❁❀118❀❁

3.5K 498 374

Połączenie przychodzące od numeru
*** *** ***

Odbierz  Odrzuć

-Yoongi?

Nie, skąd ten pomysł? -

-...

No jasne, że ja. Już nawet mojego głosu nie rozpoznajesz... Chyba się obrażę. -

- Miło Cię słyszeć, hyung.

Ciebie też. Idziesz już spać? -

- Zamierzałem, ale skoro zadzwoniłeś to jeszcze chwilę posiedzę. Dlaczego właściwie dzwonisz?

Bez żadnego konkretnego powodu. Tak tylko... Chciałem Cię usłyszeć i pogadać przed snem. -

- Ooo... To miłe, Yoongiś.

Lubię jak zdrabniasz moje imię *śmiech*. -

- *chichot*

Dwa dni do ślubu. Wypadałoby coś im kupić, no nie? -

- Też o tym myślałem, ale nadal nie wiem co.

Najlepiej jakieś narzędzia, bo teraz Seokjin będzie musiał wszystko po tamtym naprawiać. -

- Hahah... Racja. Dobry pomysł, hyung.

Ja wiem. Jestem geniuszem, prawda? -

- Tak *ziewnięcie*.

Chyba jesteś troche zmęczony. Jak chcesz, to możesz się rozłączyć. -

- Nie... nie, Yoonnie. Ja się tylko położę, jeśli to nie problem.

Dlaczego miałby być? Połóż się i przykryj, żeby było Ci ciepło. Jesteś już w piżamce?

- Mhm. Wiesz, hyung, że Jisoo i jej koleżanki dały mi już spokój?! Tak się cieszę, że nawet do mnie nie podchodzą. Chyba boją się Hobiego-hyunga, ale nie wiem dlaczego.

Heh. To dobrze. Może boją się, że jest jakiś obłąkany... Nie dziwię im się. -

- Ale lubisz Hobiego?

Jasne. Do dobry przyjaciel. Zresztą jakbym go nie lubił, to nie trzymałbym go pod swoim dachem *śmiech*. -

- Racja... Chyba jednak jestem trochę zmęczony... Opowiesz mi coś, Yoongiś?

Skoro sprawi Ci to przyjemność..  Co chcesz, żebym Ci opowiedział? -

- Coś ładnego.

Park Jimin. -

- Co, Cukiereczku?

Nic. Powiedziałem coś ładnego. -

- Ojej... *chichot*. Dziękuję... To kochane.

Okej. Jak chcesz to mogę Ci coś poopowiadać. Rozłączę się jak zaśniesz. -

- Poproszę.

Ech... Tylko o czym by tu... -

- Możesz opowiedzieć co dzisiaj robiłeś.

Interesuje Cię to? -

- Sam nie wiem, ale jestem pewien, że przy tum zasnę.

Dzięki... -

- Przepraszam, Yoonnie. Tylko żartowałem.

Dobra, wybaczam. Skoro tak Ci zależy to opiszę Ci swój dzień. -

- Dziękuję. I dobranoc... tak z góry.

Mhm... Więc tak: rano wstałem i od razu wypierdoliłem się o kapcie. (Zawsze wiedziałem, że to przedmiot szatana...)
Wypiłem kawę i nawet nie zdążyłem zjeść śniadania, bo Jungkook wyciągnął mnie na zakupy. Musiałem kupić sobie garnitur i koszulę. Kupiłem dwie, bo obawiałem się, że skończą tak jak ostatnie... A dobrze mieć jedną w zapasie... -

- Jak skończyły ostatnie?

O! Myślałem, że już nie słuchasz... No ostatnie spalił Hoseok żelazkiem. Właściwie byłem tam też ja i Namjoon, ale wolałem się za to nie brać i dałem im to zrobić. "Ja potrafię. Zaufaj mi"... Ta... Prawie mieszkanie podpalili. -

- *cichy śmiech* *ziewnięcie*

W każdym razem, później wróciliśmy do domu. Staraliśmy się coś ugotować, ale skończyło się na zamawianiu pizzy. Była chujowa, a Kook miał DO MNIE pretensje, że w wegetariańskiej jest za mało sera i nie ma mięsa. Jest debilem. Zabrałem się za dobieranie ubrań na ten ślub i okazało się, że te koszule to za małe kupiłem... Jutro jadę wymienić. W sumie to później chciałem... -

- ... *chrapanie*

Oj... Śpisz. Heh... Dobranoc, Jiminnie... Jesteś słodki... Boże... Chyba mogę tak zawsze do Ciebie mówić, gdy śpisz. Nic nie komentujesz i w ogóle. Geez, co ja robię? Dobra, papa Minnie... mój. Dobranoc. -

Połączenie zakończone.

Nooo pisałam, że do potem ^^
Mam nadzieję, że nie jest źle...
Miłego wieczoru i nocy, kochani~ ♡♡♡

Macie tu na koniec takiego uroczego ChimChima~ ♡♡♡Papa~ ♡♡

Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.

Macie tu na koniec takiego uroczego ChimChima~ ♡♡♡
Papa~ ♡♡

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!