❁❀122❀❁

4K 542 504

Jimin

- Aigoo~! - krzyknął rudy, chowając twarz całkowicie pod kocem. Ledwo zaczęli oglądać film, a on już psychicznie nie wytrzymywał ze strachu. Oparł się bokiem, o wciąż oplatającą go rękę starszego i przysunął się bliżej. W jego nozdrza poraz kolejny tego dnia wdarł się zapach perfum Yoongiego.

- Boisz się? - zapytał Min, śmiejąc się pod nosem.

Park zmarszczył brwi i nosek, spoglądając na niego spode łba, próbując dać mu do zrozumienia, że wcale się nie boi. Odpowiedzią jednak był kolejny krótki śmiech miętowowłosego i ręka głaskająca go po policzku. Sam nie mogąc się powstrzymać zachichotał.

- Nie boję się - fuknął, po chwili odskakując do tyłu, gdy czarna postać na ekranie wydawała się zbliżać do mężczyzny, który chwilę później został przez nią zabity.

- Ani trochę? - starszy zapewne uniósł brwi, wciąż patrząc w ekran.

- Ani... trochę...

Skulił się, wtulając w bok starszego i jakieś poduszki.

- Jimin, ale Ty wiesz, że to dopiero piąta minuta? - zapytał w pewnym momencie Yoongi, odwracając się w jego stronę.

- Wiem... - wymruczał spod koca, w którym już się zatopił. - Niestety wiem...

- Jak chcesz to wyłączę.

- Przytul mnie.

- Ew... Okej - usłyszał i poczuł jak starszy przyciąga go do siebie. - Wstawaj - polecił, robiąc mu miejsce między swoimi nogami.

Rudzielec posłusznie wykonał polecenie i usiadł tak, że plecami opierał się o klatkę piersiową miętowowłosego, a z obu swoich stron miał jego uda. To na pewno była wygodna pozycja do oglądania horroru. Zwłaszcza, że Yoongi co jakiś czas drażnił jego szyję, lekko gładząc opuszkami palców, co pozwalało mu się uspokoić przy tych straszniejszych momentach. Dodatkowo ciepły oddech starszego, który czuł na swoim karku, niesamowicie ukajał.

- Mam deja vu z ostatniego oglądania razem filmu - rzucił wyższy, splatając swoje dłonie na brzuchu Jimina. - Było miło, no nie?

- Chyba nawet nazbyt, Yoonnie - odpowiedział młodszy, kładąc jedną dłoń na tych należących do starszego i kręcąc na niej kółeczka kciukiem. - Nie chcę do tego wracać, naprawdę mi głupio.

- Czemu głupio? Było przyjemnie.

Yoongi

Nie, że chciał powtórzyć ostatnie zawahanie pomiędzy przyjaźnią z Jiminem, a czymś więcej. Po prostu ich teraźniejsza sytuacja była niesamowicie podobna do ostatniej.

- Yoongiś, oglądajmy - powiedział do niego rudzielec, jakby martwiąc się do czego to zmierza.

- Tak, oglądajmy.

Może i Jimin miał rację, niech lepiej zajmie się filmem niż rozmową bez sensu. Zawsze wydawało mu się, że to młodszy chce czegoś więcej - yah, nawet nie raz dawał mu niemoralne propozycje. Teraz nieco się to zmieniło i to on sam ledwo powstrzymywał się przed ponownym dotknięciem malinowych warg tymi swoimi.

Park na jego dłoni kreślił wzorki kciukiem, mrucząc co jakiś czas coś na temat horroru. On niestety już nie mógł się skupić, czując delikatny owocowy szampon chłopaka i jego drobne ciało przylegające do niego. Jednak ostatecznie pochłaniał fragmenty filmu, wciągając się w fabułę. Co jakiś czas cicho uspokajał przyjaciela, gdy wystraszył się owej Diany, lecz prócz krótkich formułek typu "spokojnie to tylko film", "nie bój się", "to straszne" nie wymieniali zdań. Cieszyli się swoim towarzystwem póki było im to dane, mimo iż mieli ze sobą spędzić kolejne kilka dni.

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!