❁❀81❀❁

3K 476 133

Sugar: Kupiłem!

Chim: To dobrze. Co wybrałeś?

Sugar: Bransoletke. Szczerze to mi się nie podobała, ale jubilerka twierdziła, że jest śliczna.

Sugar: Za to cena nie podobała mi się jeszcze bardziej...

Chim: Wyślesz zdjecie tej bransoletki?

Sugar: Niieee. Jest już zapakowana. Nie lubię pakować prezentów więc poprosiłem tą panią.

Chim: Bo pewnie i do tego masz dwie lewe ręce xD

Sugar: Zamknij się

Sugar: Btw, ta kobieta była serio miła

Chim: zdradzasz mnie? >^<

Sugar: Jasne B)

Chim: ;-; idę płakać

Sugar: Okej~

Sugar: Nie przyjdę Cię poklepać po pleckach

Chim: Bo przyjdziesz znowu mnie pocałować? B) ♡

Sugar: bardzo zabawne -,-

Chim: Wiem :*

Chim: W ogóle to trzymam za Ciebie kciuki~

Sugar: Jakby to miało znaczenie...

Sugar: Ale dzięki

Sugar: Jiminie-pabo

Chim: Pabo?

Chim: co mnie wyzywasz ;-;

Sugar: nwm, ale to moje najlepsze zajęcie.

Sugar: Nudzi mi się.

Chim: Przecież piszesz ze mną ^^

Sugar: I tak mi nudno

Sugar: Chyba pojadę do Nama

Chim: Przyjedź do mnie~ ♡

Sugar: Nie. To ja już wolę w domu zostać

Chim: :<

Chim: Ranisz

Sugar: No przykro mi.

Chim: Co robisz Walentynki?

Sugar: Przecież wiesz.

Sugar: Idę na urodziny ciotki przecież ;-;

Chim: ouuh współczuję, Cukiereczku :/

Sugar: I tak nie lubię Walentynek -,-.

Chim: Bo nie masz swojej walentynki?

Sugar: bo są chujowe

Chim: hm

Chim: Przykre troche

Sugar: No wiedzisz, takie życie

Chim: Lajf is brutal

Sugar: No dokładnie.

Sugar: Chyba pora załatwić Ci lekcje angielskiego...

Sugar: ale racja, life is brutal


Dzień dobry ^-^
Jeszcze jeden dzisiaj? ♡
[dodam za kilka godzin ^^]

Hold me; p.jm x m.ygPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!