~Nieznajomy na smoku~

Start from the beginning

Skoczyłam z klifu plecami w dół, aby za bardzo się nie bać. Usłyszałam dwa ryki. Jeden -długi i przerażająco zimny, a drugi -krótki i rozgrzewający serce. Już po chwili siedziałam okrakiem na złotym smoku, który machał skrzydłami tak szybko, że widziałam tylko dwie, żółte smugi. 

Niebieski nie leciał aż tak szybko, więc po kilku minutach pogoni dał sobie spokój i wrócił na skałę. W promieniach zachodzącego słońca zobaczyłam coś pod jego skrzydłem.

Zatrzymałam Nopal i wytężyłam wzrok.

-Nopal, Ty też to widzisz? -spytałam kładąc się na głowie smoka.

-Co? Nic nie widzę.

-Czy to jest... człowiek? -spytałam wskazując złotej coś kremowego pod niebieskim skrzydłem smoka.

 człowiek? -spytałam wskazując złotej coś kremowego pod niebieskim skrzydłem smoka

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

-Na mój ogon! Masz rację, Crystal! Idziemy się przywitać?

-Nie! Nie idziemy. Jego smok mnie zaatakował! Nie lubię go!

-Ale on jest chyba w Twoim wieku!

-Nie, Nopal! Nie, nie, nie!

-Ja latam, ja decyduje! 

Smoczyca ruszyła do przodu. Próbowałam ją zatrzymać, ale nie odpuszczała. 

-Nopal, ostrzegam Cię! Stój, bo skocze!

-Nie zrobisz tego.

-Nopal!

-Nic nie słyszę, misia.

-Ostrzegałam!

Wstałam na równe nogi i skoczyłam.

Wylądowałam na grzbiecie wolno lecącego, jasnoniebieskiego smoka, który zorientowawszy się, że na jego plecach siedzi człowiek, poderwał się delikatnie do góry.

To chyba jeden z tych smoków, które są potulne jak baranki. Nopal poleciała za nami z miną mówiącą: "Ty se chyba jaja robisz". Nagle zaczęło padać.

Chciałam zapiąć torbę, aby do środka nie napadała woda, ale zobaczyłam w niej coś świecącego. Wyjęłam z niej małą, okrągłą latarnię, która świeciła bez pomocy świeczki.

Zafascynowana świecącą kulką nawet nie zauważyłam, gdy wylądowaliśmy.

Zeszłam z jasnoniebieskiego smoka, który rozciągnął jedno ze skrzydeł nad moją głową, a Nopal naciągnęła na mnie jakiś płaszcz.

Zeszłam z jasnoniebieskiego smoka, który rozciągnął jedno ze skrzydeł nad moją głową, a Nopal naciągnęła na mnie jakiś płaszcz

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

-Skąd to masz? -spytałam.

-To pamiątka po mojej poprzedniej podopiecznej.

-A co się z nią stało? 

-Zabiła się, bo zeskakiwała ze mnie, gdy latałyśmy. -powiedziała marszcząc łuski spełniające rolę brwi.

-Nopal, mogłabyś być milsza. -powiedziała niepewnie niebieska smoczyca. Heh... Cały czas myślałam, że to samiec...

-A tak naprawdę to... nie wiem co się z nią stało. Pewnego dnia podrzuciłam ją do domu. Obiecała, że gdy następnego dnia wrócę, będzie na mnie czekać. Spędziłam w lesie kilkanaście tygodni, czekając na nią. Smoki są wiernymi stworzeniami, a ja... tęskniłam za nią. Zaczęłam jej szukać, ale znalazłam tylko ten płaszcz...

-Kiedy to było? -spytałam smutno.

-Dziesięć lat temu... -powiedziała zwieszając głowę, lecz po chwili uniosła ją do góry. -Ale teraz mam Ciebie. A Ty? -zwróciła się do błękitnej. -Masz jakiegoś podopiecznego, Agua?(czytaj: Agła.) (Agua- po hiszpańsku woda)

-To nie dla mnie. -powiedziała okrywając Nopal drugim skrzydłem. -Jestem typu wodnego, a nie wyścigowego. Więcej czasu spędzam w wodzie.

-Moment, to są jakieś typy smoków? -spytałam, mocniej ściskając lampę.

-Tak, sześć, czy siedem. -powiedziała licząc na pazurach Nopal. -Siedem. 

-A jakie?

-Ognista, wodna, ziemista, wietrzna, lodowa, wyścigowa i legendarna. -wyliczyła Agua.

-Nopal, a jakim Ty jesteś typem?

-Pospolitym wyścigowcem. To chyba najczęściej spotykana klasa w całej Eldaryii.

-Eldaryii mówisz... -skrzywiłam się. -Eldaryii...? SMOCZY OGON! KWATERA GŁÓWNA! Rodzice pewnie umierają ze strachu! Nopal, zabierz mnie do domu!

-Dobrze, dobrze. Wskakuj. -pośpiesznie wdrapałam się na grzbiet złotej. -Do zobaczenia, Agua!

-Do zobaczenia! -po tych słowach błękitna skoczyła z klifu i można było usłyszeć głośne "CHLUP".

Złotołuska wzbiła się w powietrze i po chwili byłam w domu.

Eldarya- "Smocze Serca"Where stories live. Discover now