❁❀86❀❁

4.1K 542 722

^^^

Yoongi

Szczerze przeklinał się za pójście tam.
Wzrok, którym obdarzał go wuj nie wróżył niczego dobrego.
Świdrował w nim dziurę, co jakiś czas spoglądając na rudzielca, który dostrzegłszy to zaczął nerwowo pocierać dłońmi kolana.
Uwadze blondynie nie uszły też jego zarumienione od stresu policzki.

- Możemy już zaczynać obiad - powiedziała starsza kobieta. Wszyscy jak na znak ucichli (co nie było trudne, bo już od jakiegoś czasu prócz odgłosów kłótni Sehuna i Yoonjin, panowała cisza). Pomodlili się przed spożyciem posiłku, który i tak został przełożony na koniec, gdyż nastąpiło wręczenie małych podarunków gospodyni domu.

^^^

- Jest śliczna - stwierdziła pani Min wyciągając przed siebie dłoń i spoglądając na zawieszoną na nadgarstku bransoletkę. Czarnowłosa również spoglądała na błyskotkę, co jakiś czas mrucząc coś pod nosem i na przemian ze swoją matką wymieniać 'ohy' i 'ahy'. -Naprawdę Wam dziękuję chłopcy - ponownie ich uściskała.

- Nie ma za co - Yoongi znudzony pół godzinnym siedzeniem w miejscu oparł się łokciem o blat stołu.

Pragnął jak najszybciej wrócić do swojego przytulnego i ciepłego mieszkania. Aby jak najdalej od swojej porąbanej rodzinki... A przede wszystkim od wujka, który wciąż w milczeniu zabijał ich wzrokiem.

- No jedzcie, jedzcie, dzieciaczki.

Jimin jakby nie czekając na nic więcej dopadł się do swojego talerza, na którym chwile później znalazły się dwa kawałki ciasta orzechowego.

Blondyn lekko unosząc kącik ust przyglądał się mu, uważając iż to najlepsze co może w tej chwili zrobić. Nie chciał prowokować rozmowy, a i nawet jeść mu się odechciało. Delektował się momentem, gdy upierdliwa kuzynka oderwała się od jego boku.

- No opowiadajcie, opowiadajcie - Sehun zaśmiał się, wciąż co jakiś czas mierząc siostrę wściekłym spojrzeniem. - Od kiedy wy się w ogóle znacie?

- Od liceum - zanim starszy zdąrzył odpowiedzieć, uprzedził go Jimin, który na moment odsunął od siebie łyżeczkę z kolejną porcją ciasta.

- A razem jesteście.... od?

Mężczyźni spojrzeli po sobie. Wyższy zmarszczył brwi, starając się przypomniać co ustalili.

- Od roku.

- Od 3 miesięcy.

Yoongi zaklnął w myślach. Że też musieli odpowiedzieć w tym samym czasie. Po chwili jednak zaśmiał się krótko i przepraszająco spojrzał na starszą z kobiet. -Szczęśliwi czasu nie liczą, prawda?

Brunet wraz ze swoją matką zaśmiali się i prawie jednocześnie przytaknęli.

Blondyn odetchnął z ulgą.

- Uroczo razem wyglądacie - stwierdziła pani Min uśmiechając się szerzej. -Trzymam za Was kciuki.

- Dziękujemy - Yoongi lekko kiwnął głową.

Uroczo pomyślał spoglądając jątem oka na reakcje młodszego, który o mało co nie udławił się deserem. Na jego pyzate policzki wpłynął czerwony rumieniec, który przypominał starszemu dwa dojrzałe pomidorki.

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!