❁❀123❀❁

3.8K 520 668

Yoongi

- Chyba źle ich wychowaliśmy - stwierdził, gdy dwójka niesfornych wyrośniętych dzieci zniknęła im z oczu.

Weszli na piętro, gdzie znajdowały się dwa pokoje i łazienka, których Min wcześniej nie widział. Młodszy chłopak szybko go wyprzedził i otworzył jedne z drzwi, przepuszczając go w przejściu.

Pokój był urządzony w ładnych odcieniach szarości z wieloma dodatkami w pastelowych kolorach. Starszego trochę zaczęło mdlić od przesłodzenia. Jakby nie wystarczyło, że sam gospodarz domu i tego pokoju, był sam w sobie słodszy od najlepszych słodkości.

- Mów za siebie, Yoongiś, ja swojego Taesia dobrze wychowałem. Nie wiem jak z Kookiem

Twojego Taesia?

- Co się dziwisz? Chów klatkowy.

- Chyba, że tak - zaśmiał się Park.

- Mnie też nazywasz swoim? - zapytał, mrużąc oczy. Przechylił lekko głowę i spojrzał na Chima, który wyjąkał jedynie krótkie "Huh?". - No nazwałeś Taehyunga swoim - doprecyzował.

Nie był zazdro... Dobra, był. Wiedział oczywiście, że Taehyung i Jungkook są ze sobą, a Jimin w żaden sposób nie przejawiał większego zainteresowania swoim przyjacielem... Jednak nie mógł znieść, że ktoś był tak blisko Jimina.

- A się czepiasz, Cukiereczku - zaśmiał się nerwowo rudzielec, bawiąc się materiałem bluzy, którą nawet nie wiedział kiedy złapał w dłonie.

- Nie czepiam się.

- Sam mówiłeś, że mam nie mówić o Tobie jaki o "swoim".

Racja.

Yoongi uśmiechnął się na to, jak posłuszny był niższy mężczyzna. Nie wiedział, że ma na niego aż taki wpływ.

- Co zamierzasz robić? Laptop został na dole z tymi idiotami - powiedział, siadając na łóżku. Odrzucił na bok kilka pluszaków i poduszek. Wyglądało na to, że Jimin postępował podobnie co on w dzieciństwie - spał ze wszystkimi misiami, bo bał się, że innym będzie smutno jak weźmie ze sobą tylko jednego. Zaśmiał się w myślach na wspomnienie beztroskiego dzieciństwa, jednak szybko wrócił na ziemię i spojrzał na marchewkowowłosego. - Tak w ogóle fajna tapeta na komputerze. Mam sie czuć zazdrosny o gościa grającego jakąś puszkę? - dodał, przypominając sobie aktora wcielającego się w rolę Iron Man'a, który jednocześnie znajdował się na wyświetlaczu wcześniej wspomnianego urządzenia.

- Możemy pogadać albo położyć się już spać - wzruszył ramionami rudzielec. - A tapeta... Ech... Tae pożyczał laptopa, a chciał się przypodobać Kookowi - zachichotał, siadając obok starszego.

- Można było się spodziewać... Sen to nie taka zła propozycja. Trochę późno, no nie?

- Troszeczkę.

- To przebierzmy się w piżamy i możemy porozmawiać już leżąc - zaproponował miętowowłosy, co spotkało się z pozytywną odpowiedzią. - Idziesz się wykąpać?

- Nie, brałem prysznic przed twoim przyjazdem, hyung - odpowiedział grzecznie ChimChim, wstając i chwiejnym krokiem ruszając w stronę szafy, z której za chwile wyciągnął zapewne swoją piżamę. - Masz w co się ubrać, Yoonnie? - zapytał, wskazując palcem jakiś stosik ubrań na półce. Min pokiwał głową, na co Park zamknął stopą drzwi szafy.

- Gdzie idziesz? - Wyższy zmarszczył brwi, gdy chłopak skierował się w stronę wyjścia z pokoju.

Spodziewał się, że Jimin po prostu ma zamiar przebrać się w łazience, lecz nie wiedział dlaczego. Przecież już sie przy nim przebierał... No może nigdy nie do końca nagiego, ale w bieliźnie to go widział.

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!