❁❀134❀❁

3.5K 517 454

Yoongi

- Co my mamy robić, Yoonnie?

- Całować się - odpowiedział jak gdyby nigdy nic i wzruszył ranionami.

- Ale my nie... Hyung... - Park wydawał się być nieco wystraszony. Jednak mimo to lekko się uśmiechał, jakby na myśl o kolejnym pocałunku. - Przecież i tak wyzwanie powinno być tylko dla mnie...

- Jak Ty się chcesz całować sam ze sobą? - zaśmiał się miętowowłosy, starając się być jak najciszej.

Od kilku chwil rozmawiali cicho szeptając, by siedząca troszkę dalej ich nie słyszała. Jednocześnie Yoongi starał się wytłumaczyć młodszemu, że przecież to nic takiego... Właściwie nawet przyjemniejsze niż cokolwiek innego.

Ostatecznie poddał się w tłumaczeniu i pociągnął młodszego za nadgarstek, starając się jak najszybciej zacząć to co mieli robić. Im szybciej zaczną, tym szybciej skończą i będzie mógł iść spać.

- Jimin, skarbie - mruknął chyba aż nazbyt głośno. Niepewnie, wciąż patrząc w kierunku schodów, przybliżył się do młodszego, który jak wmurowany stał, oparty o wysepkę.

Młodszy odstawił ostatnią butelkę soju na blat, gdy chłopak wyciągnął dłoń w kierunku jego policzka, który od razu pogładził opuszkami palców.
Rudzielec lekko się wzdrygnął na nagły dotyk, lecz po chwili posłał starszemu promienny uśmiech.

- Chyba za dużo wypiłeś, Yoongiś - zaśmiał się Park, mimo iż Min wiedział, że robi to tylko by wyglądało prawdziwie... Mimo iż i tak im to nie wychodziło.

Yoongi wychylił się, by upewnić, że Yoonjin obserwuje ich poczynania, po czym dłońmi zjechał nieco niżej - do ud Parka. Chwilę bawił się, ściskając za nie. Ostatecznie podniósł go za uda i podrzucił, by przenieść ten nieduży ciężar na biodra, w których Jimin objął go nogami.

Usadził go na blacie wysepki, uważając by nie zbić szklanych butelek z alkoholem.

Potem znów przeniósł wzrok na znajomych, którzy z niemałym zainteresowaniem się przyglądali temu. Minę kuzynki zaobserwuje później.

- Jesteś śliczny - powiedział jeszcze, zanim otulił chłopaka ramionami, przyciskając do swojego torsu.

Usłyszał chrząknięcie Yoonjin, co jeszcze bardziej zmotywowało go do działania.

Stojąc między nogami młodszego, nachylił się nad jego twarzą i musnął wargi najdelikatniej jak potrafił. Rudzielec chwilę jakby osłupiały, pozwalał na łączenie ich ust w pocałunku i dopiero po momencie zaczął go oddawać.

- Hyung... - wymruczał mu prosto w usta Jimin, który zdawał się z chwili na chwilę zapominać o oglądających to osobach.

Min delikatnie gładząc go po policzkach, zaczął zjeżdżać dłońmi niżej. Opuszkami palców przejechał po lini żuchwy, po czym zaczął drażnić skórę jego szyi.

Chłopak pewniej przyciągał jego biodra do siebie, powrotnie oplatając je nogami.

Yoongi zaśmiał się cicho, gdy niższy wzdrygnął się, czując jak powoli odsuwając się, rozpina jego koszulę.
Sprawnie odpiął kilka pierwszych guzików, lecz nie rozpiął jej całkowicie. Zamiast tego, gdy klatka piersiowa i brzuch młodszego była już częściowo odsłonięta, wsunął dłonie pod górną część jego garderoby. Ciało Jimina było niesamowicie rozgrzane, przez co zrobiło mu się przykro, że zaraz i tak będą musieli to zakończyć.

Znowu usłyszał chrząknięcie dziewczyny, co rozbawiło ich oboje. Kąciki wciąż złączonych ust lekko się unosiły. Za to z piętra usłyszał ciche chichoty, które nieco go rozpraszały.

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!