❁❀106❀❁

4K 540 520

Jimin

- Powinienem? - zawahał się Jimin, opierając przed wtuleniem się w starszego i przykryciu kocem.

- Nie wiem, ale Ci rozkazuję, a jako iż jestem twoim Hyungiem, musisz mnie słuchać.

Skoro tak. Park wsunął się pod kocyk i usiadł stykając ramionami ze starszym, który był przyjemnie ciepły. Ledwo powtrzymywał się przed zarzuceniem nogi na tę jego i przytuleniu się do jego torsu.
Już gdy zrozumiał o czym myśli, zaczerwiwnił się. Przecież tylko się przyjaźnili. Co też sobie wyobrażał?

Ale czy przyjaciele całują się w usta?

- Yoonnie?

- Hm?

- Mo-mogę... Ja... - zaciął się rudzielec. Odwrócił swój wzrok i spojrzał na podłogę. To głupie.

Yoongi nie patrzył na niego, dzięki temu choć trochę nie czuł się przytłoczony.

- No mów. Zacząłeś, to skończ - westchnął starszy, zaciekawiony filmem. Rudzielcowi zdawało się, że nawet go nie słuchał, więc czemu by nie skorzystać z okazji.

- Mogę się przytulić? - zapytał, czując niemały wstyd i... i strach?

Niby blondyn przytulał go i całował ostatnimi czasy, ale jakoś nie mógł do tego przywyknąć.

- Mhm... - mruknął starszy, nie odrywając wzroku od telewizora.

Yoongi

Od dłuższego czasu pochłonięty był filmem, ani myśląc by przerywać go oglądanie.
Nie słuchał Jimina prawie całkowicie, a jedynie przytakiwał lub starał się choć trochę zorientować w tym co mówił.

Romans okazał się być całkiem ciekawy i uroczy. Spodobał mu się i pragnął by go dokończyć. Zwłaszcza, że aktorzy grający Olivera i Elio byli jego zdaniem niesamowicie przystojni.

Park po raz kolejny go o coś zapytał, na co odpowiedział krótkim "mhm" i zakopał się bardziej w kocyku i poduszkach.
Zapewne ponowinie zabrałby się za pochłanianie fabuły filmu, gdyby nie dłonie oplatające jego tułów i głowa ułożona na jego torsie.

Wyprostował się nieco, by marchewkowa czupryna nie zasłaniała mu widoku. Spojrzał poirytowany na leżącego na nim rudzielca, starając się unormować bicie serca i oddech.

- Wygodnie Ci? - zapytał z sarkazmem, pstrykając młodszego w ucho, na co tamten pisnął i odwrócił się w jego stronę. Yoongi z góry spojrzał na nieco wystarszonego rudzielca. Speszył się trochę, więc szybko sięgnąl dłonią do jego włosów, po czym je roztargał. - Dobra leż.

Jimin nie odwrócił się, wpatrując w blondyna, który starał się tego nie dostrzegać i ponownie skupić się na seansie. Niestety nie wychodziło mu to i ostatecznie odwzajemnił spojrzenie.

Uśmiechnął się lekko, wpatrując w ciemne oczy Jimina, w których (jak uważał) można było się zatracić.

Jasna skóra, jednak nie jaśniejsza od jego własnej. Lekko lekko zaokrąglone i zaróżowione policzki. Rude, miejscami z odrostami włosy, spadające kosmykami na czoło i jego własny tors. Uchylone usta. Pierwszy raz przyznał przed samym sobą, że Jimin jest piękny.

- Coś się stało, Yoonnie? - wyrwał go z zamyślenia głos młodszego.

Szybko się otrząsnął i odchrząknął.

Przyjaźń. To tylko przyjaźń. Nic więcej.

- Nie, nic. Ja tylko...

- Hm?

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!