❁❀150❀❁

2.9K 470 941

Przepraszam. Obiecałam to opisać... Nie polecam czytać.

Yoongi

- Okej. Usiądź wygodnie. Musimy porozmawiać - oznajmił Jungkook, wskazując mu fotel zaraz po wejściu do mieszkania. Ton głosu miał niesamowicie poważny, co trochę zmyliło miętowowłosego. Szybko jednak się domyślił do czego zmierza.

- A może jakieś "proszę hyung"? - warknął, siadając na kanapie, by pokazać jak buntowniczy jest i nie usiądzie na wskazanym miejscu. Przerzucił nogę przez nogę i opierając łokieć na kolanie spojrzał spod grzywki na zebranych w pomieszczeniu mężczyzn. - Słucham?

- Nie mów słucham, bo Cię wyrucham - zaśmiał się nagle Jeon, ale szybko powrotnie spoważniał widząc miny Namjoona i Hoseoka.

Min westchnął, marszcząc brwi. Już się bał tego, co wymyślili jego "przyjaciele". Ogólnie wiedział o co im chodzi, bo zdążyli go o tym poinformować, lecz obawiał się ich metod nauczania. Przecież żaden z nich nie studiował seksuologii... Najpewniej nawet nie mieli doświadczenia.

- No właśnie my w tej sprawie - powiedział Namjoon, opadając na miejsce obok najstarszego. Poklepał go lekko po ramieniu i zaśmiał się krótko. - Dobrze... Em także... Yoongi... - zaczął się zacinać, nie bardzo wiedząc jak zacząć. Z pomocą postanowił przyjść mu koniopodobny chłopak siedzący tuż obok.

- Gdy kobie... mężczyzna i mężczyzna się kochają... - rozpoczął swoją przemowę, a Min prawie natychmiastowo się wyłączył. Pewnie spędziłby ten cały czas myśląc o czymś innym, ale krzywo się uśmiechający Kook siedział naprzeciw niego, a Kim wciąż klepał go po plecach, co stało się bardzo niezręczne. - Często dochodzi między nimi do...

- Dochodzi - powiedział głośno Jeon, jakby chcąc zaakcentować akurat ten wyraz. Oczywiście z wiadomych powodów.

- Tak... Em... Dochodzi między nimi do zbliżenia o podłożu seksualnym - kontynuował Hoseok. Bawił się w międzyczasie dłońmi, wyginając je nerwowo. - To może tak. Wytłumaczymy Ci kilka pojęć. Zacznijmy od tego, czym jest penis...

- Ja wiem co to jest - westchnął Yoongi, opierając czoło na otwartej dłoni.

- Jest wiele jego określeń... Prącie, członek, męskość...

- Siusiak - wtrącił Jungkook.

- Ta... Charakteryzuje się zdolnością do erekcji. Wiesz co to?

- Proszę dajcie mi z tym spokój...

- No dobra. Powiedzmy, że to i część tego, co pragniemy ci przekazać już wiesz z lekcji przyrody...

- A resztę wiem z wychowania do życia w rodzinie - przerwał mu Min, podnosząc się z miejsca w celu ucieczki do swojej sypialni. Zatrzymała go jednak dłoń Namjoona zaciśnięta na jego koszulce. Młodszy chłopak szybko przyciągnął go powrotnie na tapczan. - Kurwa...

- Nie, narazie nie rozmawiamy o prostytucji, Yoongi. - Jung zdawał się być niewzruszony tym co mówił starszy. Prawdopodobnie szybko chciał wrócić do swojego monologu.

Przerwał mu w tym najmłodszy mężczyzna, który szybko poderwał się z miejsca.

- Omo! Przypomniało mi się coś! Mogę opowiedzieć?! - Odpowiedzią była zgoda reszty zgromadzonych... Oczywiście poza Yoongim, który prawie płakał z zażenowania. - No bo babcia zawsze mi mówiła, że te panie stojące przy drodze na autostradach to kobiety zbierające jagody. Trochę mnie to zdziwiło, gdy zimą też tam stały i zapytałem babcię o co chodzi - brunet rozpoczął swoje opowiadanie, w czasie, gdy reszta i tak go ignorowała. - A ona, że to prostytutki i sprzedają swoje ciało.

- I co w związku z tym?

- No bo potem w szkole jak pani zapytała kim w przyszłości NIE chciałbym być, to powiedziałem, że prostytutką bo tak trochę głupio sprzedawać swoje organy...

- Brawo. Twoje IQ sięga Katakumb - mruknął mężczyzna z miętową czupryną. - Nic nowego.

- Miałem sprawę u psychologa!

- Cudownie. Wracając. Wiesz co to lubrykant? - zapytał spoglądając na miętowowłosego, który szybko kiwał głową w chęci zapadnięcia się pod ziemię, aby jak najszybciej znaleźć się z dala od nich.

Yoongi przeklnął przyjaciół w myślach. Przecież wiedział o tych sprawach i nie potrzebował niczyjej pomocy. Zwłaszcza od nich.

- To taka zazwyczaj ładnie pachnąca substancja nawilżająca odb...

- Nie sądze, że Kook powinien być przy tej rozmowie - przerwał w pewnym momencie Namjoon, stukając w ramię Hoseoka. Tamten jedynie skinął głową i wskazał wyciągniętym palcem w stronę drzwi, dając najmłodszemu do zrozumienia, że ma wyjść.

Chłopak jednak uparcie siedział w miejscu, krzyżując ramiona na piersi.

- Przecież i tak wiem o co chodzi. Ja i Taehyung... Emm... Przecież czytałem to do czego Joon wysyłał mi linki - bronił się brunet, wsypując przy tym swojego hyunga.

- Ja nic...

- KIM NAMJOON, DLACZEGO DEMORALIZUJESZ JUNGKOOKA?!

- Wysłałem mu tylko te opowiadania z gtop'em...

- Tak, ale to były mpregi. - Jeon wyprostował się. Posiadał argumenty... nie to co Kim.

- Seokjin się dowie - powiedział obruszony Jung, piorunując wzrokiem pozostałą dwójkę. Szybko jednak zwrócił się do siedzącego w milczeniu Mina, który starał się wyparować korzystając ze swojej mocy swagu i silnej woli. - Wracając - zaczął, akcentując pierwsze słowo. - Pamiętaj by użyć lubrykantu i prezerwatyw. Tak w razie co...

- Tak w razie jakby Jimin miał zajść w ciążę.

- Cicho, Jungkook. Przebadajcie się wcześniej na choroby weneryczne.

- A stosunek przerywany nie jest bezpieczny - tym razem Kim wtrącił się do rozmowy.

Yoongi prychnął zastanawiając się kiedy w końcu dadzą mu spokój i będzie mógł wrócić do swojego pokoju i napisać do Jimina. Chyba wolał mu nie mówić o tym co oni opowiadali... Wtedy obaj mieliby tak zepsutą psychikę. No ale kto wie co właśnie planuje Taehyung i Seokjin względem Parka. Może też z nim przeprowadzą taką rozmowę. Może... Nie... Oni na pewno byli inni niż ta trójca.

- Idę do siebie. Nie chcę tego słuchać - stwierdził miętowowłosy w pewnym momencie i wstał, ignorując protest ze strony przyjaciół. Odepchnął od siebie dłoń Kima i mrucząc pod nosem o tym, jakimi są debilami, wyszedł z pomieszczenia.

- Jutro to dokończymy! Rozmowa Cię nie ominie, Yoongas! - usłyszał jeszcze z salonu głos koniopodobnego chłopaka. Zignorował to jednak, z zamiarem wyjścia dnia następnego gdzieś na miasto, by nie musieć do tego wracać. - Ja-pier-dzie-le, Namjoon przestań! Nie będę czytał tego... tego czegoś!

- Ja tam nie narzekam. Było całkiem fajne - podsumował Jeon, co Min usłyszał zamykając drzwi od sypialni.

Szybko przekręcił klucz i ruszył w kierunku łóżka, na którym natychmiastowo się położył. Zatapiając się w miękkiej pierzynie sięgnął swój telefon i wcisnął ikonkę chatu.


Przepraszam xD
Nie traktujcie tego jakby to miało jakieś znaczenie w fiku~
To tak tylko na prośbę kilku osób 😂
Jeju... To takie... ew...
___
Jak Wam mija majówka? Macie jakieś plany? ^^
Mam nadzieję, że ten... ekhem...rozdział kogoś rozbawił (xD)
Miłego~ ♡♡♡
Możliwe, że za jakiś czas dodam ten rozdział co miał być, bo to coś na górze traktujcie jako taki spontanicznie pisany bonus idk~

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!