Zawody

220 24 0

Od mojej rozmowy z Kise minęło już kilka miesięcy. Nie wspominałam co się dzieje w moje nowe szkole. No cóż, jednak już nie takiej nowej. Już na początku mojego pobytu w Ameryce postanowiłam coś zmienić. Możliwe, że nikt w to nie uwierz, ale zaczęłam grać w coś innego niż koszykówka. Oczywiście nadal stała na pierwszym miejscu, ale zainteresowałam się też siatkówką. Dołączyłam do szkolnych dróżyn z obu tych sportów i jestem nareszcie szczęśliwa. Gimnazjum już niedługo się kończy, czego bardzo się boję. Ale mniejsza. W tej chwili jadę wraz z dziewczynami na krajowe zawody w koszykówce dziewcząt i mam wielką ochotę na na mistrzostwa świata. Ale lepiej nie krakać. Wychodząc z autobusu czuję na sobie wzrok innych. Rozglądam się i widzę w oddali znajome złote włosy.

- Kise?- powiedziałam pod nosem, a ten jak na zawołanie odwrócił się w moją stronę i zaczął biec.

- Kimini-cchi!- wołał ze łzami w oczach zwracając na siebie uwagę. Mocno mnie przytulił i zaczął szlochać w moje ramię.- K-Kimini-cchi... Tęskniłem.

A ja zdezorientowana zaczęłam gładzić go po plecach i próbowałam go uspokoić. Po chwili musiałam go jednak opuścić z powodu niedługo zaczynającego się meczu mojej drużyny. Przechodząc koło niego szepnęłam.

- Po zawodach Ryota. Też tęskniłam.

**********
Bum, szakalaka! XD Myślę, że dodam tak jeszcze z trzy i będzie koniec.

Moja Tęcza// Kuroko no Basket [Zawieszone]Where stories live. Discover now