Rozdział 11

1.2K 114 4

Próbowałam rozwiązać zadanie z podręcznika, ale nic z tego. Nie dawałam rady skupić swoich myśli.

- Aniołku, skończyłaś już? Możemy czytać? - spytała po chwili nauczycielka.

Nawet nie zaczęłam...

- Nie umiem... - odpowiedziałam zrezygnowana i położyłam głowę na ławce.

- To może przeczyta nam Edward.

Robiliśmy kolejne zadania, a ja wciąż nie potrafiłam myśleć. Zbliżał się pomału koniec lekcji.

- Niedługo zakończenie pierwszego semestru i za jakiś czas muszę wam wystawić oceny proponowane. Jeśli ktoś ma jeszcze jakiś sprawdzian do poprawy to zapraszam po lekcjach. Natomiast jeśli ktoś chciałby zrobić coś dodatkowego, żeby podnieść ocenę to może przygotować prezentacje multimedialną o wybranym kraju anglojęzycznym. Może to być nie tylko Anglia, ale na przykład Kanada czy USA. Czasu macie... - zastanowiła się patrząc w komputer. - ...do końca tygodnia. Są już jacyś chętni?

- Proszę pani, a trzeba będzie to przedstawiać przed klasą czy wystarczy pokazać pani? - spytała Roxanne.

- Myślę, że wystarczy przynieść mi, ja obejrzę i ocenie - uśmiechnęła się. - To jak?

- Ja zrobię - powiedziała.

- Ja też - Taylor zgłosiła się.

Eva, Lydia i Mia również. Ja też podniosłam rękę. Dobrze sobie radzę w tworzeniu prezentacji, no i warto by było podnieść ocenę. Póki co mam z angielskiego dwa, a chciałbym trójkę na semestr. Nauczycielka zanotowała nazwiska osób, które się zgłosiły.

Jak tylko wróciłam do domu od razu zabrałam się za tworzenie prezentacji na angielski. Wybrałam sobie do opisania Kanade. Tego dnia tylko zebrałam informacje i umieściłam je na kolejnych slajdach. Całą grafiką zajęłam się następnego dnia i w środę mogłam już oddać prezentacje. Jakoże nie miałam w planie lekcji z panią Lloyd w tym dniu to wybrałam się do niej na długiej przerwie, bo wiedziałam, że często zamyka się wtedy w klasie. I tym razem tam była. Otworzyłam drzwi i zajrzałam do środka. Nauczycielka stała na krześle i zamykała najwyższe okno.

- Proszę pani? - powiedziałam cicho i weszłam.

Nie usłyszała, więc powtórzyłam głośniej. Tym razem zareagowała. Zeszła z krzesła i podeszła bliżej mnie.

- Tak? - uśmiechnęła się.

Na jej widok zwłaszcza z tak bliska nie mogłam się nie uśmiechać. Co chwile zerkałam w jej niebieskie oczy.

- Przyniosłam dla pani prezentacje.

- O, to świetnie - podeszła do biurka i usiadła przed laptopem.

Podałam jej na ręce pendrive z prezentacją stając lekko za nią.

- Dziękuje, Aniołku - wzięła go ode mnie. - Chcesz, żebym ci ją sprawdziła od razu?

- Może pani sprawdzić, ja poczekam.

Lindsay podłączyła pendrive do laptopa i otworzyła prezentacje. Obejrzała ją całą dokładnie czytając wszystkie informacje, a ja z niecierpliwością czekałam na jej ocenę.

- Na pierwszym slajdzie mogłoby być trochę inne tło, bo lekko zlewa się z tytułem, ale tak to wszystko super. Na pewno i tak jest to najładniejsza prezentacja jaką dostałam - uśmiechnęła się do mnie. - Dam ci szóstkę.

- Dziękuje - ucieszyłam się.

Oddała mi pendrive. Cieszyłam się bardzo, że powiedziała mi coś takiego i doceniła moją długą pracę. Kobieta zaczęła czegoś szukać w torebce, a ja wciąż stałam za nią i nie chciałam odrywać od niej wzroku. Powinnam pójść, ale wciąż myślałam "jeszcze sekundę popatrzę". Nauczycielka nagle wstała i zrobiła krok w stronę, z której stałam. Niespodziewanie stanęłyśmy bardzo blisko siebie. Za mną była ściana, a przede mną ona. Nie mogłam uciec ani się odsunąć. Patrzyłam jej w oczy, a ona mi na usta. Nie chciałam tego czuć, ale czułam. Nic nie mogłam zrobić. Stałyśmy tak przez chwilę obie zaskoczone całą sytuacją. Robiło mi się coraz bardziej gorąco i przyśpieszył mi oddech. Bałam się jakkolwiek poruszyć. Stała tak blisko mnie...

AnglistkaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!