jego twarzy jednak szybko pojawił się uśmiech. - Co się tak szczerzysz? Masz wizję jak się z tym przewracam, czy jak? - zaśmiał się, odstawiając kubeczki na stoliku.

- Nie, nie, hyung. Gdyby się tak stało to raczej bym płakał. Nie chcę twojego nieszczęścia.

- Aish... Muszę uważać. Nie lubię jak płaczesz.

Yoongi usiadł obok chłopaka, uważając przy tym, by przypadkowo nie strącić kubeczków ze stolika, bądź nie przygnieść ręki Chima, którą opierał o jedną z poduszek. Gdy rozsiadł się już wygodnie, nachylił w stronę swojego kubeczka i niepeqnie powąchał jego zawartość.

- Napij się pierwszy - powiedział do rudzielca, który nie bardzo wiedział o co chodzi jego hyungowi. Uśmiechnął się przy tym cwaniacko, unosząc brwi. Spotkało to się ze zdezorientowaniem drugiego. - Aish... Nieważne - mruknął przystawiając kubeczek do ust.

Może picie dopiero co zalanej wrzątkiem herbaty nie było dobrym pomysłem. Może nawet na pewno było to okropnym pomysłem. Cokolwiek. W każdym razie chłopak syknął, gdy gorący napój podrażnił jego gardło i język, machając przy tym wolną dłonią, jakby to miało coś pomóc.

- Yoonnie... A ty mówisz, że to ja jestem głupiutki - jęknął Park, szybko zrywając się z miejsca i ze zmartwieniem przyglądając się miętowowłosemu.

To nie tak, że bardziej obawiał się tego, że Jimin będzie się nim przejmował, niż o swoje poparzone gardło. Po prostu nie lubił, gdy marchewkowowłosy był smutny... Bardzo tego nie lubił.

Dlatego właśnie szybko przybrał na twarz uśmiech, który mimo iż był nieco krzywy, zdawał mu się odpowiedni, by ChimChim uznał, że nic mu nie jest.

- Nie wiem co powinienem zrobić - powiedział bezradnie młodszy, który najpewniej chciał jakoś zaradzić. Opuścił zatroskane spojrzenie, jak gdyby jego skarpetki były ciekawsze od wszystkiego innego.

Może i tak było... Kolorowe wzorki na nich naprawdę przykuwały uwagę... ale my nie o tym.

- Siadaj. Tylko nie pij jeszcze jednak tej herbaty.

- Oh, dobrze... Ale na pewno nic Ci nie jest?

- Nie, nie... Ech, wiedziałem, że to jakieś dzieło szatana...


Hej hej ^-^
Dziękuję za życzenie zdrowia~ ♡ Już mi trochę lepiej ^^ 💜💜💜
Mam nadzieję, że i u Was dobrze ♡
Miłej reszty weekendu >~<♡ Dbajcie o siebie ♡♡♡

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!